3 Minuty
Nissan Juke od zawsze gra według własnych zasad, a następny rozdział zapowiada się jeszcze śmielej. Po ponad dekadzie wyróżniania się w morzu rozsądnych małych crossoverów, Nissan przygotowuje trzecią generację Juke, która mocno stawia na osobliwość, kanciaste formy i wyraźnie elektryczny charakter.
Na pierwszy rzut oka to nie łagodna ewolucja. Nowy Juke wygląda, jakby ktoś wziął samochód koncepcyjny i postanowił go zrealizować. Powierzchnie są pełne ostrych załamań, postura auta jest napięta, a nawet wzory felg mają futurystyczny, niemal pikselowy charakter. To stylizacja, która w sekundę podzieli opinie. I o to właśnie chodzi.
Przetrwał też jeden z najbardziej sprytnych znaków rozpoznawczych Juke'a. Klamki tylnych drzwi wciąż schowane są w słupkach, zachowując coupé-podobną sylwetkę, którą model od dawna wykorzystuje do kamuflażu praktyczności. I chociaż nowe auto wygląda, jakby bardziej pasowało do studia projektowego niż do parkingu przy supermarkecie, faktycznie dzieli platformę CMF-EV z bardziej konwencjonalnym Nissanem Leaf.

Tylko elektryczny, ale nie od razu
Największa zmiana kryje się pod powłoką. Następny Juke będzie w pełni elektryczny, co oznacza znaczący zwrot dla jednej z najbardziej rozpoznawalnych nazw Nissana. Mimo to obecny model drugiej generacji nie zniknie od razu. Nissan planuje utrzymać dotychczasową wersję hybrydową w sprzedaży na razie, co jest rozsądnym posunięciem na rynku, gdzie nie każdy nabywca jest gotowy na przesiadkę na crossover zasilany z baterii.

Obie generacje będą produkowane w fabryce Nissana w Sunderland w Wielkiej Brytanii, a całkowicie nowy elektryczny Juke ma trafić do Europy w przyszłym roku na wiosnę. Dla modelu, który zawsze polegał na osobowości, by zyskać klientów, przejście na napęd elektryczny zdaje się raczej wyostrzać jego tożsamość niż ją łagodzić.
Na razie Nissan trzyma wnętrze i szczegóły techniczne w tajemnicy, ale Leaf daje użyteczną wskazówkę. W Europie elektryczny hatchback jest dostępny z pakietami baterii 52 kWh i 75 kWh, zapewniającymi według WLTP zasięg do odpowiednio 271 i 375 mil. Jeśli Juke pójdzie podobną drogą, spodziewaj się napędu na przednie koła z jednym silnikiem.

Wersja podstawowa Leafa rozwija około 176 KM i 346 Nm momentu obrotowego, podczas gdy mocniejszy model osiąga około 218 KM i 355 Nm, co wystarcza na sprint 0–100 km/h w 7,6 s. Czy Juke dorówna tym wartościom, pozostaje do zobaczenia, ale recepta już się wyłania: kompaktowy, elektryczny i zdecydowanie niebanalny.
I to może być tu prawdziwa historia. W segmencie pełnym łagodnych krzywizn i bezpiecznych wyborów Nissan ponownie stawia na charakter.
Zostaw komentarz