Mercedes ujawnia lifting S‑Class w programie robotaxi

Mercedes po cichu ujawnia śródokresowy lifting S‑Class podczas testów robotaxi w Abu Zabi. Prototypy pokazują zmiany stylistyczne, pakiety sensorów (LiDAR, kamery) i wskazują na model 2027 oraz współpracę z Momenta, K2 i Lumo.

Komentarze
Mercedes ujawnia lifting S‑Class w programie robotaxi

8 Minuty

Mercedes ukrywa śródokresowy lifting S‑Class w programie robotaxi

Mercedes‑Benz po cichu ujawnił śródokresową aktualizację modelu W223 S‑Class — lecz nie na salonie samochodowym, a w warunkach testowych. Odświeżona limuzyna pojawiła się w ramach programu bezzałogowego transportu w Abu Zabi, gdzie Mercedes wraz z partnerem ds. systemów wspomagania kierowcy (ADAS) Momenta współpracuje z firmą technologiczną K2 oraz lokalnym oddziałem Lumo, uruchamiając pojazdy testowe robotaxi na poziomie SAE Level 4 oparte na S‑Class.

To niecodzienne ujawnienie pokazuje, że producent wykorzystuje flotę testową jako platformę do walidacji zaawansowanych systemów autonomicznych, jednocześnie umożliwiając obserwowanie zmian stylistycznych i wyposażenia, zanim pojawią się oficjalne materiały prasowe. W kontekście rozwoju technologii autonomicznych i luksusowych samochodów, taki sposób prezentacji ma sens — łączy rzeczywiste testy i marketing w jednym scenariuszu, minimalizując jednocześnie formalne oczekiwania wobec premiery.

Dlaczego program robotaxi odsłania więcej niż ambicje autonomiczne

Partnerstwo ma znaczenie na dwóch płaszczyznach. Po pierwsze, pokazuje, że Mercedes przesuwa S‑Class poza dotychczasowe role wyznaczone dla limuzyny luksusowej, traktując ten model jako mobilne laboratorium do testów wysokiego poziomu automatyzacji jazdy. Po drugie, program robotaxi pełni rolę niezamierzonego zapowiedzi — lekko zamaskowane samochody testowe odsłaniają poprawki stylistyczne i nowe moduły sensoryczne, które wskazują na aktualizację na rok modelowy 2027, potencjalnie zapowiedzianą już w styczniu 2026.

W praktyce oznacza to, że testy floty w warunkach miejskich i podmiejskich pozwalają Mercedesowi sprawdzić integrację nowych czujników i oprogramowania w scenariuszach rzeczywistych: rozpoznawanie pieszych, adaptacja do lokalnych warunków ruchu, redundancja systemów bezpieczeństwa oraz długotrwała niezawodność elementów elektronicznych. To także okazja do gromadzenia danych, które następnie mogą wpłynąć na finalne kalibracje systemów oferowanych w wersjach produkcyjnych.

Testy lokalne w Abu Zabi są już prowadzone przez Lumo, filię K2 w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, która posiada autoryzację rządową do operowania pojazdami autonomicznymi. W tym układzie Momenta, partner Mercedesa w zakresie ADAS w Chinach, dostarcza warstwę oprogramowania i system percepcji, natomiast Mercedes odpowiada za konfiguracje bezpieczeństwa, standardy jakości i kalibrację komfortu jazdy. Taka współpraca łączy know‑how z różnych rynków i dziedzin — integrację sensorów, uczenie maszynowe do analizy obrazu i sygnałów oraz adaptację doświadczenia pasażerskiego do wymogów luksusowego segmentu.

