5 Minuty
Chiński odłam Audi skoncentrowany wyłącznie na EV wkrótce doda kolejnego poważnego pretendenta do walki w segmencie premium SUV-ów elektrycznych. Nowy AUDI E7X, opracowany przez SAIC-Audi pod nową czteroliterową tożsamością marki, ma rozpocząć przedsprzedaż 8 maja, a pełne wprowadzenie na rynek oczekiwane jest w pierwszej połowie roku. I na papierze nie brakuje mu ambicji.
To drugi model produkcyjny sub-marki AUDI, i debiutuje z zestawem parametrów zaprojektowanych, by szybko przyciągnąć uwagę: bateria CATL 109 kWh, do 751 km zasięgu według standardu CLTC, architektura elektryczna 900V oraz układ dwóch silników zdolny rozpędzić SUV od 0 do 100 km/h w zaledwie 3,97 sekundy.
E7X pozostaje zaskakująco wierny samochodowi koncepcyjnemu, który go zapowiadał. Z przodu to przede wszystkim sygnatura świetlna. Reflektory łączą się z obramowaniem w stylu pierścienia, a pionowe moduły LED z matrycą cyfrową dodają projekcji w wysokiej rozdzielczości oraz interakcji zależnej od sceny. Na karoserii Audi zastosowało także sprzęt LiDAR i oferuje opcjonalne elektroniczne lusterka zewnętrzne, co podkreśla, jak mocno ten model opiera się na technologii następnej generacji.
To także duże auto. E7X ma długość 5 049 mm, szerokość 2 002 mm i wysokość 1 710 mm, z długim rozstawem osi 3 060 mm, co powinno przekładać się na przestronne, przypominające salon wnętrze. Z tyłu projekt nawiązuje do przodu za pomocą pełnej szerokości tylnych świateł inspirowanych pierścieniem, co nadaje SUV-owi schludną tożsamość wizualną z obu stron.
Kabina zaprojektowana z myślą o kupujących stawiających ekrany na pierwszym miejscu
W środku E7X stawia wszystko na cyfrowe widowisko. Deska rozdzielcza zdominowana jest przez olbrzymi, 59-calowy ultrapanoramiczny zestaw wyświetlaczy, łączący panel przyrządów kierowcy, centralny ekran infotainment, ekran dotykowy przed pasażerem oraz wyświetlacze dla opcjonalnych cyfrowych lusterek bocznych. To układ zaprojektowany tak, by robić pierwsze wrażenie, zanim ktokolwiek zapyta o moc czy zasięg.
Część programowa oparta jest na układzie Snapdragon 8295 firmy Qualcomm i działa pod systemem operacyjnym AUDIOS. Funkcje obejmują nowego asystenta AI AUDI Assistant 2.0, panoramiczne obrazowanie 540 stopni, nawigację Baidu Maps, aplikacje multimedialne, Apple CarPlay oraz aktualizacje over-the-air. Innymi słowy, to nie tylko premium EV, który próbuje wyglądać na zaawansowany. Wyraźnie zaprojektowano go, by codziennie zachowywał się jak zaawansowany pojazd.

Materiały sugerują, że Audi i SAIC chcą, by E7X sprawiał wrażenie drogiego także w bardziej tradycyjny sposób. Otwarty, porowaty naturalny fornir drewna z Ameryki Północnej ma podobno przechodzić przez 28 etapów obróbki, a fotele obite są skórą FeinNappa pełnej ziarnistości. To połączenie dotykowego luksusu i silnej integracji cyfrowej staje się formułą na chińskim rynku premium EV, a E7X ściśle jej się trzyma.
Kupujący będą mogli wybierać między wersjami z jednym silnikiem i z dwoma silnikami. Wersja podstawowa oferuje 300 kW, czyli 402 KM. Wersja z dwoma silnikami zwiększa moc poprzez przedni silnik 200 kW i tylny 300 kW, zapewniając SUV-owi napęd na wszystkie koła dzięki inteligentnemu systemowi quattro Audi. Podwozie wykonano w całości z aluminium, co powinno pomagać zarówno w prowadzeniu, jak i efektywności, mimo dużych gabarytów pojazdu.
Ładowanie to kolejny kluczowy element oferty. Dzięki platformie 900V E7X ma oferować znacznie szybsze ładowanie niż starsze architektury premium EV, chociaż SAIC-Audi nie podało jeszcze dokładnych czasów ładowania. W połączeniu z dużą baterią CATL i deklarowanym zasięgiem 751 km według CLTC, SUV celuje w nabywców, którzy chcą użyteczności na długich dystansach bez rezygnacji z osiągów.
W zakresie asysty kierowcy E7X wykorzystuje najnowszej generacji model end-to-end firmy Momenta, co pokazuje, jak kluczowe stały się krajowe chińskie partnerstwa technologiczne w tym segmencie. To ważne, ponieważ dzisiejszy nabywca premium EV nie porównuje już tylko mocy i jakości skóry. Inteligencja oprogramowania, możliwości jazdy wspomaganej i integracja z ekosystemem mają teraz równie wielkie znaczenie.
Imponujące parametry, ale presja po starcie rynkowym
Czas debiutu jest interesujący. E7X pojawia się, gdy dedykowana marka AUDI SAIC-Audi wciąż próbuje znaleźć swoją pozycję. Jej pierwszy model, E5 Sportback, podobno zebrał ponad 10 000 zamówień w ciągu 30 minut po premierze we wrześniu, jednak początkowy impet nie przełożył się na konsekwentnie silną sprzedaż. Do tej pory miesięczne dostawy przekroczyły 2 000 sztuk tylko raz, w marcu tego roku.
Szerszy obraz też nie jest jednoznacznie komfortowy. Tradycyjna marka Audi w Chinach, ta nosząca znane cztery pierścienie, również mierzy się z presją. Według doniesień zamykanie salonów nastąpiło w wyniku osłabienia sprzedaży w tym roku, co przypomina, że nawet ugruntowane nazwy premium nie są już chronione przed brutalnym tempem rynku EV w Chinach.
To właśnie sprawia, że E7X to więcej niż kolejna premiera modelu. To test. Duży, zaawansowany technologicznie, długodystansowy SUV elektryczny z poważnym wyposażeniem wciąż potrafi przyciągnąć uwagę, ale na dzisiejszym rynku same imponujące specyfikacje nie gwarantują sukcesu. Cena, dopracowanie oprogramowania, doświadczenie ładowania i zaufanie do marki zdecydują, czy AUDI E7X stanie się przełomowym hitem, czy tylko kolejnym obiecującym EV, który na papierze wyglądał mocniej niż w salonie.
Jeżeli E7X spełni obietnice w zakresie technologii, zasięgu i użyteczności w realnych warunkach, może stać się jednym z najważniejszych modeli dla elektrycznej przyszłości Audi w Chinach.
Zostaw komentarz