6 marek samochodów na krawędzi bankructwa w 2026 roku

Praktyczna analiza ryzyka zakupu aut 2026: przedstawiamy 6 marek (Genesis, Jaguar, Mitsubishi, Infiniti, Chrysler, Nissan) zagrożonych bankructwem, omawiamy przyczyny, skutki dla właścicieli i wskazówki ochrony wartości.

Komentarze
6 marek samochodów na krawędzi bankructwa w 2026 roku

10 Minuty

Wyobraź sobie scenariusz: wydajesz 60 000 USD na nowego, premium SUV-a. Wygląda świetnie, pachnie nowością i przyciąga spojrzenia. Po sześciu miesiącach otrzymujesz list, że lokalny salon dealerski zamyka działalność. Rok później krążą plotki, że producent wycofuje się z rynku. Nagle twoja „inwestycja” traci wartość. Nie możesz go odsprzedać, bo żaden dealer tego nie chce. Nie możesz zamówić części, bo łańcuch dostaw wyschł. Zostajesz z „sierocym” samochodem.

To nie dystopijna fikcja — to surowa rzeczywistość, z jaką mierzy się rynek motoryzacyjny w 2026 roku. Podczas gdy nagłówki prasowe koncentrują się na przejściu na pojazdy elektryczne (EV) i technologii autonomicznej, pod powierzchnią narasta cichy kryzys. Kilka legendarnych marek walczy o przetrwanie, obciążonych ogromnym zadłużeniem, kurczącym się udziałem w rynku i fatalnymi decyzjami strategicznymi. Zakup samochodu od umierającej marki to nie tylko kwestia gustu — to finansowa mina z opóźnionym zapłonem.

W tej obszernej analizie ujawniamy 6 marek motoryzacyjnych, które są niebezpiecznie blisko przepaści. Jeżeli cenisz swój portfel i stabilność wartości odsprzedaży, czytaj dalej zanim podpiszesz umowę dealerską. W tekście zastosowano terminy branżowe, analizy ryzyka i praktyczne wskazówki dotyczące zakupu używanego lub nowego auta.

1. Genesis: Kryzys tożsamości „fałszywego luksusu”

Genesis miał być odpowiedzią Grupy Hyundai na BMW i Mercedesa. Na papierze oferuje efektowny design i „przystępny luksus”. W praktyce jednak Genesis udowadnia, że prestiżu nie da się wykreować wyłącznie budżetem marketingowym ani kilkoma dopracowanymi modelami. Rynek premium wymaga spójnego doświadczenia właściciela, silnej sieci posprzedażowej i reputacji niezawodności — elementów, które są nadal niedostatecznie rozwinięte.

Problem „Hyundaia” Największym wyzwaniem dla Genesis jest doświadczenie właściciela i postrzeganie marki. Płacisz ceny premium, ale często otrzymujesz doświadczenie zbliżone do budżetowego. Wiele aut Genesis jest nadal sprzedawanych i serwisowanych obok modeli Hyundai, co ogranicza ekskluzywność oferty. Dodatkowo rosną obawy o niezawodność i spójność jakości, co wpływa na wartość rezydualną.

  • Koszmarne akcje serwisowe (recall): Marka mierzyła się z poważnymi akcjami serwisowymi związanymi z awariami pomp paliwa, które powodowały gaśnięcie silników przy prędkościach autostradowych. W skali reputacyjnej takie problemy osłabiają zaufanie nabywców i wpływają na gwarancje.

  • Awarie EV: Flagowe modele elektryczne, takie jak G80 i GV60, były zgłaszane jako podatne na nagłe spadki mocy. Problemy z elektroniką napędową lub zarządzaniem baterią szybko przekładają się na koszty serwisowe i reklamacje.

Werdykt: Genesis ryzykuje zniknięcie jako niszowy gracz. Spadające wartości odsprzedaży i rosnące ryzyko porzucenia marki przez dealerów sprawiają, że zakup nowego Genesis może oznaczać natychmiastową utratę znacznej części kapitału. Dla osób dbających o wartość rezydualną i koszty utrzymania ten wybór wydaje się szczególnie ryzykowny.

