Audi Q4 e-tron odświeżony: wydajniejszy i mądrzejszy

Szczegółowy opis odświeżonego Audi Q4 e-tron 2027: subtelne zmiany nadwozia, nowe, ekranowe wnętrze, lepszy zasięg, szybsze ładowanie i funkcja ładowania dwukierunkowego. Model trafi do Europy latem, do USA przed końcem roku.

Komentarze
Audi Q4 e-tron odświeżony: wydajniejszy i mądrzejszy

5 Minuty

Audi Q4 e-tron nigdy nie był najgłośniejszym elektrycznym SUV-em w pomieszczeniu. To właśnie było częścią jego uroku. Był schludny, premium, łatwy do ogarnięcia i pod wieloma względami blisko spokrewniony z Volkswagenem ID.4, co sprawiało, że wydawał się bardziej rozsądny niż spektakularny. Na 2027 rok Audi najwyraźniej delikatnie przesuwa go w stronę tego drugiego, nie burząc przy tym pierwotnej recepty.

Po około pięciu latach obecności na rynku najmniejszy elektryczny SUV Audi przechodzi ostrożne odświeżenie: czystsze linie nadwozia, znacznie bardziej ekranowe wnętrze, inteligentniejsze oprogramowanie, poprawiona wydajność i szybsze ładowanie. Wersja europejska została już opisana szczegółowo, a Audi potwierdziło, że zaktualizowany Q4 e-tron trafi także do Stanów Zjednoczonych, najprawdopodobniej jako model na 2027 rok.

Subtelna twarz, zupełnie inne wnętrze

Na pierwszy rzut oka trzeba się przyjrzeć. Zmiany w wyglądzie zewnętrznym są bardziej stonowane niż dramatyczne. Audi przeprojektowało zamkniętą osłonę przednią, teraz lakierowaną w kolorze nadwozia, a oba zderzaki zostały uporządkowane, by uzyskać gładszy, bardziej dopracowany wygląd. Reflektory zachowują znany kształt, chociaż w Europie mogą wyświetlać konfigurowalne sygnatury świetlne LED. Wątpliwe, by ta funkcja trafiła za Atlantyk z powodu zwykłych przeszkód regulacyjnych dotyczących technologii oświetleniowej.

Standardowa sylwetka SUV-a pozostaje bez zmian, podobnie jak bardziej opływowa wersja Q4 Sportback e-tron, która kosztem nieco mniejszej praktyczności oferuje bardziej coupe'owy dach. Żadna z wersji nagle nie wygląda jak inny samochód. O to nie chodzi. Audi szlifuje kontury, nie zmienia rysunku.

Wnętrze natomiast jest trudniejsze do przeoczenia. Audi nazywa nową deskę rozdzielczą przebudowaną cyfrową sceną i po raz pierwszy to marketingowe określenie nie jest zupełnie absurdalne. Układ skupia się teraz na trzech wyświetlaczach: 12,8-calowym dotykowym ekranie systemu infotainment, 11,9-calowym cyfrowym zestawie wskaźników oraz opcjonalnym 12,0-calowym ekranie dla pasażera. Dostępny jest też przezierny wyświetlacz z rozszerzoną rzeczywistością.

Środkowa konsola została również przemodelowana, zawiera teraz dwie chłodzone bezprzewodowe podkładki 15 W, zmienione oświetlenie ambientowe i pionowe wyloty powietrza. Asystent głosowy Audi został uaktualniony z integracją ChatGPT, co powinno sprawić, że polecenia w języku naturalnym będą mniej przypominać kłótnię z upartą nawigacją z 2012 roku.

Ważne zmiany są pod maską

Najważniejszą poprawą jest zasięg. Audi przeprojektowało układy napędowe, aby wycisnąć więcej kilometrów z tej samej podstawowej konfiguracji, dzięki zwiększonej wydajności silników i niższym oporom wewnętrznym. W Europie Q4 e-tron nadal będzie oferowany z dwoma rozmiarami baterii, ale na rynek amerykański najprawdopodobniej trafi tylko większy pakiet o użytecznej pojemności 77 kWh.

Moc nie powinna zmienić się znacząco, jeśli w ogóle. Oznacza to, że amerykańscy klienci prawdopodobnie nadal będą mieli do wyboru wersję z napędem na tylne koła o około 282 KM oraz dwusilnikowy model Quattro z około 335 KM. Interesujące jest to, co dzieje się między ładowaniami. Audi twierdzi, że silniki są około 10 procent bardziej efektywne, a nowy środek smarny o niskiej lepkości w przekładni może dodać około 7 mil zasięgu, przy czym korzyść będzie najbardziej zauważalna w chłodniejszych warunkach.

W bardziej hojnym w Europie cyklu WLTP, wersja Q4 Sportback e-tron Performance z jednym silnikiem może teraz przejechać do 367 mil na jednym ładowaniu. W przeliczeniu na amerykańskie normy EPA to prawdopodobnie bliżej 310 mil, co stawiałoby Q4 e-tron w zdrowszej pozycji wobec premium kompaktowych SUV-ów elektrycznych. Modele z napędem na wszystkie koła również mają zyskać od 9 do 19 mil, w zależności od wersji.

Ładowanie zyskuje skromny, ale użyteczny wzrost. Wersja Performance może teraz przyjmować do 185 kW, czyli o 10 kW więcej, co pozwala na ładowanie od 10 do 80 procent w około 27 minut w idealnych warunkach. Audi precyzuje, że dotyczy to konfiguracji Quattro Performance, sprzedawanej w USA jako Q4 e-tron 55. Nie jest jeszcze jasne, czy napędzana na tylne koła wersja Q4 e-tron 45 otrzyma tę samą aktualizację.

Jedna nowa funkcja może mieć jeszcze większe znaczenie dla właścicieli, którzy używają swojego EV nie tylko jako środka transportu. Zaktualizowany Q4 e-tron staje się pierwszym Audi z możliwością ładowania dwukierunkowego. Oznacza to, że bateria może wysyłać energię na zewnątrz, albo przez gniazdko o mocy 2,3 kW w przestrzeni bagażowej, albo za pomocą adaptera podłączonego do portu ładowania.

W praktyce funkcja vehicle-to-load pozwala Q4 zasilać przedmioty takie jak rower elektryczny, sprzęt kempingowy czy narzędzia. Audi wspomina także o możliwości vehicle-to-home, gdzie samochód może pomagać zasilać dom, chociaż ta funkcja jest obecnie wymieniona dla Niemiec, Austrii i Szwajcarii. Szersza dostępność prawdopodobnie będzie zależeć od lokalnych przepisów sieciowych, wymagań sprzętowych i systemów zasilania domowego.

Odświeżony Audi Q4 e-tron ma trafić do europejskich klientów tego lata, a sprzedaż w USA spodziewana jest przed końcem roku. Ceny nie zostały podane, ale spodziewany jest jedynie umiarkowany wzrost w porównaniu z modelem 2026, który startował od równowartości około 48 000 euro.

Aktualizacja Q4 e-tron nie jest rewolucją, ale rozwiązuje dokładnie te obszary, które najbardziej interesują nabywców EV: zasięg, ładowanie, technologie wnętrza i codzienna użyteczność.

Zostaw komentarz

Komentarze