8 Minuty
Mercedes Baby G ukrywa seryjne oświetlenie pod ciężkim kamuflażem
Głośno zapowiadany kompaktowy G Mercedesa — powszechnie nazywany „Baby G” lub Mini G — ponownie został sfotografowany w trakcie testów, tym razem z elementami oświetlenia w stylu produkcyjnym ukrytymi pod grubym kamuflażem. Zdjęcia sugerują, że Mercedes zbliża się do finalizacji mniejszej i bardziej dostępnej interpretacji ikonicznego G-Wagena, jednocześnie przygotowując wariant kabriolet z miękkim dachem zapowiedziany na 2027 rok. W kontekście rosnącej elektryfikacji i potrzeby dotarcia do szerszego rynku, Baby G ma szansę stać się ważnym produktem w gamie klasy G.
Ujęcia wykonane w rejonie koła podbiegunowego pokazują egzemplarz z bryłą nadwozia sugerującą wersję produkcyjną; Little G zachowuje pudełkowaty charakter większych braci, lecz w skali zmniejszonej. Widoczne przez osłony detale projektowe obejmują okrągłe lampy przednie i prostokątne światła tylne, łagodniej zaokrąglone narożniki szyb bocznych i pokrywy koła zapasowego oraz nieoczekiwanie zakrzywione nadkola, które łagodzą ostrość tradycyjnego designu G-Class. Te elementy wskazują na próbę zachowania rozpoznawalnej sylwetki przy jednoczesnym dopasowaniu jej do miejskich realiów i preferencji klientów poszukujących bardziej przyjaznego w codziennej eksploatacji SUV-a.

Czym różni się Baby G?
W odróżnieniu od obecnego modelu W465, Baby G osadzony jest niżej nad ziemią i wydaje się korzystać z odmiennej architektury ramy drabiniastej (ladder-frame). Mercedes zamierza pozycjonować go z małą literą "g", co ma podkreślić oddzielenie od cięższych, bardziej specjalistycznych modeli W465. Z doniesień wynika, że pojazd powstaje na dedykowanej platformie łączącej rozwiązania i pomysły z W465, architektury MB.EA Medium oraz MMA — strategia ta ma umożliwić Mercedesowi osiąganie większych wolumenów sprzedaży bez kanibalizacji istniejącej linii G-Class.
Technicznie oznacza to kompromis między tradycyjną, wytrzymałą konstrukcją a koniecznością obniżenia kosztów oraz masy. Projektowane elementy zawieszenia i podłużnice mogą być lżejsze niż w pełnowymiarowym G, a inżynierowie prawdopodobnie zastosują mieszankę stali o wysokiej wytrzymałości i elementów aluminiowych, by zachować sztywność nadwozia przy jednoczesnym ograniczeniu masy. Niższe zawieszenie ma poprawić zachowanie na asfalcie i wygodę jazdy w mieście, przy zachowaniu wystarczających parametrów do krótkiego off-roadu — takie pozycjonowanie odpowiada trendowi na rynku premium, gdzie klienci oczekują charakteru terenowego, ale niekoniecznie ekstremalnych możliwości terenowych.
Kluczowe różnice wizualne i w układzie przestrzennym:
- Mniejsze gabaryty zewnętrzne i niższy prześwit, co upraszcza manewrowanie i parkowanie
- Zaokrąglone detale (lampy, nadkola, narożniki szyb), które łagodzą surową stylistykę
- Tylnie zamontowane koło zapasowe w miększym, mniej kanciastym kształcie
Te zmiany mają na celu rozszerzenie atrakcyjności G — dotrzeć do nabywców, którzy cenią estetykę G‑Wagena, lecz preferują mniej onieśmielający, bardziej miejski SUV. W praktyce oznacza to skierowanie oferty do młodszych klientów, rodzin z miejskimi potrzebami oraz nabywców, którzy chcą wizerunkowego samochodu premium, ale oczekują też niższych kosztów eksploatacji i lepszej ergonomii w codziennym użytkowaniu.

