Jaguar X900: elektryczny grand tourer wyznacza kierunek

Jaguar zbliża się do odsłonięcia produkcyjnej wersji znanej jako X900 (Typ 00). Nowy elektryczny grand tourer na platformie JEA ma imponujące osiągi, zasięg około 700 km i szybkie ładowanie, premiera nazwy 12 maja.

Komentarze
Jaguar X900: elektryczny grand tourer wyznacza kierunek

3 Minuty

Jaguar od miesięcy znajduje się w oku cyklonu, a teraz moment, który nada jego elektrycznej przemianie prawdziwą tożsamość, jest niemal tu. Samochód, który świat nazywał Typ 00, ma rzekomo wkrótce pozbyć się etykiety konceptu i zbliżyć się do wersji produkcyjnej, a jego oficjalna nazwa ma zostać ujawniona 12 maja.

To ma większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać. To nie tylko kolejna premiera modelu. To pierwsze poważne oświadczenie w próbie redefinicji Jaguara na erę elektryczną i niewiele współczesnych aut podzieliło opinię tak mocno. Niektórzy uznali koncept za śmiały i odświeżający. Inni czuli, że Jaguar oddalił się za bardzo od swoich korzeni. Tak czy inaczej, ludzie to zauważyli, a na dzisiejszym rynku to połowa sukcesu.

Znany wewnętrznie jako X900, nadchodzący model to efektowny czterodrzwiowy elektryczny grand tourer z długą maską, niską sylwetką i proporcjami wyglądającymi celowo teatralnie. Prototypy i pojazdy testowe były już widziane w różnych częściach świata, co sugeruje, że Jaguar posuwa się naprzód, nawet jeśli finalne auto jest jeszcze w drodze. Według Autocar India wersja produkcyjna ma zostać ujawniona we wrześniu, a dostawy dla klientów są zaplanowane na 2027 rok.

Pod tą charakterystyczną karoserią znajduje się nowa wewnętrzna platforma elektryczna Jaguara, Jaguar Electric Architecture, czyli JEA. Ta architektura ma stanowić podstawę następnej generacji elektrycznych aut marki, a Jaguar wyraźnie celuje wysoko od samego początku. Wersja startowa ma wykorzystywać trzy silniki elektryczne, jeden z przodu i dwa z tyłu, o łącznej mocy przekraczającej 746 kW i około 1300 Nm momentu obrotowego. Jeśli te liczby się potwierdzą, będzie to najpotężniejszy Jaguar gotowy do jazdy po drogach. To nie tylko szybki Jaguar. To po prostu szybkie auto.

Cele zasięgu są równie ambitne. Jaguar celuje w około 700 kilometrów według cyklu WLTP z baterii o pojemności około 120 kWh. Szybkie ładowanie ma być także istotnym punktem oferty, firma twierdzi, że samochód może dodać około 321 kilometrów zasięgu w zaledwie 15 minut. Dla dużego luksusowego EV takie wyniki stawiają go w gronie najpoważniejszych konkurentów segmentu.

Szok konceptu może przetrwać w wersji drogowej

Tu zaczyna się najciekawsze. Pomimo całego szumu wokół konceptu, samochód produkcyjny nie wydaje się rezygnować z tamtego języka projektowego. Szpiegowskie zdjęcia sugerują, że Jaguar zachował dużą część pierwotnej dramaturgii, w tym wydłużony przód, gładkie, płaskie powierzchnie oraz płynnie opadającą sylwetkę typu fastback. Największa zmiana ma charakter praktyczny, a nie emocjonalny: dwudrzwiowy format auta pokazowego ustępuje miejsca czterodrzwiowej konfiguracji lepiej przystosowanej do zadań grand touring.

Ta decyzja wydaje się rozsądna. Auto tego typu musi przyciągać wzrok, tak, ale musi również funkcjonować jako flagowiec, który ludzie rzeczywiście mogliby kupić i użytkować. Jaguar nie tylko goni za uwagę. Potrzebuje wiarygodności, sprzedaży i dowodu, że ten radykalny kierunek może sprawdzić się w rzeczywistości.

Nazwa zatem nie jest drobnym szczegółem. To pierwszy prawdziwy znak kolejnego rozdziału Jaguara, słowo, które będzie nieść całą wagę tej przemiany, gdy auto trafi do salonów. A przy tak wielu oczekiwaniach związanych z tym elektrycznym GT, Jaguar nie może sobie pozwolić na słabe pierwsze wrażenie.

Zostaw komentarz

Komentarze