7 Minuty
Ram wraca do segmentu średnich pickupów
Ram oficjalnie przywraca pickup średniej wielkości. Szef Stellantis i Ram Trucks, Tim Kuniskis, potwierdził, że długo oczekiwany model — przywrócony pod nazwą Dakota — pojawi się jako prawdziwy pojazd typu body-on-frame, zaprojektowany od podstaw z myślą o użyteczności, a nie jako „samochód z paką”. Kuniskis podkreślił pilność tej decyzji, mówiąc, że idealny moment na budowę tego samochodu był wczoraj, a drugi najlepszy jest teraz.

Czego oczekiwać: projekt, możliwości i cel
Nowa Dakota ma być prawdziwym pickupem dla nabywców, którzy priorytetowo traktują holowanie, ładowność i realną zdolność do pracy. Dzięki konstrukcji opartej na ramie pojazd ma konkurować bezpośrednio z ugruntowanymi modelami średniej wielkości, takimi jak Toyota Tacoma, Ford Ranger czy Chevrolet Colorado. Strategia Ram jest klarowna: zaoferować wiarygodną alternatywę dla klientów, którzy rozważają przejście do lekkiego, pełnowymiarowego pickupa lub szukają solidnego, ale bardziej przystępnego cenowo modelu.
Oczekiwane kluczowe cechy:
- Konstrukcja body-on-frame dla trwałości i lepszych parametrów holowania
- Wiele opcji układu napędowego, w tym czterocylindrowe i sześciocylindrowe silniki benzynowe oraz wariant hybrydowy
- Brak oferty V8; prawdopodobnie rzędowy, turbodoładowany sześciocylindrowy (Hurricane) będzie najwyższą dostępną jednostką
- Bardziej przystępna cena pozycjonowana poniżej Ram 1500

Układy napędowe i osiągi
Podstawą Dakoty będzie tradycyjna architektura pickupów zamiast konstrukcji unibody stosowanej w crossoverach. Taka budowa umożliwia lepsze rozłożenie obciążeń przy holowaniu, większą odporność na uszkodzenia przy pracy terenowej oraz prostsze adaptacje do różnych konfiguracji skrzyni i zawieszenia. Ram zapowiada ofertę nowoczesnych silników czterocylindrowych i sześciocylindrowych oraz wariant hybrydowy dla kupujących, którzy oczekują wyższej efektywności paliwowej bez rezygnacji z możliwości użytkowych.
Choć Ram nie przewiduje jednostki V8 w gamie Dakoty, decyzja ta jest zgodna z rynkowymi trendami w segmencie średnich pickupów, gdzie V8 są coraz rzadsze. Na szczycie gamy może znaleźć się turbodoładowany rzędowy sześciocylindrowy silnik Hurricane — projekt znany z innych modeli Stellantis — który zapewni wysoką wartość momentu obrotowego i solidne osiągi w codziennym użytkowaniu oraz podczas holowania ciężkich ładunków.
W zakresie przekładni można oczekiwać nowoczesnych automatycznych skrzyń biegów o większej liczbie przełożeń (8- lub 9-biegowych), zoptymalizowanych pod kątem płynności, oszczędności paliwa i lepszego wykorzystania momentu. Ram może też zaoferować zaawansowane rozwiązania elektroniczne sterujące pracą napędu, takie jak adaptacyjne tryby jazdy, kontrolę momentu na kołach i systemy wspomagające holowanie.
Jeśli chodzi o osiągi holownicze i ładowność, producent prawdopodobnie skupi się na realnych, mierzalnych parametrach użytkowych — udźwigu skrzyni oraz zdolności holowania przy zachowaniu stabilności i bezpieczeństwa. Dla nabywców zawodowych i rekreacyjnych kluczowe będą konkretne wartości dotyczące DMC, ładowności i maksymalnego ciągnięcia przy określonych konfiguracjach napędu.
Realna użyteczność
Komunikat Ram stawia na praktyczne dane: realne wartości holowania i ładowności będą ważniejsze niż „nagłówkowa” moc silnika. Klienci oczekują funkcjonalnej paki, łatwo dostępnych punktów mocowania ładunku, systemów ułatwiających podłączanie przyczepy (np. zintegrowane sterowanie hamulcem przyczepy, kamery i systemy asystujące) oraz opcji zwiększających przyczepność w terenie (skrzyniowy napęd 4x4, blokady mechanizmów różnicowych, pakiety off-road).
Praktyczne rozwiązania, które mogą zwiększyć użyteczność Dakoty, to m.in. różne długości pak, opcje skrzyń z przegrodami i schowkami, wytrzymałe wykończenia dna paki oraz integracja z elektroniką pojazdu umożliwiająca łatwe monitorowanie stanu naczepy. Dostępność akcesoriów i pakietów użytkowych to element, który może zdecydować o wyborze Dakoty przez klientów zawodowych i rzemieślników.
Cennik i pozycjonowanie rynkowe
Cena będzie istotnym elementem oferty. Ram zapowiada, że Dakota będzie kosztowała mniej niż Ram 1500, który w podstawowej wersji startuje około $42,025. Obserwatorzy rynku spodziewają się, że ceny nowego średniego pickupa Ram rozpoczynać się będą w przedziale od połowy 30 tysięcy dolarów do niskich 40 tysięcy dolarów — widełki zaprojektowane, by konkurować bezpośrednio z Toyotą Tacoma oraz innymi liderami segmentu.
Strategia cenowa Dakoty ma dwa cele: po pierwsze, odzyskać klientów, którzy szukają niższej progu wejścia do marki Ram; po drugie, zatrzymać kupujących w segmencie średnich pickupów, którzy w przeciwnym razie mogliby przesiąść się do droższych, pełnowymiarowych modeli. Rynek średnich pickupów pozostaje atrakcyjny — w USA Toyota Tacoma sprzedała 274,638 egzemplarzy w ubiegłym roku, co oznacza wzrost o około 42,4% w porównaniu z rokiem 2024, co pokazuje rosnące zapotrzebowanie klientów i konkurencyjność segmentu.
W praktyce, o sukcesie cenowym zdecyduje nie tylko cena wyjściowa, lecz także dostępność popularnych konfiguracji, koszt wyposażenia dodatkowego oraz opłacalność poszczególnych pakietów wyposażenia w stosunku do ofert konkurencji. Dobre zbalansowanie standardowego wyposażenia z ceną może uczynić Dakotę bardziej atrakcyjną dla firm i klientów indywidualnych.
Dlaczego Ram potrzebuje Dakoty
Portfolio Ram pozostawało bez tańszej opcji od czasu zakończenia produkcji Ram 1500 Classic w październiku 2024 roku. Model Classic pełnił rolę mostu cenowego między starszymi a nowszymi generacjami, oferując budżetową możliwość wejścia do rodziny Ram. Po jego odejściu marka straciła wyraźne miejsce w niższym przedziale cenowym, które było atrakcyjne dla segmentu „near-midsize”.
Powrót Dakoty jest więc zarówno krokiem strategicznym, jak i praktycznym — ma na celu odzyskanie tzw. „sweet spot” w ofercie marki, w którym łączy się użyteczność typowego pickupa z niższym kosztem wejścia. Dla Ram to sposobność, by zwiększyć wolumen sprzedaży, przyciągnąć nowych klientów i wykorzystać synergie produkcyjne oraz technologiczne z innymi modelami grupy Stellantis.

