Znany fotoradar z Alej Jerozolimskich wraca z monitoringiem

Fotoradar przy Alejach Jerozolimskich w Warszawie wraca po wandalizmach z monitoringiem i wzmocnioną obudową. Artykuł opisuje historię, mandaty 2025 i wpływ kontroli prędkości na rynek motoryzacyjny w Polsce i regionie.

Komentarze
Znany fotoradar z Alej Jerozolimskich wraca z monitoringiem

4 Minuty

Pomarańczowa skrzynka stojąca przy Alejach Jerozolimskich 239 w Warszawie, która zasłynęła rekordową liczbą wystawionych mandatów, wraca na swoje miejsce po dwóch aktach wandalizmu. Tym razem Inspekcja Transportu Drogowego zapowiada wzmocnioną konstrukcję oraz stały monitoring obejmujący miejsce instalacji i najbliższe otoczenie. Celem jest ograniczenie kolejnych prób zniszczenia i dostarczenie policji materiału dowodowego umożliwiającego szybkie ustalenie sprawców.

Krótka historia i kontrowersje

Fotoradar pojawił się w listopadzie 2024 r. w miejscu ze stałym ograniczeniem prędkości do 50 km/h, mimo że jezdnia jest szeroka i dwupasmowa. W pierwszych dwóch tygodniach działania urządzenie zarejestrowało ponad 12,5 tys. wykroczeń, a niektóre doby kończyły się nawet 150 mandatami. Lokalizacja szybko wzbudziła sprzeciw części kierowców, którzy argumentowali, że nie wpływa istotnie na bezpieczeństwo ruchu.

Ataki wandalizmu i reakcja ITD

Urządzenie dwukrotnie padło ofiarą wandali — pierwszy raz w lutym 2025 r., a po powrocie na drogę po dwóch miesiącach, ponownie zostało uszkodzone już po 48 godzinach, tym razem przez sprawców używających siekiery. ITD zapewniała, że fotoradar pozostanie w lokalizacji, ale przed wznowieniem rejestrowania wykroczeń konieczne jest jego odpowiednie zabezpieczenie.

Monitoring i inne zabezpieczenia

Jak informował "Miejski Reporter", trwają prace nad montażem kamer monitoringu obejmującego fotoradar i najbliższy odcinek ulicy. Monitoring ma pomóc w szybkim ustaleniu tożsamości sprawców ewentualnych aktów wandalizmu oraz zwiększyć szansę na zabezpieczenie materiału dowodowego dla policji. Dodatkowo urządzenie ma otrzymać wzmocnioną obudowę i systemy antywandalowe.

Ile mandatów i jakie są stawki w 2025 r.?

Rekordowy fotoradar zebrał ogromną liczbę zgłoszeń, co ponownie otwiera dyskusję o zasadności lokalizacji i polityce kontroli prędkości. Dla przypomnienia, wysokość mandatów za przekroczenie prędkości w 2025 r. wygląda następująco:

  • do 10 km/h — 50 zł i 1 punkt,
  • 11–15 km/h — 100 zł i 2 punkty,
  • 16–20 km/h — 200 zł i 3 punkty,
  • 21–25 km/h — 300 zł i 5 punktów,
  • 26–30 km/h — 400 zł i 7 punktów,
  • 31–40 km/h — 800 zł i 9 punktów,
  • 41–50 km/h — 1000 zł i 11 punktów,
  • 51–60 km/h — 1500 zł i 13 punktów,
  • 61–70 km/h — 2000 zł i 14 punktów,
  • 71 km/h i więcej — 2500 zł i 15 punktów.

Dla recydywistów mandaty za przekroczenie prędkości powyżej 31 km/h mogą zostać podwojone — w skrajnych przypadkach kara sięgnie nawet 5000 zł.

Wpływ nasilonej kontroli prędkości na rynek motoryzacyjny

Intensyfikacja kontroli prędkości, jak ta przy Alejach Jerozolimskich, wpływa również na decyzje zakupowe kierowców i ofertę rynkową w Polsce. Klienci zwracają coraz większą uwagę na systemy wspomagające jazdę: adaptacyjne tempomaty, ograniczniki prędkości, asystentów pasa ruchu czy systemy rozpoznawania znaków. Producentom opłaca się wprowadzać te rozwiązania do samochodów kompaktowych, które cieszą się popularnością w Polsce.

Specyfikacje, osiągi i bezpieczeństwo — co wybierają Polacy?

W segmencie B i C, które dominują na polskim rynku, klienci preferują oszczędne silniki benzynowe z mild-hybrid lub pełnym hybrydowym układem napędowym. Popularność zyskują też samochody z pakietami ADAS, które pomagają unikać mandatów i kolizji. Ceny aut w Polsce rosną nieznacznie, ale dostępność modeli w salonach nadal jest dobra, a wielu producentów oferuje promocje i finansowanie dla kierowców szukających oszczędności.

Porównanie z rynkiem UE i krajami bałtyckimi

W porównaniu z niektórymi krajami UE i Sąsiadami jak Lietuva, w Polsce obserwujemy podobne trendy: rosnące zainteresowanie systemami bezpieczeństwa oraz popularyzacja aut kompaktowych i SUV-ów. W miastach takich jak Vilniuje czy Kaune wprowadzane są podobne rozwiązania kontroli prędkości — monitoring i sprzęt radarowy są częścią szerszych strategii poprawy bezpieczeństwa drogowego. Dla kierowców z Polski i kierowców z Lietuva czy innych państw regionu ważne jest, by znać lokalne przepisy i możliwe kary.

Co to oznacza dla kierowców?

Powrót fotoradaru z dodatkowymi zabezpieczeniami przypomina, że egzekwowanie przepisów drogowych staje się bardziej skuteczne. Dla kierowców oznacza to konieczność większej dyscypliny prędkościowej, a także korzyść w postaci rosnącej dostępności systemów bezpieczeństwa w nowych samochodach. Zachęcamy do udziału w ankiecie na końcu artykułu — podziel się opinią o zasadności lokalizacji fotoradaru i proponowanych zabezpieczeniach.

Źródło: auto-swiat

Zostaw komentarz

Komentarze