Tesla Roadster: dziewięć lat oczekiwania i wątpliwości

Historia opóźnień Tesli Roadster — od zapowiedzi z 2017 roku, przez wielokrotne przesunięcia terminów i rezerwacje, aż po zapowiedź ujawnienia w kwietniu 2026. Analiza znaków towarowych, patentów i ryzyka utraty wiarygodności.

Komentarze
Tesla Roadster: dziewięć lat oczekiwania i wątpliwości

4 Minuty

Tesla Roadster stał się najdłużej trwającą zapowiedzią w świecie motoryzacji. Po latach nietrzymanych terminów, przesuwanych harmonogramów i coraz bardziej ambitnych obietnic, Elon Musk twierdzi teraz, że następnej generacji samochód sportowy wreszcie zostanie ujawniony przed końcem miesiąca. Jeśli tak się stanie, minie prawie dziewięć lat od pierwszego pojawienia się prototypu w 2017 roku.

To samo w sobie byłoby sensacją. Ale w przypadku tego samochodu prawdziwą historią zawsze było oczekiwanie.

Drugie pokolenie Roadstera zadebiutowało w listopadzie 2017 podczas prezentacji Tesli Semi, a Musk zrobił to, co często robi przy wprowadzeniu nowego modelu: nakreślił wizję brzmiącą niemal nierealnie. Produkcja, powiedział, miała rozpocząć się w 2020 roku. Dane robiły wrażenie. Przyspieszenie od 0 do 60 mil na godzinę w 1,9 sekundy. Prędkość maksymalna powyżej 250 mil na godzinę. Akumulator 200 kWh obiecujący około 620 mil zasięgu. A cena wyjściowa 200 000 dolarów.

Rezerwacje otwarto natychmiast. Tesla żądała 50 000 dolarów za standardową rezerwację i 250 000 dolarów za model edycji Founders Series, ograniczony do pierwszych 1 000 nabywców. Wiele osób zapłaciło, oczekując, że zobaczy samochód w ciągu kilku lat. To zaufanie szybko się zdezaktualizowało.

Potem pojawił się znany wzorzec Tesli: kolejne terminy przesuwały się dalej. W lipcu 2020 Musk mówił, że Roadster pojawi się w ciągu następnych 12 do 18 miesięcy. W styczniu 2021 termin przesunięto na 2022. Potem na 2023. Potem na 2024. Na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Tesli w lutym 2024 Musk stwierdził, że wersja produkcyjna zostanie pokazana do końca tego roku, a dostawy rozpoczną się na początku 2025.

Ten plan również nie przetrwał. W październiku 2024 Musk mówił już o terminie 2025–2026. Kolejna zmiana nadeszła w listopadzie 2025, kiedy poinformował akcjonariuszy, że produkcja nie rozpocznie się przed 2027 lub 2028 rokiem, opóźniając samochód o siedem lub osiem lat względem pierwotnego harmonogramu.

Na tym samym spotkaniu Musk zapowiedział, że demonstracja Roadstera odbędzie się 1 kwietnia 2026. Data nie umknęła uwadze. Żartował nawet, że daje mu to „możliwość zaprzeczenia”, ponieważ mógłby powiedzieć, że tylko żartował. To nie jest rodzaj zapewnienia, na które liczyli posiadacze rezerwacji.

Teraz to ujawnienie, nie demonstracja

W marcu 2026 Musk ponownie zmienił sformułowanie. Tym razem opublikował wpis na X, że Roadster zostanie ujawniony pod koniec kwietnia i nazwał go „przełomowym, na zupełnie innym poziomie”. Dodał też, że wersja produkcyjna będzie „znacznie inna niż to, co pokazaliśmy wcześniej”.

Przynajmniej kilka sygnałów wskazuje, że za kulisami dzieje się coś rzeczywistego. W lutym 2026 Tesla złożyła dwa nowe wnioski o znak towarowy w Urzędzie Patentowym USA (USPTO), w tym jeden ukazujący zmienioną sylwetkę pojazdu o bardziej opływowym kształcie i bardziej kanciastej linii dachu niż oryginalna koncepcja z 2017 roku. Tesla złożyła też wnioski patentowe dotyczące zintegrowanego, jednoczęściowego kompozytowego fotela, co sugeruje nowe prace projektowe zamiast powielania materiałów prezentacyjnych.

Mimo to Roadster przeszedł przez tak wiele fałszywych świtań, że ostrożność wydaje się uzasadniona. Fani Tesli słyszeli tę melodię wcześniej, i jeszcze wcześniej. Pytanie nie brzmi, czy Roadster potrafi przyciągnąć uwagę. Zawsze to robi. Pytanie brzmi, czy tym razem samochód przestanie być jedynie obietnicą i stanie się produktem, który klienci naprawdę będą mogli kupić.

Jeśli Tesla rzeczywiście ujawni Roadstera w tym miesiącu, będzie to jedno z najbardziej obserwowanych ujawnień od lat, nie dlatego, że samochód jest nowy, lecz dlatego, że oczekiwanie uczyniło z niego test wiarygodności. W tej chwili Roadster nie jest już tylko supersamochodem. To obietnica z historią.

Zostaw komentarz

Komentarze