Superradary na polskich drogach: czy nas już kontrolują?

Nowoczesne fotoradary z AI już potrafią wykrywać telefony, niezapięte pasy czy nietrzeźwych kierowców analizą stylu jazdy. W Polsce działa MESTA Fusion RN i TraffiStar SR390, ale ich pełny potencjał ograniczają przepisy.

Komentarze
Superradary na polskich drogach: czy nas już kontrolują?

6 Minuty

Fotoradary i kamery drogowe przestały być jedynie narzędziem do wykrywania przekroczeń prędkości. Dzięki postępom w przetwarzaniu obrazu i sztucznej inteligencji nowoczesne systemy potrafią identyfikować zachowania kierowców — od korzystania z telefonu przez niezapięte pasy po podejrzenia prowadzenia po alkoholu na podstawie stylu jazdy. Te technologie już działają w Europie Zachodniej, a na polskich drogach pojawiają się urządzenia, które mają podobne możliwości. Problem w tym, że ich pełen potencjał w Polsce nie jest dziś wykorzystywany ze względu na ograniczenia prawne i organizacyjne.

Główne typy „superradarów” w użyciu

Acusensus i monitoring zachowania kierowców

W Wielkiej Brytanii firma Acusensus testuje rozwiązania oparte na uczeniu maszynowym, które analizują styl jazdy i wykrywają odchylenia mogące wskazywać na nietrzeźwość lub nieuwagę kierowcy. Systemy te działają dyskretnie i mobilnie — kamery nie muszą stać w stałych punktach. Dla kierowców oznacza to, że kontrola może nastąpić „z zaskoczenia”, a interwencja może być natychmiastowa, gdy algorytmy wykryją ryzykowne zachowanie.

MONOcam i niemieckie przykłady

W Niemczech testowane są kamery MONOcam, używane m.in. na autostradach A60 i A61. Dzięki zaawansowanemu oprogramowaniu wykrywają kierowców korzystających z telefonu oraz rejestrują zdjęcia w momencie wykroczenia. Podobne rozwiązania funkcjonują także w Holandii, a ich skuteczność rośnie wraz z dopracowaniem modeli rozpoznawania obrazu.

Co mamy w Polsce? MESTA Fusion RN i TraffiStar SR390

Na polskich drogach działa już sprzęt o dużych możliwościach. Główny Inspektorat Transportu Drogowego zakupił 147 urządzeń MESTA Fusion RN. Choć aktualnie są używane głównie do pomiaru prędkości, technicznie potrafią znacznie więcej: monitorować do 32 pojazdów jednocześnie na nawet 8 pasach ruchu, rozpoznawać typy pojazdów, mierzyć odległości między autami (przydatne przy wykrywaniu „jazdy na zderzaku”) i współpracować z systemami ANPR do weryfikacji numerów rejestracyjnych.

Drugim popularnym urządzeniem jest TraffiStar SR390 — kompaktowy, łatwy do zamontowania na istniejącej infrastrukturze (np. latarniach). Mimo niewielkich rozmiarów potrafi mierzyć prędkość, rejestrować przejazdy na czerwonym świetle, wykrywać korzystanie z telefonu, jazdę buspasem czy łamanie zakazu skrętu. Może pracować stacjonarnie i mobilnie oraz integrować się z ANPR.

Specyfikacje i możliwości techniczne

Chociaż producenci podają różne parametry, wspólne cechy nowoczesnych urządzeń to: wysoka rozdzielczość kamer, praca w różnych warunkach oświetleniowych (IR, doświetlanie LED), szybkie przetwarzanie obrazu (real-time analytics), integracja z ANPR oraz moduły machine learning do klasyfikacji zachowań. Ważne są też elementy montażowe i odporność na warunki atmosferyczne, co w polskim klimacie ma duże znaczenie.

Aspekty prawne i etyczne — dlaczego możliwości nie są pełne wykorzystywane?

W Polsce obowiązujące przepisy nie przewidują do końca wszystkich scenariuszy wykorzystania tak zaawansowanych systemów. Kamery mogą technicznie wykrywać wiele wykroczeń, lecz podstawą ich stosowania są regulacje dotyczące nagrywania, ochrony danych osobowych oraz procedur egzekucji mandatów. Z tego powodu wiele funkcji pozostaje w trybie „gotowości” i nie jest stosowane operacyjnie. To w zasadzie kwestia ram prawnych, decyzji administracyjnych oraz społecznej akceptacji inwigilacji drogi publicznej.

Wpływ na kierowców i rynek motoryzacyjny w Polsce oraz Litwie

Dla kierowców w Polsce i w regionie, w tym w Lietuva i Lietuvos automobilių rinka, wdrożenie takich technologii oznacza potencjalnie wyższe bezpieczeństwo, ale też większą liczbę mandatów za zachowania wcześniej trudne do udokumentowania. W miastach takich jak Warszawa, ale też Vilniuje czy Kaune, gdzie natężenie ruchu jest duże, systemy monitoringu ruchu mogą pomóc w walce z niebezpiecznymi przejazdami buspasami czy łamaniem zakazów skrętu.

Jeśli chodzi o rynek samochodowy, rosnące wymagania dotyczące bezpieczeństwa i egzekwowania przepisów wpływają pośrednio na popyt na auta z zaawansowanymi systemami wspomagania kierowcy (ADAS) — asystent pasa ruchu, automatyczne hamowanie awaryjne czy systemy utrzymania odległości. W Polsce ceny samochodów wciąż kształtują się pod wpływem podatków i popytu; popularność SUV-ów i kompaktów utrzymuje się, co przekłada się na specyfikacje kupowanych aut: klienci coraz częściej oczekują wsparcia elektronicznego i kamer 360°, które w połączeniu z infrastrukturą drogową podnoszą poziom bezpieczeństwa.

Porównanie z rynkiem europejskim

W porównaniu z krajami zachodnimi, Polska i kraje regionu (w tym Lietuva) wprowadzają zaawansowane systemy wolniej, lecz równocześnie coraz więcej urządzeń trafia na drogi. W Niemczech czy UK testy rozwiązań takich jak Acusensus czy MONOcam pokazały skuteczność wykrywania korzystania z telefonu i analizy stylu jazdy. W Polsce skupiamy się najpierw na prędkości i bezpieczeństwie podstawowym, ale sprzęt jest gotowy do rozszerzenia funkcji, kiedy pozwolą na to przepisy.

Co to oznacza dla kierowcy?

Dla kierowców oznacza to prostą zasadę: bezpieczna, zgodna z przepisami jazda będzie mniej stresująca i mniej kosztowna. Automatyczne systemy rejestrujące nie znikną — będą się rozwijać wraz z legislacją. Warto obserwować zmiany i przygotować się na coraz szersze wykorzystanie kamer i fotoradarów — zarówno w Polsce, jak i na trasach łączących nas z Litwą czy innymi krajami UE.

Podsumowanie

„Superradary” już są — technicznie możliwe do wykorzystania na polskich drogach. MESTA Fusion RN, TraffiStar SR390 czy zagraniczne systemy Acusensus i MONOcam pokazują, że przyszłość kontroli ruchu opierać się będzie na inteligentnej analizie obrazu i integracji z ANPR. Pytanie brzmi nie „czy”, lecz „kiedy” i na jakich zasadach te systemy zostaną w pełni wdrożone w Polsce i na rynkach sąsiadujących, jak Lietuva. Dla kierowców i branży motoryzacyjnej kluczowa będzie równowaga między bezpieczeństwem, prywatnością i przejrzystymi regulacjami.

Źródło: auto-swiat

Zostaw komentarz

Komentarze