7 Minuty
Czy twarz w stylu Batur naprawdę odświeży Bentaygę?
Bentley intensywnie poszerza swoją ofertę o mniejszego, w pełni elektrycznego SUV-a wysokiego prześwitu, który znajdzie się poniżej Bentaygi. Na razie znany jako Bentley Urban SUV — prawdopodobnie oznaczony nazwą Barnato lub Mayon — nowy elektryk będzie oparty na architekturze PPE koncernu VW i spodziewa się, że w standardowych wersjach dostarczy znacznie ponad 600 KM, zaś flagowe warianty mają według plotek sięgać nawet czterocyfrowej mocy. To posunięcie wpisuje się w strategię marki zmierzającą do elektryfikacji i rozszerzenia portfolio o modele przyciągające młodszych klientów oraz tych oczekujących dynamicznych osiągów i nowoczesnej technologii.
Gdy uwaga skupia się na pierwszym seryjnym modelu elektrycznym producenta, pojawiają się pytania o przyszłość samej Bentaygi. Obecna generacja Bentaygi dojrzewała z godnością od momentu startu produkcji w Crewe pod koniec 2015 roku, jednak dziewięć lat obecności na rynku to długi okres dla każdego luksusowego SUV-a. Bentley przeprowadził już odświeżenie w połowie cyklu w 2020 roku, aktualizując stylistykę nadwozia, dopracowując wnętrze i wprowadzając nowe, limitowane edycje — mimo to krytycy i entuzjaści nadal zastanawiają się, czy Bentayga nie potrzebuje odważniejszej ewolucji designu, by utrzymać konkurencyjność względem rywali takich jak Rolls-Royce Cullinan czy Mercedes‑Maybach GLS.

Wizualizacje CGI: inspiracja Baturem spotyka Bentaygę
Wchodzi ulubione zajęcie internetu: fotorealistyczne renderingi. Projektant z Instagrama, @kelsonik, przeprojektował Bentaygę, nadając jej przednią część wyraźnie inspirowaną Baturem — efektownym GT Lamborghini — co zaowocowało ostrzejszą, bardziej nowoczesną twarzą SUV-a Bentley. Te wizualizacje CGI zastępują zaokrągloną, dostojną atrapę chłodnicy i reflektory Bentaygi agresywnymi przetłoczeniami oraz rzeźbionymi wlotami powietrza, które według autora sprawiają, że samochód wygląda znacznie świeżej.
Czy te obrazy są wiarygodnym wskazaniem kierunku, w którym zmierza Bentley? Raczej nie. To kreatywne projekty koncepcyjne — cenne pod kątem wywoływania dyskusji, lecz nie dowód na natychmiastową zmianę w produkcji. Niemniej pokazują, jak silnie stylistyka wpływa na odbiór modelu: kilka nowych linii nadwozia, zmodyfikowana atrapa i bardziej kanciaste reflektory potrafią odmłodzić projekt mający już niemal dekadę.

Rodowód projektu i DNA platformy
Pierwotny wygląd Bentaygi zaprojektował SangYup Lee, ceniony projektant, którego dorobek obejmuje koncepcje dla Corvette i Genesis oraz studia dla Bentleya. Pod tą formą nadwozia Bentayga dzieli platformę Volkswagen Group MLB Evo z modelami takimi jak Porsche Cayenne, Lamborghini Urus, Audi Q7 i Q8 oraz VW Touareg — układ, który ogranicza pewne decyzje dotyczące pakowania wnętrza i proporcji nadwozia, ale jednocześnie zapewnia sprawdzone właściwości jezdne oraz pozwala na zastosowanie szerokiej gamy układów napędowych.
W praktyce oznacza to, że choć projektanci mają duże pole do popisu w kwestii detali stylistycznych i jakości wykonania, to podstawowe wymiary, rozstaw osi i niektóre punkty mocowania elementów nadwozia są zdeterminowane przez architekturę podwozia. To z kolei wpływa na zakres możliwych zmian przy modernizacji przedniej części, takich jak przesunięcia wlotów powietrza, kształt zderzaka czy geometrię reflektorów — zmiany te muszą współgrać z istniejącymi strukturami bezpieczeństwa i chłodzenia.
Na przestrzeni lat Bentley oferował Bentayyę z różnymi wariantami napędu, co pozwoliło modelowi utrzymać szerokie spektrum klientów:
- Silniki benzynowe V8
- W12 (we wcześniejszych i wybranych rynkach)
- Wersje hybrydowe plug-in z silnikiem V6
- Silnik V8 wysokoprężny tam, gdzie przepisy na to pozwalały
Te opcje napędowe uczyniły Bentaygę wszechstronną, ale równie istotne dla atrakcyjności modelu mogą być zmiany stylistyczne, które lepiej wpiszą się w aktualne gusta klientów. W miarę zwiększającej się presji na redukcję emisji, elektryfikacja gamy i modernizacje wnętrza będą ważne, lecz nie mniej istotne okażą się spójne i nowoczesne elementy wizualne, które będą podkreślać luksus i pozycję marki na rynku SUV-ów premium.

