Opłaty za prawo jazdy rosną — samorządy żądają 100%

Samorządy domagają się podwojenia stawek za wydanie prawa jazdy i dokumentów rejestracyjnych. Resort proponuje 15% waloryzację. Sprawdzamy proponowane stawki, argumenty stron i wpływ na polski rynek motoryzacyjny.

Komentarze
Opłaty za prawo jazdy rosną — samorządy żądają 100%

5 Minuty

Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego zwróciła się do Ministerstwa Infrastruktury o znaczące zwiększenie stawek za wydanie prawa jazdy i innych dokumentów związanych z rejestracją pojazdów. Resort proponuje jednorazową waloryzację na poziomie około 15 proc., natomiast samorządy domagają się podwyżki aż o 100 proc. — argumentując, że obecne opłaty nie pokrywają rzeczywistych kosztów obsługi.

Jakie konkretne stawki są proponowane?

Zgodnie z projektem nowelizacji, opłata za wydanie krajowego prawa jazdy miałaby wzrosnąć z 100 zł do 115,50 zł (wzrost skalkulowany przy uwzględnieniu inflacji z lat 2023–2024). Opłata za dokument międzynarodowy miałaby wynieść 40,50 zł zamiast 35 zł. Ministerstwo przewiduje też korektę innych kosztów administracyjnych: dowód rejestracyjny — do 62,50 zł (z 54 zł), pozwolenie czasowe — 16 zł (z 13,50 zł), tablice rejestracyjne — 92,50 zł (z 80 zł), tablice motocyklowe — 46,50 zł (z 40 zł), nalepka legalizacyjna — 14,50 zł (z 12,50 zł).

Spór: 15% vs 100% — argumenty stron

Ministerstwo Infrastruktury tłumaczy, że proponowana korekta (skumulowana waloryzacja 15,41 proc. wynikająca z inflacji 11,4 i 3,6 proc.) jest rozsądna i pierwsza od 12 lat. Resort ostrzega, że radykalne podwyżki — np. dwukrotne — mogłyby utrudnić dostęp do dokumentów i obciążyć gospodarstwa domowe.

Z kolei samorządowcy, reprezentowani m.in. przez Grzegorza Kubalskiego ze Związku Powiatów Polskich, wskazują, że aktualne opłaty pokrywają zaledwie około 48–50 proc. rzeczywistych kosztów, a przy uwzględnieniu wydatków na zakup dokumentów i koszty pracownicze deficyt przekracza 96 proc. Według nich dopiero podwojenie stawki (do maksymalnego limitu 200 zł przewidzianego w przepisach) zbliżyłoby opłaty do kosztów rzeczywistych.

Wpływ podwyżek na kierowców i rynek motoryzacyjny w Polsce

Choć sama opłata za wydanie dokumentu pozostaje relatywnie niska w porównaniu z kosztami kursu prawa jazdy (2,5–5 tys. zł), jej wzrost może mieć znaczenie dla osób o niskich dochodach oraz dla procedur urzędowych. Dla rynku samochodowego w Polsce podwyżki administracyjne będą raczej drobnym czynnikiem. Większy wpływ na decyzje zakupowe Polaków mają ceny samochodów używanych, dostępność modeli oraz koszty paliwa i utrzymania — trendy, które w ostatnich latach kształtowały polski rynek motoryzacyjny.

Porównanie z rynkiem litewskim i sytuacją w regionie

W kontekście transgranicznym warto spojrzeć na Lietuva i Lietuvos automobilių rinka: w krajach bałtyckich koszty administracyjne i opłaty rejestracyjne bywają różne, co wpływa na decyzje kierowców z obszarów przygranicznych. Vairuotojams Lietuvoje opłaty często kształtują się inaczej niż w Polsce, a w miastach takich jak Vilniuje czy Kaune obserwuje się własne dynamiki rynkowe. W Polsce natomiast importerzy używanych aut — głównie z Niemiec i krajów nordyckich — nadal kształtują ofertę i ceny na rynku wtórnym.

Specyfikacje, design i preferencje Polaków — czy administracyjne koszty coś zmienią?

Podwyżki opłat administracyjnych nie wpływają bezpośrednio na specyfikacje techniczne samochodów, takie jak moc silnika, zużycie paliwa, wyposażenie czy parametry emisji. Mogą jednak drobnie zwiększyć koszty finalne związane z zakupem i rejestracją pojazdu. W praktyce polscy kupujący nadal będą wybierać modele według znanych kryteriów: ekonomia (małe miejskie auta), przestrzeń użytkowa (kombinacje dla rodzin), popularność SUV-ów oraz rosnące zainteresowanie samochodami elektrycznymi i hybrydami ze względu na niższe koszty eksploatacji.

Pozycjonowanie rynkowe

Producenci i dealerzy samochodów w Polsce obserwują stabilizację cen nowych modeli, podczas gdy segment używany pozostaje konkurencyjny. Podwyżka opłat urzędowych raczej nie zmieni popytu na określone specyfikacje, ale może skłonić niektórych nabywców do przesunięcia decyzji zakupowych lub wyboru tańszych procedur rejestracyjnych.

Co dalej? Harmonogram i możliwe scenariusze

Nowe stawki mogą wejść w życie jeszcze w 2026 r. Resort i samorządy prowadzą dalsze konsultacje — samorządy zapowiadają negocjacje z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji. Kluczowe pytanie dla kierowców i branży motoryzacyjnej brzmi: czy kompromis zostanie osiągnięty w okolicach proponowanych 15 proc., czy też część opłat zostanie istotnie podniesiona w celu lepszego odzwierciedlenia kosztów administracyjnych.

Na koniec warto pamiętać, że administracyjne koszty to tylko fragment całego kosztu posiadania auta. Dla polskich kierowców ważniejsze pozostaną ceny paliw, koszty serwisu, dostępność części oraz dynamiczne zmiany na rynku aut używanych i nowych — zarówno w Polsce, jak i w regionie (w tym Lietuva i Lietuvos automobilių rinka).

Źródło: motoryzacja.interia

Zostaw komentarz

Komentarze