Widoczne zmiany: modyfikacje nadwozia i pakiety sensorów

Na zewnątrz prototypy zachowują subtelną kamuflażową okleinę, ale wyraźnie widać zmiany: przeprojektowane reflektory z motywem podwójnej gwiazdy LED w każdej klastrze, przeprojektowane światła tylne, które mogą zawierać więcej trójramiennych elementów LED, oraz nowy układ przedniego zderzaka i osłony chłodnicy. Stylizacja grilla wydaje się inspirowana świeższymi rozwiązaniami stosowanymi w Mercedesie GLC z technologią EQ oraz odnosi się do koncepcyjnego języka Vision One‑Iconic — linia grilla biegnie niżej w kierunku zderzaka, co daje bardziej spójną i płynną „twarz” nadwozia.

W praktycznym ujęciu te zmiany stylistyczne mają na celu zarówno odświeżenie estetyki limuzyny, jak i poprawę integracji nowych elementów sensorycznych. Niższa linia grilla może wpływać na kanały chłodzenia i aerodynamiczne, natomiast nowe klosze reflektorów często kryją zaawansowane moduły czujnikowe i układy matrycowe LED, które umożliwiają precyzyjniejsze oświetlenie drogi bez oślepiania innych uczestników ruchu.

Na pojazdach robotaxi bardziej rzucają się w oczy komponenty autonomiczne: dachowy zestaw LiDAR oraz liczne kamery boczne zamontowane w nadkolach przednich. Tego typu konfiguracja jest spójna z wymaganiami testów na poziomie SAE Level 4 i podkreśla zamiar Mercedesa, by połączyć wysoki komfort z zaawansowaną zdolnością autonomicznej jazdy. LiDARy montowane na dachu oferują trójwymiarowe mapowanie otoczenia o wysokiej rozdzielczości, co ułatwia wykrywanie przeszkód, a rozbudowane matryce kamer zapewniają redundancję i szczegółową percepcję scenariuszy drogowych, w tym wykrywanie sygnałów świetlnych i cienkich obiektów.

Warto podkreślić, że pakiety sensorów na pojazdach testowych różnią się od ostatecznych rozwiązań dostępnych w wersjach niższych technologicznie — floty testowe zwykle mają dodatkowe czujniki do gromadzenia danych i walidacji algorytmów. Wersje produkcyjne mogą więc otrzymać zmodyfikowane konfiguracje, zoptymalizowane pod względem kosztów, estetyki i certyfikacji bezpieczeństwa.

Oczekiwania dotyczące wnętrza i układu napędowego

Choć Mercedes nie potwierdził jeszcze szczegółowych parametrów technicznych, źródła branżowe zakładają, że lifting zachowa obecną gamę jednostek napędowych z niewielkimi modyfikacjami technicznymi pod maską. W praktyce oznacza to kontynuację konfiguracji hybrydowych i jednostek wysokoprężnych lub benzynowych tam, gdzie są dostępne, przy jednoczesnym utrzymaniu ofert plug‑in hybrid i ewentualnym dopracowaniu oprogramowania zarządzającego układem napędowym pod kątem efektywności i kompatybilności z systemami autonomicznymi.

W kabinie można oczekiwać adaptacji najnowszych cyfrowych rozwiązań Mercedesa: panoramiczne wyświetlacze od słupa do słupa (pillar‑to‑pillar), odświeżone oprogramowanie systemu infotainment oraz narzędzia do monitorowania autonomicznej jazdy i stanu pasażerów. Integracja wyświetlaczy z systemami ADAS może umożliwić prezentowanie pasażerom informacji o stanie systemów autonomicznych, trasach, czy poziomie autonomicznego przejęcia sterowania — szczególnie istotne w kontekście robotaxi, gdzie pasażer może oczekiwać przejrzystych komunikatów o przejęciu kontroli przez system.

Główne oczekiwane ulepszenia obejmują:

  • Zmieniony sygnaturowy układ oświetlenia zewnętrznego (motywy podwójnej gwiazdy LED)
  • Nowa osłona chłodnicy i zderzak przedni inspirowane językiem projektowym EQ
  • Dachowy LiDAR i rozszerzone matryce kamer do testów poziomu Level 4
  • Wnętrze ewoluujące w kierunku większych, zintegrowanych ekranów i odświeżonego oprogramowania

Mercedes twierdzi, że robotaxi S‑Class ma na celu "podniesienie poprzeczki w zautomatyzowanej mobilności", łącząc bezpieczeństwo i komfort, aby ustanowić nowe standardy w inteligentnym transporcie.

