3 Minuty
Europa właśnie przyjrzała się Denza z bliska, a przekaz był nie do przeoczenia: submarka premium BYD chce swoje miejsce przy dużym stole. W paryskim Operze 8 kwietnia marka zaprezentowała model Z9 GT i D9 europejskim nabywcom, wyznaczając ton dla znacznie szerszego wejścia na kontynent.
Głównym punktem programu jest Denza Z9 GT. W przedsprzedaży cena zaczyna się od około 115 000 euro; flagowy model klasy performance jest już dostępny do zamówień przez oficjalne strony Denzy w siedmiu europejskich krajach, w tym we Francji, Niemczech, we Włoszech i Hiszpanii. To odważny próg wejścia, ale trudno oczekiwać skromnego debiutu.
W Chinach Z9 GT pojawił się dopiero w zeszłym miesiącu, z ceną wyjściową 269 800 juanów, czyli około 39 100 USD. Co wyróżnia ten model, to nie tylko znaczek czy cena, ale przede wszystkim podzespoły. Zbudowany na platformie technologicznej Denzy e³, model jest oferowany zarówno w wersji w pełni elektrycznej, jak i hybrydowej plug-in. Wersja elektryczna przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 2,7 sekundy. To poziom supersamochodów, po prostu.
Z9 GT oferuje więcej niż tylko szybkość na prostej. Dzięki niezależnemu skrętnemu tylnemu zawieszeniu potrafi wykonać manewry w ciasnych przestrzeniach, takie jak „chodzenie krabem” i obrót wokół własnej osi, czyli ruchy, które sprawiają, że problemy z parkowaniem wydają się niemal zabawne.

Twierdzenie o ładowaniu, które przyciąga uwagę
Denza podczas europejskiego debiutu zaprezentowała także coś równie ważnego co osiągi: błyskawiczne ładowanie. Oparte na drugiej generacji baterii Blade od BYD system ma rzekomo osiągać szczytową moc ładowania 1500 kW. W praktyce Denza twierdzi, że Z9 GT może odzyskać wystarczającą ilość energii w około pięć minut i naładować się w pełni w mniej więcej dziewięć minut w normalnych temperaturach.
Zimne warunki, często pięta achillesowa pojazdów elektrycznych, nie wydają się spowalniać systemu tak bardzo, jak można by się spodziewać. Przy minus 30°C Denza podaje, że ładowanie zajmuje około 12 minut, tylko trzy minuty więcej niż w normalnych warunkach. Jeśli te liczby potwierdzą się w praktyce, mogą stać się jednym z najsilniejszych atutów marki w Europie.
Z kolei D9 DM-i zapewnia Denzie inny rodzaj obecności. Pozycjonowany jako flagowy samochód typu MPV, oferuje do 210 km jazdy w trybie czysto elektrycznym oraz łączny zasięg 950 km przy pełnym akumulatorze i baku paliwa. Dla rodzin, użytkowników biznesowych i klientów korzystających z kierowcy taka elastyczność jest trudna do zignorowania.
Europejska mapa drogowa Denzy jest ambitna. Do końca 2026 roku marka planuje wejść na ponad 30 rynków europejskich i otworzyć ponad 150 sklepów detalicznych. Strategia sieci ładowania jest równie agresywna: BYD zamierza uruchomić 6000 stacji błyskawicznego ładowania za granicą na całym świecie, w tym 3000 wyłącznie w Europie.
To poważne deklaracje. Denza nie tylko testuje rynek w Europie; wkracza z planem długoterminowym, strategią produktów premium i technologią ładowania zaprojektowaną tak, aby rywale zwrócili na nią uwagę.
Zostaw komentarz