Zbyt wiele aut, za mało klientów: Lucid pod presją

Lucid wstrzymał prognozę produkcji 2026 i stoi z nadmiernymi zapasami niesprzedanych samochodów elektrycznych. Nowy dyrektor Silvio Napoli kładzie nacisk na kontrolę kosztów, ale potrzeba przyspieszonej sprzedaży.

Komentarze
Zbyt wiele aut, za mało klientów: Lucid pod presją

4 Minuty

Zbyt wiele samochodów, za mało nabywców. To problem, z którym obecnie zmaga się Lucid, a jego nowe kierownictwo nie zwleka z przyznaniem się do niego.

Producent samochodów elektrycznych wspierany przez Arabię Saudyjską wstrzymał prognozę produkcji na 2026 rok, podczas gdy nowy dyrektor generalny Silvio Napoli dokładnie analizuje działalność firmy od fundamentów. Decyzja ta zapada w delikatnym momencie dla Lucid, spółki wciąż dążącej do skali, wciąż spalającej gotówkę i obecnie siedzącej na górze niesprzedanych samochodów elektrycznych o wartości około 1,36 mld €.

Jeszcze kilka tygodni temu Lucid utrzymywał plan budowy od 25 000 do 27 000 pojazdów w tym roku, nawet po tym, jak problem z dostawcą przerwał dostawy modelu Gravity (SUV) na prawie miesiąc. Ta pewność teraz wyparowała. Firma wycofała swoje prognozy i zastąpiła je ostrożnym przyznaniem: zapasy są zbyt wysokie. Mówiąc krótko, fabryka produkuje szybciej niż rośnie popyt.

Liczby za pierwszy kwartał obrazują to jasno. Lucid wyprodukował 5 500 pojazdów, ale dostarczył tylko 3 093. Pozostało więc około 2 400 dodatkowych pojazdów elektrycznych bez nabywców, co zwiększyło rosnący zapas. Na koniec marca całkowite zapasy wzrosły do niemal 1,36 mld €, gwałtowny skok podkreślający, jak bardzo zachwiała się równowaga.

Napoli wchodzi do firmy, która pilnie potrzebuje dyscypliny

Silvio Napoli, najbardziej znany z kierowania przemysłowym gigantem Schindler Group, nie wydaje się zainteresowany stopniowym wchodzeniem w rolę. Podczas konferencji wynikowej Lucid jasno dał do zrozumienia, że kontrola kosztów jest teraz priorytetem. Jego przekaz był dosadny: firma musi stać się bardziej efektywna, bardziej selektywna i znacznie bardziej zdyscyplinowana w zakresie wydatków.

Taki ton ma znaczenie. Lucid nie znajduje się już w fazie, w której sama ambicja wystarcza. Marka wciąż ma silną wiarygodność inżynieryjną i wizerunek premium w segmencie samochodów elektrycznych, ale inwestorzy oczekują czegoś mniej efektownego i bardziej pilnego: dowodu, że firma może być prowadzona z większą dyscypliną finansową.

A najnowszy kwartał niewiele tu pocieszał. Przychody wzrosły rok do roku o 20 procent do 261,59 mln €, co brzmi przyzwoicie, dopóki nie porówna się tego z oczekiwaniami analityków. Rynek spodziewał się około 407,00 mln €. Taka różnica wobec prognoz to nie drobne potknięcie. To luka, która zmienia rozmowę o wykonaniu planu.

Potem nadszedł większy cios. Lucid zanotował kwartalną stratę netto przekraczającą 925 mln €, a w wolnych przepływach pieniężnych spalił około 1,33 mld €. To dotkliwe liczby dla każdego producenta samochodów, nie mówiąc o firmie wciąż próbującej udowodnić, że może dorównać swojej wycenie i zasłużyć na dalsze zaufanie rynku.

Na razie Lucid ma jednak jedną istotną zaletę: wsparcie Funduszu Inwestycji Publicznych Arabii Saudyjskiej. To zabezpieczenie finansowe firmy, a Lucid twierdzi, że ma wystarczające środki, by utrzymać działalność do drugiej połowy 2027 roku. To daje czas, ale nie komfort. Pieniądze mogą utrzymać operacje, nie rozwiążą same problemu popytu.

Prawdziwe wyzwanie jest proste do opisania, lecz dużo trudniejsze do naprawienia. Lucid musi sprzedawać auta w tempie, które dorównuje lub, co lepiej, wyprzedza produkcję. Dopóki to nie nastąpi, każdy dodatkowy pojazd w zapasie przypomina, że zbudowanie samochodu elektrycznego to tylko połowa sukcesu. Przekonanie kogoś, by go kupił, decyduje o tym, czy biznes będzie działał.

Lucid wciąż ma przestrzeń, by się ustabilizować, ale margines błędu szybko się kurczy.

Zostaw komentarz

Komentarze