Produkcja i harmonogram
Dakota ma wejść do produkcji w zakładzie montażowym Belvidere Assembly Plant w stanie Illinois w 2027 roku jako model na rok 2028. Taki harmonogram daje Ram czas na udoskonalenie układów napędowych, kalibracji systemów holowania oraz dopracowanie poziomów wyposażenia, aby już od pierwszego dnia klienci otrzymali spójny i dopracowany produkt.
Znaczenie lokalizacji produkcji jest istotne także z punktu widzenia logistyki, kosztów i czasu dostaw. Produkcja w istniejącym amerykańskim zakładzie może obniżyć koszty transportu, ułatwić zarządzanie łańcuchem dostaw i przyspieszyć wprowadzanie poprawek w odpowiedzi na rynkowy feedback. Ram będzie musiał także zadbać o dostawy kluczowych komponentów, takich jak silniki, skrzynie biegów i elementy zawieszenia, aby utrzymać przewidywalne terminy i unikać opóźnień.
Czy Dakota zdoła obalić długoletnich liderów segmentu, zależeć będzie od zdolności Ram do wyważenia trzech kluczowych elementów: możliwości użytkowych (holowanie, ładowność, trwałość), konkurencyjnej ceny oraz atrakcyjności marki. Dysponując prawdziwą konstrukcją trucka, kilkoma opcjami napędowymi i agresywnie ustawioną ceną startową, Dakota ma realne szanse stać się istotną alternatywą dla kupujących rozważających Tacoma i inne modele tego segmentu.
Szybkie podsumowanie: Ram Dakota powraca w 2027 roku jako projektowany od podstaw, średniej wielkości pickup z konstrukcją body-on-frame, oferujący silniki cztero- i sześciocylindrowe oraz opcje hybrydowe, bez jednostki V8 i z ceną startową ustawioną poniżej Ram 1500, aby konkurować z Toyotą Tacomą i innymi rywalami w segmencie.
Źródło: autoevolution
Zostaw komentarz