Kontekst rynkowy i oczekiwania fanów
Kupujący luksusowe SUV-y oczekują zarówno obecności na drodze, jak i świeżości stylistycznej. Chociaż indywidualne renderingi CGI, takie jak Bentayga inspirowana Baturem autorstwa @kelsonik, nie muszą bezpośrednio wpływać na plany inżynieryjne Bentley’a, pełnią rolę wskaźnika apetytu publiczności na ostrzejszy język projektowy. W czasie, gdy Bentley przygotowuje nowe elektryczne modele i prawdopodobnie planuje kolejne modernizacje istniejących aut w połowie lub pod koniec cyklu produkcyjnego, warto rozważyć realistyczne wnioski:
- Odświeżona część przednia i zmienione sygnatury oświetleniowe mogą być realnym elementem przyszłych aktualizacji.
- Każda poważna przebudowa będzie musiała uwzględniać ograniczenia platformy i standardy luksusu oczekiwane przez klientów.
- Bentley może zachować najbardziej odważne rozwiązania stylistyczne dla specjalnych edycji lub limitowanych serii, które służą budowaniu wizerunku i generowaniu zainteresowania.
Jeden z komentujących w sieci napisał: "Wybrałbym Bentaygę zmiksowaną z CGI zamiast obecnego auta" — przypomnienie, że odważne wizualizacje silnie rezonują z częścią odbiorców. Ostatecznie decyzja, czy ktoś wyda pieniądze na wymarzony rendering czy na samochód produkcyjny, zależy od priorytetów: awangardowego wyglądu kontra sprawdzonego, ręcznie wykonanego luksusu.
W praktyce istnieje kilka praktycznych dróg odświeżenia Bentaygi bez przeprojektowywania całej architektury: zmiana atrapy chłodnicy i jej detali, nowy wzór felg, przeprojektowane zderzaki z inną sekcją aerodynamiczną, zaawansowane reflektory LED z unikalnym podpisem świetlnym oraz nowe materiały i palety kolorów wnętrza. Takie interwencje mogą odświeżyć odbiór samochodu przy relatywnie niskich kosztach wdrożenia w porównaniu z kompletną platformową przebudową.
W kontekście konkurencji, modele takie jak Rolls-Royce Cullinan oferują bardzo konserwatywną, lecz niezwykle rozpoznawalną estetykę, która opiera się na ikonicznych elementach marki. Mercedes‑Maybach GLS natomiast stawia na bardziej współczesny luksus z naciskiem na komfort i technologiczne wyposażenie. Bentley stoi pomiędzy tymi podejściami: łączy rzemiosło i personalizację z ambicją sportowego charakteru w niektórych wariantach. Dlatego też subtelne, ale przemyślane zmiany stylistyczne mogą realnie zwiększyć atrakcyjność Bentaygi bez konieczności rezygnacji z tożsamości marki.
Na poziomie praktycznym producenci takich aut muszą też patrzeć na kwestie homologacyjne, efektywność produkcji oraz koszty części nadwozia. Nowe elementy przedniego pasu wymagają testów zderzeniowych, analiz CFD dla chłodzenia i aerodynamiki oraz badań wpływu na hałas i komfort cieplny kabiny — to wszystko wpływa na harmonogram wdrożenia. Właśnie dlatego często widzimy, że najbardziej radykalne zmiany zarezerwowane są dla konceptów lub edycji limitowanych, podczas gdy wersje seryjne otrzymują bardziej stopniowe i sprawdzone modyfikacje.
Ostateczne pytanie pozostaje otwarte: co wybierają klienci i co uzna za opłacalne sam Bentley? Czy postawić na świeżą, odważną estetykę, która może przyciągnąć młodszych nabywców i budzić sensację, czy też raczej umocnić istniejący, dostojny wizerunek, kładąc nacisk na komfort, materiały i personalizację? Odpowiedź będzie zależna od strategii marki, danych rynkowych oraz od tego, jak szybko i na jak dużą skalę Bentley zdecyduje się przeprowadzić elektryfikację swoich flagowych modeli.
Na koniec: które rozwiązanie byłoby dla Ciebie bardziej przekonujące — awangardowy, ostrzejszy przód z inspiracją z Batura, czy zachowanie klasycznych linii i luksusowego charakteru Bentaygi?
Źródło: autoevolution
Zostaw komentarz