4 Minuty
Znaczące zmiany dla pracowników UAW w Fordzie, GM i Stellantis
Członkowie związku United Auto Workers (UAW) zatrudnieni w największych amerykańskich koncernach motoryzacyjnych – Fordzie, General Motors i Stellantis – muszą się przygotować na trudny koniec roku. Przemysł motoryzacyjny odczuł już skutki gospodarcze związane z taryfami wprowadzonymi podczas administracji Trumpa, co przełożyło się na miliardowe koszty dla producentów aut. Te dodatkowe wydatki podniosły ceny nowych pojazdów dla klientów w całych Stanach Zjednoczonych. Teraz pojawia się jeszcze jedno wyzwanie: pracownicy UAW mogą otrzymać znacznie niższe roczne premie z tytułu zysków firm.
Wpływ na premie roczne z udziału w zyskach
Od lat premie z zysków są ważnym elementem wynagrodzenia dla członków UAW, często przynosząc robotnikom i technikom wysokie nagrody, zwłaszcza gdy zyski firm były rekordowe. Jeszcze rok temu tzw. Wielka Trójka motoryzacyjna wypłaciła najwyższe w historii premie, przekraczające 10 tysięcy dolarów na pracownika. W 2024 roku sytuacja jednak uległa drastycznej zmianie.
Wzrost kosztów przez taryfy celne i spadające marże sprawiły, że w tym roku premie mają znacznie spaść. Pracownicy Forda mogą liczyć na obniżki premii nawet o 27-36%, podczas gdy zatrudnieni w General Motors mogą otrzymać nawet o 31-40% mniej niż oczekiwali. Najtrudniejsza sytuacja panuje w Stellantis – tu premie są wypłacane tylko, jeśli marża w Ameryce Północnej przekracza 2%. Po odnotowaniu ujemnej marży na poziomie -3,4% za pierwsze półrocze i wydatkowanych aż 380 mln dolarów na taryfy w zaledwie sześć miesięcy, przedsiębiorstwo może w ogóle nie wypłacić premii, jeśli trudności finansowe się utrzymają.
.avif)
Premie z zysków jako wskaźnik kondycji branży motoryzacyjnej
Patrick Anderson, dyrektor generalny Anderson Economic Group, podkreśla znaczenie premii z udziału w zyskach w amerykańskiej branży motoryzacyjnej. Nagrody te nie tylko stanowią cenne dodatkowe dochody dla pracowników linii produkcyjnych i techników, ale są też ważnym wskaźnikiem ogólnej kondycji krajowej produkcji samochodów.
Anderson wyjaśnia: „Premie z udziału w zyskach stały się kluczowym miernikiem, ukazującym zarówno poziom indywidualnego wynagrodzenia, jak i ogólne wyniki branży. Rozmiar tych wypłat odzwierciedla obecny stan amerykańskiej motoryzacji – spadek odczuwalny jest w fabrykach i w raportach finansowych”.
Paradoksy polityczne i obawy pracowników
Na te finansowe wyzwania nakłada się fakt, że kierownictwo UAW poparło wprowadzenie taryf, licząc na ożywienie produkcji w USA i wzmocnienie pozycji zatrudnionych po dekadach trudnych rozwiązań wolnorynkowych. Prezydent UAW, Shawn Fain, chwalił działania ówczesnego prezydenta Donalda Trumpa za próbę zakończenia „katastrofy wolnego handlu”. Jednocześnie zaznaczał, że producenci nie powinni przerzucać kosztów taryf na pracowników czy konsumentów i apelował, by pracownicy byli chronieni przez wsparcie federalne w razie negatywnego wpływu relokacji produkcji. Jednak pod koniec 2024 roku jest jasne, że te zabezpieczenia nie zostały zrealizowane, co budzi niepokój wielu rodzin członków UAW o ich budżety domowe.
Jak taryfy wpływają na ceny pojazdów i rynek motoryzacyjny
Taryfy motoryzacyjne uderzają nie tylko w bonusy dla pracowników, ale oddziałują na cały rynek. Wyższe koszty związane z taryfami prowadzą do wzrostu cen samochodów – dotyczy to zarówno SUV-ów rodzinnych, pickupów, jak i sportowych limuzyn. W rezultacie producenci są zmuszeni do przemyślenia swojej pozycji rynkowej oraz strategii produkcyjnych i cenowych, by pozostać konkurencyjnymi zarówno na rynku krajowym, jak i zagranicznym. Wielu ekspertów ostrzega, że amerykańskie firmy motoryzacyjne, które oferowały dotąd atrakcyjne programy premiowe, mogą stracić na rzecz zagranicznych marek, proponujących porównywalne specyfikacje, zaawansowane systemy bezpieczeństwa i nowoczesne wzornictwo w atrakcyjniejszych cenach.
.avif)
Porównania międzynarodowe i perspektywy
Na tle globalnego rynku motoryzacyjnego widać, że wielu producentów spoza USA nie boryka się z podobnymi obciążeniami celnymi, co pozwala im utrzymywać niższe koszty działalności i częściej przerzucać oszczędności na klientów. Dla amerykańskich pracowników motoryzacji niepewna przyszłość premii z zysków to sygnał, że potrzebne są nowe dyskusje polityczne i innowacyjne rozwiązania, by chronić przyszłość krajowej produkcji aut i wspierać tych, którzy ją tworzą.
W miarę zbliżania się końca 2024 roku zarówno inwestorzy, jak i pasjonaci motoryzacji z uwagą będą obserwować, jak producenci poradzą sobie z presją – starając się łączyć innowacyjność, zaawansowaną inżynierię oraz realia międzynarodowej polityki handlowej.
Źródło: carscoops

Komentarze