3 Minuty
Minivan w gwiazdy i pasy wyprodukowany w Kanadzie? To smakowita sprzeczność w sercu nowej Chrysler Pacifica America250 Edition, limitowanej wersji wprowadzonej w ramach obchodów 250. rocznicy Stanów Zjednoczonych.
Stellantis pełni rolę oficjalnego sponsora motoryzacyjnego America250, a ta funkcja już przynosi małą falę modeli okolicznościowych. Ram poszedł pierwszy z tematyczną wersją 1500, Dodge dołączył ze specjalnym Durango, a teraz Chrysler dołącza ze swoim jedynym samochodem w gamie: Pacifica.
Ironii nie da się uniknąć. Chrysler otacza swój rodzinny van patriotycznymi motywami, podczas gdy sam minivan jest montowany na północ od granicy USA. Mimo to marka w pełni przyjmuje ten motyw. Pacifica America250 Edition będzie sprzedawana wyłącznie w kolorach czerwonym, białym i hydro niebieskim, trio barw, które nie pozostawia wątpliwości co do przekazu wizualnego.
Zmiany są głównie kosmetyczne, ale łatwe do zauważenia. Oparte na poziomie wyposażenia Pacifica Select, to wydanie dodaje naklejki ze gwiazdami na przedniej części nadwozia i przednich drzwiach, a także grafiki flagi i oznaczenia America250. Chrysler nadał mu też ciemniejszy, bardziej modny wygląd dzięki czarnym elementom wykończenia na osłonie chłodnicy, nakładkach luster i tylnym panelu. Czarne emblematy zewnętrzne i 20-calowe felgi malowane w kolorze Foreshadow dopełniają pakiet.

Patriotyzm wszyty w kabinie
W środku specjalna edycja dalej rozwija motyw, nie zamieniając jednak kabiny w platformę paradną. Czarne skórzane fotele mają perforacje odsłaniające pod spodem niebieskie akcenty, a kontrastowe przeszycia w kolorze rubinowej czerwieni dodają kolejnej warstwy barwy. Z przodu wytłoczone flagi Stanów Zjednoczonych na siedzeniach zapewniają, że nikt nie przeoczy przekazu.
Chrysler dodał też pasy bezpieczeństwa w kolorze ciemnego rubinu, osłony w wykończeniu płynnego tytanu i unikalny ekran powitalny America250 dla 7-calowego wyświetlacza kierowcy. Nawet kierownica ma przeszycia w kolorach czerwonym, srebrnym i niebieskim. Do zestawu dołączono też brelok z logo, drobny detal, ale dokładnie ten rodzaj szczegółu, który nabywcy edycji limitowanych często zapamiętują.
Ponieważ opiera się na poziomie Pacifica Select, lista wyposażenia jest już solidna. Można oczekiwać akustycznej szyby przedniej, elektrycznych drzwi przesuwnych, elektrycznie otwieranej klapy bagażnika i wycieraczek z czujnikiem deszczu. Standardowe wyposażenie powinno też obejmować 10,1-calowy ekran systemu multimedialnego, podgrzewane przednie fotele, trzystrefową automatyczną klimatyzację oraz sześciogłośnikowy system audio.
Pod maską nic się nie zmienia, i dla większości nabywców to pewnie wystarczy. America250 wykorzystuje znajomy, 3,6-litrowy silnik Pentastar V6 Chryslera, rozwijający 287 KM i 355 Nm momentu obrotowego przekazywane przez dziewięciobiegową automatyczną skrzynię. Napęd na wszystkie koła pozostaje opcjonalny.
Wyprodukowano zaledwie 2100 egzemplarzy, więc Chrysler wyraźnie stawia na rzadkość równie mocno jak na symbolikę. Cena zaczyna się od około 43 060 euro, z dodatkową opłatą transportową wynoszącą około 1 845 euro. To przesuwa rzeczywistą cenę wejścia do około 44 905 euro. Patrząc w ten sposób, nie jest to dokładnie rodzinny van za bezcen, choć pakiet America250 wyceniono na około 2 770 euro. Kupujący, którzy mogą obejść się bez zewnętrznych naklejek, mogą odjąć z rachunku około 460 euro.
Zamówienia są już otwarte, a pierwsze dostawy spodziewane są tego lata. Dla tych, którzy szukają minivana z mocną dawką amerykańskości i nieco dziwną historią w tle, Chrysler może właśnie stworzyć Pacificę, która wzbudzi najwięcej rozmów.
Zostaw komentarz