2. Jaguar: Jak wymazać 100 lat historii

Gdyby istniała nagroda za „Najgorszą Strategię Biznesową Dekady”, trafiłaby do Jaguara. Brytyjska ikona, niegdyś symbol elegancji i charakteru, praktycznie dokonała korporacyjnego „samozniszczenia”. Działania strategiczne ostatnich lat konsekwentnie osłabiły pozycję marki w segmencie premium.

„Pustka produktowa” Jaguar podjął zaskakującą decyzję o zaprzestaniu produkcji samochodów z silnikami spalinowymi (XE, XF, F-Type, F-Pace) zanim ich elektryczne następcy byli gotowi. W efekcie stworzono „martwą strefę”, gdzie salony dealerskie nie mają praktycznie nic nowego do zaoferowania klientom.

  • Utrata znaczenia marki: Do czasu ponownego wejścia Jaguara jako „ultra-luksusowej marki EV” pod koniec 2026 roku konsumenci mogą już przejść na inne, stabilniejsze marki.

  • Problemy z niezawodnością: Rankingi niezawodności, takie jak publikowane przez niezależne serwisy, lokują Jaguara nisko, co wpływa na koszty serwisów i zaufanie kupujących.

  • Utrata tożsamości: Niedawne zmiany w identyfikacji wizualnej, które usunęły kultowego „skaczącego kota”, spotkały się z krytyką i kpinami, co tylko pogłębiło problem wizerunkowy.

Werdykt: Zakup Jaguara teraz to inwestycja w markę-ducha. Sieć dealerska kurczy się, a wsparcie posprzedażowe dla obecnych modeli może stać się rzadkie i coraz droższe. Kupujący powinni brać pod uwagę ryzyko serwisowe, dostępność części oraz przyszłą wartość odsprzedaży.

3. Mitsubishi: „Wędrujący umarły” Japonii

Mitsubishi przypomina na rynku motoryzacyjnym zombie — ciągle się porusza, ale duch marki opuścił ją lata temu. Czasy Lancer Evolution czy dominacji w Rajdzie Dakar to historia. Obecnie Mitsubishi przetrwa dzięki sprzedaży przestarzałych crossoverów klientom ze słabszą historią kredytową, a ugruntowana reputacja innowacyjności została zachwiana.

Dlaczego to pułapka

  • Przestarzała technologia: Obecna oferta jest technologicznie kilkadziesiąt miesięcy za konkurentami, takimi jak Toyota czy Mazda — chodzi o platformy napędowe, systemy bezpieczeństwa i integrację oprogramowania.

  • Skandaliczna przeszłość: Od ukrywania wad produkcyjnych w 2000 roku po manipulacje danymi o zużyciu paliwa w 2016 — seria afer wielokrotnie nadwyrężyła zaufanie konsumentów.

  • Wartość odsprzedaży: Ponieważ pojazdy często trafiają do sprzedaży z dużymi rabatami i do klientów z wyższym ryzykiem kredytowym, rynek wtórny jest nasycony i presja na ceny bazowe jest duża.

Werdykt: Mitsubishi jest silnie uzależnione od sojuszy strategicznych, w tym od Nissana. Jeśli partnerstwo osłabnie lub aliansy zostaną przekształcone, Mitsubishi może zniknąć z rynków zachodnich lub znacząco ograniczyć ofertę, co dramatycznie utrudni dostęp do części zamiennych i serwisu.

4. Infiniti: Niezwykłe kurczenie się marki

Infiniti znajduje się obecnie na długotrwałym respiratorze. Kiedyś realny konkurent Lexusa, dziś wycofuje się w cień. Sprzedaż spadła z ponad 150 000 egzemplarzy kilka lat temu do zaledwie około 50 000 obecnie — wskaźnik ten pokazuje skalę utraty pozycji rynkowej.

Znaki śmierci

  • Zamykanie salonów: Infiniti zamyka samodzielne salony i przenosi sprzedaż z powrotem na place Nissana — wyraźny sygnał odwrotu i konsolidacji.

  • Skreślanie modeli: Sedan Q50 został wycofany. Krążą plotki, że QX50 i QX55 mogą zostać skasowane do 2025 roku, co znacząco ograniczy ofertę i atrakcyjność marki.

  • Przekleństwo CVT: Integracja z Nissanem pociąga za sobą problemy z przekładniami CVT — defekty, które od lat dotykają nabywców i podnoszą koszty napraw.