Układy napędowe: silniki spalinowe, hybrydy i pełne EV
Mercedes najwyraźniej pozostawia sobie szerokie spektrum opcji napędowych. Baby G prawdopodobnie będzie oferowany z tradycyjnymi turbodoładowanymi jednostkami czterocylindrowymi i sześciocylindrowymi, które mogą współpracować z technologiami mild-hybrid, takimi jak elektryczny sprężarka pomocnicza (e-compressor) czy systemy e-turbo, poprawiające reakcję silnika i obniżające emisje przy codziennej eksploatacji. Zastosowanie mild-hybrid (48 V) może przynieść korzyści w zakresie płynności jazdy, redukcji zużycia paliwa w ruchu miejskim oraz pełniejszego wykorzystania systemów start-stop.
Równolegle Mercedes intensywnie bada warianty ze zwiększoną elektryfikacją — od hybryd plug-in (PHEV), które pozwalają przejechać kilkadziesiąt kilometrów na samym prądzie, po w pełni elektryczne wersje (BEV). W przypadku BEV inżynierowie mogą zastosować układ z dwoma jednostkami napędowymi (po jednej na każdą oś) jako układ bazowy, oferujący zrównoważone osiągi i zasięg. Wersja sportowa mogłaby otrzymać trzy silniki elektryczne — konfiguracja z dwoma silnikami z tyłu i jednym z przodu lub odwrotnie — co pozwoliłoby pogodzić wysoką moc z rozsądnym zasięgiem.
Choć układ czteromotorowy jest technicznie możliwy (Mercedes już eksperymentował z wielosilnikowymi układami napędowymi), wiąże się on z większą masą, złożonością systemu chłodzenia oraz kosztami. Przy podejmowaniu decyzji producent będzie ważył korzyści w postaci osiągów i trakcji versus realne zapotrzebowanie klientów oraz cele efektywności energetycznej. Dla wariantu EV istotne będą też parametry baterii — prawdopodobnie projektowany pakiet litowo-jonowy o pojemności pozwalającej na zasięg od średnio 400 km (WLTP) w wersji zorientowanej na zasięg, do niższego zasięgu w wersjach wysokoprądowych z większą mocą i szybszym ładowaniem.
Inne aspekty techniczne, które mogą się pojawić to zaawansowane systemy odzyskiwania energii przy hamowaniu (regeneracja adaptacyjna), zoptymalizowana aerodynamika mimo pudełkowatej sylwetki oraz inteligentne zarządzanie termiczne baterii, by umożliwić szybkie ładowanie DC do 150–300 kW w zależności od konfiguracji. Mercedes może także oferować tryby jazdy zoptymalizowane pod kątem miejskim, terenowym i ekonomicznym, integrując układy kontroli napędu, rozdziału momentu obrotowego między osiami oraz parametry zawieszenia adaptacyjnego.

Produkcja, oprogramowanie i pozycjonowanie rynkowe
W odróżnieniu od modeli W465 produkowanych przez Magna Steyr, Baby G ma być montowany w zakładzie Mercedesa w Kecskemét na Węgrzech — obiekcie przystosowanym do produkcji modeli w większych wolumenach. To strategiczna zmiana: fabryka w Kecskemét dysponuje infrastrukturą logistyczną i łańcuchem dostaw zoptymalizowanym pod kątem wyższej skali produkcji, co ułatwia kontrolę kosztów i skrócenie czasu dostaw na kluczowe rynki. Dla marki oznacza to również możliwość lepszej integracji procesu produkcyjnego z ofertą modeli o różnym stopniu elektryfikacji.