To oświadczenie, choć marketingowe, odzwierciedla przesunięcie priorytetów w segmencie samochodów flagowych: coraz częściej to nie tylko osiągi czy luksusowe wykończenie decydują o przewadze rynkowej, ale także zdolność integracji nowoczesnych technologii autonomicznych i cyfrowych usług mobilności.

Kontekst rynkowy: zachowanie konkurencyjności w segmencie limuzyn klasy premium

Model W223 zadebiutował we wrześniu 2020 roku i od tego czasu stał się punktem odniesienia w segmencie dużych limuzyn luksusowych. W obliczu rosnącej konkurencji — Audi analizuje przyszłość modelu A8, a BMW przygotowuje LCI (Life Cycle Impulse) dla serii 7 — Mercedes potrzebuje subtelnego, ale trafnego odświeżenia, by utrzymać S‑Class na czele segmentu. Lifting, jaki obserwujemy, wydaje się celować w zachowanie rozpoznawalnej estetyki i pozycji, jednocześnie dodając elementy technologiczne, które będą miały znaczenie w najbliższych latach.

Dla nabywców i entuzjastów lifting zapowiada subtelne, lecz istotne zmiany wizualne, zmodernizowane wyposażenie wspomagające kierowcę oraz utrzymanie nacisku na komfort jazdy i luksus zamiast radykalnych modyfikacji w obszarze osiągów. To typowy zabieg dla klasy flagowej: ewolucja, nie rewolucja, z naciskiem na integrację nowych technologii bez naruszenia dziedzictwa charakterystycznego dla S‑Class.

Jednocześnie testy robotaxi mogą dać Mercedesowi przewagę technologiczną — przede wszystkim dzięki danym zebranym podczas operacji w rzeczywistych warunkach ruchu i dzięki możliwości szybszego dostosowywania algorytmów percepcyjnych i decyzji do lokalnych uwarunkowań prawnych i środowiskowych. To może przełożyć się na wyższą jakość usług w pojazdach produkcyjnych, które skorzystają z weryfikacji rozwiązań w warunkach flotowych.

Na co warto zwrócić uwagę dalej

Jeśli plotki są prawdziwe, Mercedes powinien ogłosić formalnie lifting na początku 2026 roku. Należy śledzić oficjalne zdjęcia pokazujące szczegóły grilla i oświetlenia oraz potwierdzenie, ile autonomicznej funkcjonalności Mercedes zamierza zaoferować w modelach produkcyjnych w porównaniu z ograniczonymi wdrożeniami flotowymi robotaxi. Istotne będzie także uściślenie, które elementy wyposażenia asystującego kierowcę przejdą do standardu, a które pozostaną opcjami lub rozwiązaniami dostępnymi wyłącznie w dedykowanych flotach testowych.

W skrócie: lifting S‑Class jest rzeczywisty, a Mercedes wybrał widoczną, zaawansowaną technologicznie platformę do jego zapowiedzi. Ten ruch podkreśla, jak producenci luksusowych samochodów łączą ekskluzywny design z systemami autonomicznymi, redefiniując tym samym, czym może być samochód flagowy w erze elektronicznych i autonomicznych rozwiązań mobilności.

Patrząc szerzej, warto obserwować, jak konsumenci zareagują na połączenie luksusu i automatyzacji — czy priorytety przesuną się na usługi mobilne i doświadczenie pasażera, czy też tradycyjne wartości, takie jak dynamika i rzemiosło, pozostaną dominujące. Odpowiedzi na te pytania będą decydujące dla strategii produktowych, cenowych i marketingowych w segmencie samochodów klasy premium przez kolejne lata.

Źródło: autoevolution

Zostaw komentarz

Komentarze