Werdykt: Infiniti dzisiaj to często droższy Nissan z wyższymi rachunkami za naprawy i słabnącą siecią wsparcia. Dla wielu nabywców to aktywo o podwyższonym ryzyku — szczególnie jeśli zależy im na długoterminowej wartości i serwisie gwarancyjnym.

5. Chrysler: Porzucony przez własnych opiekunów

To przygnębiające widzieć Chryslera, niegdyś potęgę amerykańskiego przemysłu, sprowadzonego do roli marginalnej. Pod parasolem Stellantis marka jest zaniedbana do poziomu niemal całkowitej nieistotności na rynku globalnym.

Marka jednego samochodu W 2026 Chrysler w praktyce stał się „firmą minivanów”. Po wycofaniu sedana 300, Pacifica pozostaje jedynym znaczącym modelem w ofercie — co znacznie zawęża atrakcyjność dla szerokiego grona nabywców.

Werdykt: Zakup Chryslera w obecnej sytuacji jest wyjątkowo ryzykowny. W przypadku likwidacji marki właściciele mogą stanąć przed dramatycznymi problemami z dostępnością części zamiennych, obsługą gwarancyjną i utrzymaniem wartości odsprzedaży.

6. Nissan: Olbrzym o glinianych nogach

To jeden z najbardziej szokujących wpisów na liście. Nissany jeżdżą wszędzie, więc jak to możliwe, że firma przeżywa kryzys? Odpowiedź leży w wynikach finansowych i decyzjach strategicznych. Globalnie Nissan znajduje się w stanie poważnego zagrożenia.

Czarna dziura finansowa

  • Strata 4,5 mld USD: Firma odnotowała katastrofalne straty w ostatnim roku obrotowym, co osłabiło płynność i zdolność inwestycyjną.

  • Załamanie zysków operacyjnych: Zyski operacyjne spadły o około 90%, co ogranicza środki na rozwój EV i modernizację linii produktów.

  • Tryb paniki: Nissan zwolnił około 20 000 pracowników i zredukował zdolności produkcyjne o 20%, próbując skonsolidować koszty.

Źródła wewnętrzne sugerują, że Nissan ma około 12–14 miesięcy na znalezienie „zbawcy” (np. strategicznego partnera jak Honda czy dalsza integracja z Renault) zanim pojawi się ryzyko bankructwa lub przestawienia się na radykalny plan restrukturyzacji. Anulacja kluczowych projektów EV i opóźnienia w technologii hybrydowej oznaczają, że firma jest w tyle względem konkurencji w kluczowych segmentach rynku.

Werdykt: Nissan jest za duży, by upaść — dopóki tak się nie stanie. Ryzyko pogorszenia jakości, sporów gwarancyjnych i gwałtownego spadku wartości modelów jest obecnie większe niż kiedykolwiek. Dla nabywców oznacza to potencjalne komplikacje przy roszczeniach z gwarancji oraz zmniejszenie dostępności części i serwisu.

Chroń swoje oszczędności!

Rynek motoryzacyjny 2026 jest bezlitosny. Czasy, gdy można było kupić dowolne auto i spodziewać się, że utrzyma wartość, minęły. Sześć marek wymienionych powyżej — Genesis, Jaguar, Mitsubishi, Infiniti, Chrysler i Nissan — w tej chwili walczy o przetrwanie. W analizie uwzględniono aspekty finansowe, jakość produktów, reputację w zakresie napraw i dostępność części zamiennych.

Jako konsument nie powinieneś finansować prób ratowania takich marek. Gdy producent upada lub przechodzi proces restrukturyzacji, to właściciel pojazdu najczęściej zostaje z problemami: brak części, droższy serwis, utrudnione roszczenia gwarancyjne i spadek wartości rynkowej. Nasza praktyczna rada: wybieraj marki o stabilnych fundamentach finansowych, rosnącym udziale w rynku i udokumentowanej niezawodności. Szczególnie warto zwracać uwagę na historię serwisową modelu, dostępność części zamiennych, opinie o niezawodności oraz prognozy wartości odsprzedaży — te czynniki realnie wpływają na całkowity koszt posiadania (TCO). Twoje przyszłe ja podziękuje ci za ostrożność.

Źródło: smarti

Zostaw komentarz

Komentarze