Wnętrze kompaktowego G prawdopodobnie odziedziczy nowoczesne oprogramowanie Mercedesa — MB.OS znane z odświeżonej klasy S wydaje się naturalnym wyborem. System ten oferuje zintegrowane usługi łączności, aktualizacje "over-the-air" (OTA), zaawansowane funkcje asystentów kierowcy i personalizację profili użytkownika. Możliwość doposażenia wnętrza w wyświetlacz dla przedniego pasażera, rozbudowaną cyfrową deskę rozdzielczą i rozbudowane funkcje infotainment dostosuje Baby G do oczekiwań klientów premium, którzy równocześnie oczekują nowoczesnych rozwiązań technologicznych i łatwości obsługi.
Dlaczego to ma znaczenie: Mercedes chce, aby estetyka G dotarła do szerszej grupy odbiorców. Mniejszy, tańszy G-Class może przyciągnąć nabywców miejskich, młodszych klientów oraz osoby, które doceniają terenowe dziedzictwo marki, lecz potrzebują samochodu wygodnego w codziennym użytkowaniu. Strategia produktowa ma pogodzić rozpoznawalność kultowego designu z oczekiwaniami nowoczesnych użytkowników, oferując różne poziomy napędu, wyposażenia i cen.
"Traktuj to jako postawę G-Wagena w bardziej przystępnym opakowaniu" — zauważył jeden z obserwatorów branżowych. "Projekt ma zachować charakter, ale znacząco poszerzyć grono odbiorców." To stwierdzenie podkreśla rynkowy cel: poszerzenie zasięgu marki bez utraty tożsamości modelu. W praktyce Mercedes będzie balansował pomiędzy oryginalnym DNA G a praktycznymi kompromisami potrzebnymi do masowej produkcji i konkurencyjnej ceny.

Szybkie podsumowanie
- Oczekiwana premiera: 2027 wraz z wskrzeszeniem wariantu G-Class Cabriolet
- Platforma: dedykowana rama drabiniasta (ladder-frame) z elementami współdzielonymi
- Układ napędowy: silniki spalinowe, hybrydy i możliwe warianty w pełni elektryczne
- Produkcja: Kecskemét, Węgry
- Wnętrze: prawdopodobnie MB.OS i nowoczesne wyświetlacze cyfrowe
Niezależnie od tego, czy klienci szukają klasycznej surowości G, czy kompaktowego SUV-a z zaawansowaną technologią, Mercedes zamierza zaoferować obie opcje. Baby G może być odpowiedzią marki na rosnące zapotrzebowanie na samochody premium o wyrazistym charakterze, które jednocześnie są łatwiejsze w parkowaniu, prowadzeniu i codziennym użytkowaniu – a przy tym wciąż wyglądać nieomylnie jak G.
W kontekście konkurencji, Mercedes staje przed wyzwaniem zaoferowania unikalnej propozycji wartości: musi dostarczyć produkt, który odróżni się od innych kompaktowych SUV-ów premium (np. wariantów Land Rover Defender, Jeep Wrangler w wersjach miejskich czy luksusowych crossoverów), jednocześnie nie zatracając autentycznego DNA G-Wagena. Kluczowe będą więc detale: jakość wykonania, zaprojektowanie trybów jazdy, właściwości terenowe w granicach miejskiego użytkowania, długość gwarancji na jednostki elektryczne oraz sieć serwisowa obsługująca nowe technologie.
Pod względem marketingowym Mercedes może wykorzystać historię ikony i jednocześnie promować nowy model jako bardziej dostępne wejście do świata G — oferując pakiety personalizacji, limitowane edycje stylistyczne oraz opcje wyposażenia skierowane do miast, takie jak udogodnienia parkowania, adaptacyjne zawieszenie i pakiety bezpieczeństwa dla ruchu miejskiego. W dłuższej perspektywie Baby G może stać się istotnym ogniwem w strategii Mercedesa dotyczącej zrównoważonego rozwoju, elektromobilności i dotarcia do nowych segmentów klientów.
Źródło: autoevolution
Zostaw komentarz