3 Minuty
BMW nadrabia zaległości w centrum uwagi w tym roku, ale cisza wkrótce się skończy. Podczas gdy Mercedes zalewa scenę nowościami, od całkowicie nowej elektrycznej Klasy C po odświeżone modele o sportowym i luksusowym charakterze, BMW do tej pory pokazało tylko i3. To ma się szybko zmienić.
Bawarska marka szykuje zapracowaną drugą połowę roku, a kolejnym dużym tematem będzie prawdopodobnie nowy X5. Obecna generacja G05 pojawiła się w 2018 roku, co oznacza, że wymiana trafia idealnie w terminarz na pełną przebudowę. Po kilku rundach spekulacji i kilku fantazyjnych zapowiedziach CGI następny X5 i jego elektryczny brat, iX5, zaczynają nabierać kształtów.
Stylistyka Neue Klasse, ale dopasowana do SUV-a
Zgodnie z najnowszymi plotkami, BMW X5 na 2027 rok będzie czerpać mocno z języka projektowego Neue Klasse, podobnie jak nowy iX3. Można się spodziewać znanych czystych powierzchni, ostrzejszych sygnatur świetlnych i bardziej minimalistycznego przodu, choć proporcje będą wyraźnie dostosowane do większego nadwozia typu SUV.
Zwykły X5 ma pojawić się podobno jako model skoncentrowany na hybrydach, podczas gdy iX5 będzie w pełni elektrycznym odpowiednikiem. Oczekuje się, że BMW zaprezentuje obie wersje jednocześnie, co miałoby sens na rynku, gdzie klienci segmentu premium coraz częściej oczekują zarówno wyboru, jak i elastyczności. Jeden znaczek, dwie drogi. Klasyczne myślenie BMW.
W środku zmiany mają być równie przełomowe. Kabina ma przyjąć system BMW Panoramic Vision oraz najnowszy System operacyjny X, oba już powiązane z rodziną Neue Klasse. To oznacza bardziej cyfrowe, bardziej otwarte rozplanowanie, z informacjami prezentowanymi w sposób, który wydaje się daleki od starej szkoły kokpitu BMW.
Dwie platformy, dwie osobowości
Pod spodem rozdźwięk między dwoma modelami będzie tak samo istotny jak to, co widzisz na zewnątrz. X5 z silnikiem spalinowym, łącznie z wersjami plug-in hybrid, ma prawdopodobnie opierać się na zaktualizowanej platformie CLAR. iX5 z kolei powinien przejść na architekturę Neue Klasse BMW, zaprojektowaną od podstaw pod napęd elektryczny.
Jest też kolejny zwrot. BMW już zasugerowało model iX5 z napędem wodorowym, i tym razem firma sugeruje, że może to być coś więcej niż projekt badawczy. Nie spodziewaj się jednak wielkich nakładów produkcyjnych. Wodór pozostaje niszowym rozwiązaniem i na razie wygląda bardziej na strategiczne oświadczenie niż produkt masowy.
Jeśli harmonogram się utrzyma, nowy X5 i iX5 mogą stać się jednymi z najważniejszych premier BMW od lat. Jeden przeniesie tradycyjne atuty marki w nową erę. Drugi pokaże, jak daleko BMW jest gotowe posunąć swoją elektryczną przyszłość. Tak czy inaczej, kolejna rodzina X5 wydaje się być poważną odpowiedzią na najnowsze wyzwania ze strony Mercedesa i Audi.
Zostaw komentarz