8 Minuty
Audi Concept C ożywia ducha TT i R8 — w elektrycznej formie
Ponad 25 lat po tym, jak pierwszy Audi TT zrewolucjonizował sposób, w jaki myślimy o kompaktowych samochodach sportowych, Audi próbuje uchwycić tę samą iskrę na nowo — tym razem z napędem elektrycznym. Audi Concept C nie jest przedstawiany jako bezpośredni następca TT czy R8, lecz jako duchowy spadkobierca obu: dwuosobowy samochód sportowy z chowanym twardym dachem, którego celem jest połączenie czystego wzornictwa, emocjonalnej frajdy z jazdy i współczesnych osiągów elektrycznych. Audi już umożliwiło dziennikarzom jazdę prototypem zaledwie kilka miesięcy po premierze w Monachium, co sugeruje, że projekt ma większe ambicje niż typowy showcar.

Pierwsze wrażenia: znajoma dusza, nowa skóra
Jazda Concept C po krętych górskich drogach wywołuje dziwne, ale przyjemne poczucie znajomości. Przywołuje wspomnienia z przejażdżki TT z 1998 roku przez włoskie trasy — zwartą sylwetkę, bezpośredniość doznań i chęć kontynuowania podróży aż do wyczerpania zapasu energii. Mechanika oczywiście uległa zmianie: mamy natychmiastowy moment obrotowy z silnika elektrycznego i zdecydowanie cichszą kabinę. Mimo to odczucia — precyzyjny układ kierowniczy, koncentracja na zaangażowaniu kierowcy oraz projekt, który stawia emocje ponad chwilową modą — są nieodparcie audowskie.
Massimo Frascla, nowy szef designu Audi i były projektant Jaguara, konsekwentnie dąży do zredukowanej estetyki, która przywodzi na myśl klarowność formy pierwszej generacji TT. Język nadwozia jest prosty i silny, z odważnym przodem zawierającym element określanym przez Audi jako Vertical Frame: ciemna, pionowa wstawka zastępująca nadmiernie rozbudowane wloty, które widzieliśmy w wielu współczesnych modelach. Efekt to czystsza „twarz” i wizualna tożsamość, którą Audi prawdopodobnie będzie przenosić na kolejne modele, budując spójność designu w erze elektryfikacji.

Wnętrze: emocje bez zbędnych rozproszeń
W kabinie Concept C jeszcze mocniej zaznacza się redukcja zbędnych elementów. Kokpit koncentruje się na kierowcy: mniej ekranów, więcej jakościowych, dotykowych przełączników, które dają autentyczne, mechaniczne odczucie zamiast bezosobowego kliknięcia. Mały zestaw zegarów można ukryć przyciskiem, co pozwala pozbyć się wizualnego szumu z pola widzenia kierującego, a kolejny przełącznik otwiera chowany twardy dach, zalewając wnętrze światłem i powietrzem. To nie jest kruchy pokazowy gadżet — Concept C wydaje się zaprojektowany z myślą o realnych warunkach produkcyjnych, użytkowaniu i ergonomii.
Materiały wykończeniowe i ustawienia foteli sygnalizują jednocześnie sportowy charakter i codzienną użyteczność: wysokiej klasy skóra lub tkanina techniczna, dobrze wyprofilowane siedziska oraz klarowna ergonomia. Projektanci postawili na minimalizm, ale nie kosztem komfortu; szczegóły, takie jak jakość przełączników czy rozmieszczenie elementów sterujących, sugerują, że Concept C mógłby być praktycznym, emocjonalnym samochodem na co dzień, a nie jedynie dekoracją stoiska wystawowego.

- Dwumiejscowy układ z chowanym twardym dachem
- Kokpit skoncentrowany na kierowcy i ograniczony ślad cyfrowy
- Wysokiej jakości, dotykowe przełączniki z autentycznym sprzężeniem mechanicznym
Osiągi i pakowanie: szybki, lekki i akumulatory umieszczone centralnie
Audi celowo nie ujawnia wszystkich szczegółów technicznych, ale pierwsze odczucia z jazdy mówią wiele. Jednostka elektryczna (pojedynczy silnik) dostarcza natychmiastowy, potężny moment, który na papierze i „w odczuciu” zostawia nawet dawnego TT RS w tyle. Przyspieszenie jest gwałtowne — to rodzaj natychmiastowego pchnięcia, które sprawia, że krótka górska droga wydaje się dosłownie naelektryzowana.
Co zaskakujące, masa Concept C utrzymana jest w okolicach 1 700 kilogramów, mimo że mamy do czynienia z pojazdem elektrycznym. Relatywnie niska waga wynika częściowo z niekonwencjonalnego rozmieszczenia akumulatorów: zamiast ciężkiego pakietu pod podłogą, moduły baterii umieszczono za fotelami, blisko środka ciężkości samochodu — w praktyce jest to układ zbliżony do „mid-mounted” znanego z klasycznych sportowych konstrukcji. Takie rozwiązanie obniża moment bezwładności, poprawia rozkład masy i sprzyja zwinności oraz przewidywalnemu prowadzeniu.

