Kia przekształca Stingera w elektryczny sedan sportowy

Kia przekształca ducha Stingera w elektryczny sedan sportowy inspirowany Vision Meta Turismo. Marka stawia na design, autentyczne osiągi EV i integrację cyfrową zamiast symulowanych dźwięków silnika.

Komentarze
Kia przekształca Stingera w elektryczny sedan sportowy

5 Minuty

Kia nie zamierza pozwolić, by duch Stingera zgasł. Marka po prostu przepisuje tę formułę na nową erę. Zamiast kolejnego grand tourera z silnikiem spalinowym, firma rozwija elektryczny sedan sportowy inspirowany koncepcyjnym Vision Meta Turismo, samochodem, który projektanci uważają za odważną odpowiedź dla młodszej, wychowanej w świecie cyfrowym grupy odbiorców.

Pomysł nabrał wyraźniejszych konturów po wypowiedziach szefa działu projektowego Kia, Karima Habiba, który stwierdził, że firma chce wyjść poza gamę coraz bardziej zdominowaną przez SUV-y. Nisko opadający sedan jest bardzo ważną częścią tej koncepcji. Co więcej, podobno wariant fastback jest już bliski realizacji, a Habib zasugerował, że jest gotowy w około 90 procentach do produkcji. To sprawia, że to coś więcej niż tylko ćwiczenie projektowe czy fantazja z targów motoryzacyjnych.

Szczególnie interesujące w tym projekcie jest to, że Kia odmawia traktowania go jak nostalgicznej imitacji starego samochodu sportowego. Nie będzie żadnego silnika spalinowego. Ani próby udawania takiego. Według szefa projektowania wnętrz firmy, Jochen Paesena, młodsi nabywcy nie są tak przywiązani do silnika spalinowego, jak często bywają starsi entuzjaści. Kia wydaje się też nieprzekonana wobec rosnącego trendu sztucznych dźwięków silnika i symulowanych zmian biegów w sportowych samochodach elektrycznych, nawet jeśli konkurenci, a nawet sama Hyundai, idą w tym kierunku.

To wymowne stanowisko. Sugeruje, że Kia zakłada, iż emocjonalne zaangażowanie w elektrycznym sedanie sportowym nie musi pochodzić z cyfrowych sztuczek mających naśladować samochód z silnikiem benzynowym. Zamiast tego marka chce, aby to design, atmosfera, technologia i rzeczywiste osiągi wykonywały ciężką pracę. Innymi słowy, ten przyszły sedan jest koncepcyjnie prawdziwym EV od pierwszego dnia, a nie elektrycznym kompromisem udającym coś innego.

Nie kontynuacja Stingera, a coś o tym samym charakterze

Wciąż istnieje wyraźne powiązanie łączące ten nowy model z wcześniejszymi aspiracjami Kia. Habib otwarcie przyznał, że firma ma niewielką, ale istotną historię z samochodami takimi jak Stinger i nie chce porzucać tego obszaru. Vision Meta Turismo to zatem mniej bezpośrednia kontynuacja, a bardziej nowoczesna reinterpretacja tej samej postawy: smukła, emocjonalna i skierowana do kierowców, którzy chcą czegoś bardziej ekspresyjnego niż kolejny wysoki, rodzinny crossover.

Kiedy koncept pojawił się podczas Milan Design Week, Kia zachowała większość twardych danych w tajemnicy. Brak informacji o pojemności baterii. Brak danych o mocy. Brak szacunkowego zasięgu. Zamiast tego firma skupiła się na odczuciu, które chce, aby samochód dostarczał, opisując bardziej dynamiczne, angażujące i intensywne doświadczenie opakowane w dramatyczną karoserię z wnętrzem inspirowanym salonem. To ambitne słowa, chociaż prawdziwe wyzwanie zaczyna się, gdy obietnicę trzeba przekuć w samochód produkcyjny.

I to wyzwanie już wpływa na harmonogram. Habib przyznał, że charakter pojazdu spowalnia rozwój ze względu na wysokie koszty. To ma znaczenie. Dedykowany, wydajnościowy EV jest znacznie droższy i trudniejszy do uzasadnienia niż sportowa wersja istniejącego modelu elektrycznego. Kia wyraźnie podchodzi poważnie do tego pomysłu, ale równie jasne jest, że nie jest to samochód, który szybko trafi do salonów. Premiera w ciągu najbliższych kilku lat wydaje się mało prawdopodobna.

To opóźnienie może nie być złe. Koncept, choć uderzający, mocno skłania się ku futurystycznej dramaturgii. Jego powierzchnie o ostrych krawędziach i minimalistyczne, pozbawione przycisków wnętrze świetnie wyglądają w świetle wystawowym, ale kupujący w realnym świecie zwykle oczekują nieco większej funkcjonalności. Gdy wersja produkcyjna pojawi się na rynku, najpewniej zostanie złagodzona wizualnie i, miejmy nadzieję, otrzyma bardziej praktyczne wnętrze z przynajmniej kilkoma fizycznymi kontrolkami.

Większe pytanie brzmi, czy Kia zdoła przekonać kierowców nastawionych na osiągi do zaakceptowania elektrycznego sedana sportowego bez znanego teatru sześciocylindrowego silnika. To nie będzie łatwe, zwłaszcza dla fanów, którzy wciąż pamiętają uderzenie Stingera z podwójnym turbodoładowaniem. Jednak Kia może nie gonić ich tak bezpośrednio, jak wielu zakłada. Prawdziwym celem wydaje się nowe pokolenie nabywców, ludzi bardziej zainteresowanych designem, integracją cyfrową i autentycznymi osiągami EV niż odtworzonym dramatem silnika.

Patrząc w ten sposób, nadchodzący sportowy sedan Kii może stać się jednym z ciekawszych elektrycznych samochodów na horyzoncie. Nie dlatego, że próbuje kopiować przeszłość, lecz dlatego, że jest gotów sprawdzić, czy sedan o osiągach wciąż ma znaczenie na rynku zafascynowanym SUV-ami, oraz czy młodsi kierowcy są gotowi na nowy rodzaj emocjonalnego związku za kierownicą.

Zostaw komentarz

Komentarze