Przejście na napęd na tylne koła w tym modelu zastępuje historyczny wizerunek quattro, ale zmiana ta jest zgodna z celami Concept C: ostrzejsze wprowadzenie w zakręt, żywsze przejścia i bardziej „analogowe” odczucia na granicy przyczepności. Kierownica jest sztywna i precyzyjna, bez rozmytego odczucia na środku, które czasem dotyka współczesne Audi. Dzięki centralnemu umieszczeniu masy samochód zyskuje naturalną neutralność i progresywność w reakcji podczas dynamicznej jazdy.
Na poziomie układu napędowego taki układ pozwala też lepiej dobrać charakterystykę hamowania rekuperacyjnego i rozkład momentu obrotowego bez nadmiernego wpływu na stabilność, co daje inżynierom większą swobodę w tuningowaniu zachowania pojazdu pod kątem sportowego prowadzenia.
Ładowanie, platforma i oczekiwane moce
Audi potwierdza, że Concept C korzysta z architektury elektrycznej 800 woltów umożliwiającej bardzo szybkie ładowanie oraz krótsze czasy przywracania zasięgu. Korzyści z 800 V obejmują niższe natężenia prądu przy tej samej mocy ładowania, co pozwala na stosowanie cieńszych przewodów i efektywniejsze chłodzenie, a także szybsze sesje szybkiego doładowania na stacjach DC. Audi wskazuje również, że platforma ma być współdzielona z nadchodzącymi elektrycznymi wariantami Boxstera i Caymana od Porsche, co sugeruje współpracę w zakresie architektury i technologii napędowych.
Choć firma zachowuje szczytowe wartości mocy w tajemnicy, racjonalne porównania pomagają ustalić oczekiwania: dawny TT RS dysponował ok. 400 KM, a powszechnie przewiduje się, że produkcyjna wersja Concept C będzie celować w wartość zbliżoną do 500 KM. Przy takim zasilaniu i lekkiej konstrukcji można oczekiwać przyspieszeń odpowiadających sportowemu charakterowi modelu oraz dynamicznego zachowania na drogach górskich. Szacunki dotyczące zasięgu będą zależeć od pojemności baterii i strategii homologacyjnej; realne wartości w codziennym użytkowaniu mogą wahać się w szerokim zakresie, ale projektanci najwyraźniej priorytetują stosunek mocy do masy i prowadzenie nad maksymalnym zasięgiem.
Kontekst: dlaczego to ma znaczenie dla Audi
W ostatnich latach oferta Audi wyraźnie przesunęła się w stronę bezpiecznych, masowych modeli: od A3 po A8 oraz szeregu SUV-ów, które choć kompetentne, brakowało ryzyka projektowego i visceralnego uroku, które dawniej definiowały markę. Wycofanie modeli TT i R8 w 2023 roku pozostawiło lukę dla entuzjastów motoryzacji szukających czystej przyjemności z jazdy. Pod przywództwem CEO Gernota Döllnera Audi wydaje się skłonne odzyskać odwagę projektową zamiast jedynie zwiększać wolumen sprzedaży.

Concept C to strategiczne oświadczenie: pokazuje, że Audi nadal potrafi zaprojektować skoncentrowany, emocjonalny samochód sportowy w erze elektrycznej. Jeśli Audi zrealizuje projekt konsekwentnie, produkcyjna wersja, planowana na około 2027 rok, może ponownie wprowadzić ekscytację do gamy modeli i zaoferować klientom elektryczną opcję, która kładzie nacisk na zaangażowanie kierowcy zamiast wyłącznie na efektywność energetyczną.
Gdzie pasuje na rynku
Gdyby produkcja została przeprowadzona blisko wersji koncepcyjnej, Concept C zająłby niszę coraz bardziej zajętą przez małe, premium roadstery i lekkie samochody sportowe — lecz z elektrycznym akcentem. Naturalni rywale to nie tylko lekkie konstrukcje z silnikami spalinowymi, ale również nadchodzące elektryczne modele sportowe od marek premium w Europie. Układ baterii umieszczony centralnie oraz koncentracja na tylnym napędzie mogą dać Audi przewagę w dynamice prowadzenia w porównaniu z cięższymi EV z pakietem akumulatorów umieszczonym pod podłogą.
W praktyce oznacza to, że Concept C może przemawiać do innego typu nabywcy niż typowy kupujący SUV lub sedan EV: bardziej do entuzjasty, który chce doświadczenia i charakteru prowadzenia. Cena i pozycjonowanie będą kluczowe — samochód tego typu zwykle celuje w segment premium, gdzie klienci oczekują zarówno wysokiej jakości wykonania, jak i unikalnego charakteru prowadzenia.
Specyfikacja w skrócie
- Układ napędowy: pojedynczy silnik elektryczny, napęd na tylne koła
- Przekładnia: przekładnia jednorazowa (single-speed)
- Architektura: zdolność ładowania 800 V
- Układ: dwa miejsca, chowany twardy dach
- Długość: 4 520 mm | Szerokość: 1 970 mm | Wysokość: 1 285 mm
- Waga: ok. 1 700 kg
- Oczekiwana moc: około 500 KM (szacunek)
- Planowana produkcja: 2027
.avif)
Końcowe przemyślenia
Audi Concept C wykonuje trudny balans: szanuje sportowe dziedzictwo marki, jednocześnie stosując nowoczesne podejście do napędu elektrycznego. Jest kompaktowy, emocjonalny i — co najważniejsze — sprawia frajdę z jazdy. Jest powód do ostrożnego optymizmu: przejście od koncepcji do produkcji rzadko przebiega bezproblemowo i Audi musi unikać rozmywania założeń projektu nadmiernym konserwatyzmem operacyjnym. Jako zapowiedź, Concept C pokazuje, że Audi wciąż ma odwagę budować czysty samochód sportowy w zelektryfikowanym świecie.
Czy Audi zrealizuje obietnicę, zależy od wykonania i konsekwencji w kolejnych latach aż do zakładanej premiery w 2027 roku. Na razie Concept C jest wyraźnym, stylowym przypomnieniem, że elektryczne samochody sportowe mogą być zarówno szybkie, jak i pełne charakteru.
Źródło: smarti
Zostaw komentarz