6 Minuty
Ferrari Luce spotted in Arctic test with surprising clues
W wyczekiwanych zimowych testach w Europie Północnej zauważono elektryczne superauto Ferrari — szeroko uważane za model Luce — a mocno zamaskowany prototyp zdradza więcej szczegółów, niż producent prawdopodobnie zamierzał ujawnić. Chociaż atrapa nadwozia wygląda niemal komicznie, dokładniejsze przyjrzenie się szczegółom ujawnia konkretne wskazówki dotyczące układu przestrzennego auta, konstrukcji drzwi i układu mechanicznego.

Mad Max camouflage, serious EV underneath
Na pierwszy rzut oka prototyp wydaje się owinięty w absurdalne, sztuczne panele, które nadają mu wygląd rekwizytu filmowego. Pod tą teatralną „szatą” inżynierowie jednak ukryli to, co wygląda na pierwsze całkowicie elektryczne superauto Ferrari. Wcześniejsze wycieki zdjęć wnętrza pokazały radykalną kabinę, która wywołuje podziały opinii — jedni określają ją jako odważną i niekonwencjonalną, inni jako jeszcze niedopracowaną. Jednak obserwowany mule testowy potwierdza, że Ferrari planuje zdecydowany zwrot w stronę wysokowydajnych elektrycznych aut sportowych, łączących osiągi z funkcjonalnością grand tourera.
Key design cues revealed
Wśród najbardziej wymownych ustaleń ze szwedzkiej sesji testowej znajdujemy kilka elementów, które warto podkreślić i zanalizować w kontekście projektowania nadwozia i ergonomii:
- Duże boczne drzwi sugerują, że Luce może być czterodrzwiowym coupé lub liftbackiem w stylu Sport Turismo, który ma konkurować z takimi modelami jak Porsche Taycan Sport Turismo. Taka konfiguracja oznacza, że Ferrari celuje w segment, gdzie liczy się zarówno dynamika, jak i praktyczność na długich trasach.
- Zbliżenie na drzwi ujawnia, że tylne skrzydła są zawiasowane z tyłu (tzw. suicide doors), co wskazuje na łatwiejszy dostęp do tylnych siedzeń oraz bardziej dramatyczny profil boczny. Takie rozwiązanie ma także wpływ na komfort wsiadania i pozycję progową, co jest istotne w samochodzie klasy grand touring.
- Przesadnie wydłużone, Breadvan-owe zakończenie nadwozia w rzeczywistości okazuje się odczepianym dodatkiem. Fotografie pokazują widoczny szew i zamocowanie na dachu, gdzie tylna część jest nasadzana, co sugeruje znacznie bardziej strome opadnięcie linii dachu po zamontowaniu fabrycznego nadwozia. To rozwiązanie maskujące może ukrywać finalny kształt klapy lub aerodynamicznych detali, które producent woli zachować w tajemnicy.
- Ferrari potwierdziło długi rozstaw osi wynoszący 116,5 cala (2 959 mm), co wspiera hipotezę o przestronnym wnętrzu i zamiarach związanych z komfortowym podróżowaniem na dużych dystansach. Taki rozstaw osi sprzyja stabilności przy wysokich prędkościach i daje projektantom więcej miejsca na baterie oraz układy elektryczne.

Te wskazówki sugerują, że Ferrari stara się wyważyć dramatyczną stylistykę koncepcyjną i praktyczne rozwiązania pakowania pasażerów i bagażu — trend, który obserwujemy w branży, gdy producenci poszerzają swoje elektryczne portfolio poza dwuosobowe hyperauta. Z punktu widzenia projektowego, transformacja w kierunku czterodrzwiowego elektrycznego grand tourera wymaga kompromisu między aerodynamiką, przestrzenią wewnętrzną i zachowaniem charakterystycznych cech marki.
Powertrain and platform: serious EV engineering
Pod maską Luce ma podobno leżeć nowa architektura elektryczna o napięciu 880 woltów, sparowana z akumulatorem o pojemności 122 kWh. Ferrari twierdzi, że taka konfiguracja pozwoli osiągnąć około 330 mil zasięgu według cyklu WLTP — warto jednak podkreślić, że wyniki WLTP bywają bardziej optymistyczne w porównaniu z EPA, więc rzeczywisty zasięg w warunkach amerykańskich może być niższy. Niemniej, już sama liczba 122 kWh w połączeniu z wysokim napięciem systemowym wskazuje na zamiar uzyskania połączenia zasięgu i dynamicznych osiągów.
Inne techniczne wyróżniki zaobserwowane lub potwierdzone podczas sesji testowej:
- Platforma 880 woltów — pozwala na szybsze ładowanie i bardziej efektywne zarządzanie mocą, co jest kluczowe przy samochodach o wysokiej mocy szczytowej i wymaganiach termicznych.
- Akumulator o pojemności 122 kWh, ukierunkowany na długodystansowe możliwości w trybie grand touring — większa pojemność oznacza większy zasięg, ale też wyzwania związane z wagą i termiką pakietu bateryjnego.
- Aktywne zawieszenie 48V — sugeruje zaawansowany system kontroli jazdy oraz sieć pomocniczego napięcia 48 V, która może zarządzać napędami aktorów, systemami odzysku energii i precyzyjną regulacją charakterystyki jazdy. Takie rozwiązanie zwiększa elastyczność w dostrajaniu układu jezdnego między komfortem a sportowymi nastawami.

Why the 48-volt system matters
Układ aktywnego zawieszenia 48V wskazuje na rosnące przyjęcie wyższych napięć pomocniczych, które wspierają funkcje wymagające szybkiego i precyzyjnego dostarczania mocy — od aktywnej kontroli przechyłów po adaptacyjne regulowanie wysokości zawieszenia. W praktyce 48 V pozwala na oszczędniejsze i bardziej responsywne działanie systemów wspomagających, bez konieczności przenoszenia całej architektury do wysokiego napięcia HV. Z punktu widzenia wydajności i bezpieczeństwa termicznego, połączenie 880 V dla głównego napędu i 48 V dla układów pomocniczych tworzy elastyczną strukturę, umożliwiającą efektywne zarządzanie energią i optymalizację osiągów.
Market position and comparisons
Jeżeli Ferrari ustawi Luce jako czterodrzwiowe elektryczne superauto, wejdzie w bezpośrednią konkurencję z ugruntowanymi elektrycznymi modelami wydajnościowymi, takimi jak rodzina Porsche Taycan i ich wersje Sport Turismo oraz innymi premium grand tourerami w segmencie EV. Jednak Ferrari ma silne atuty: DNA pochodzące z wyścigów, użycie materiałów najwyższej jakości i doświadczenie ekskluzywnego posiadania. To kombinacja, która może odróżnić Luce od innych rywali, nie tylko pod względem osiągów, ale i wrażeń z jazdy oraz personalizacji klienta.
Wyróżniki rynkowe i podobieństwa:
- Prawdopodobni rywale: Porsche Taycan Sport Turismo oraz inne high-performance EV grand tourery, które kładą nacisk na kompromis między osiągami i funkcjonalnością.
- Różnicowanie: charakterystyczne cechy Ferrari — długie rozstawy osi, odważna stylistyka, wyselekcjonowane materiały wykończeniowe oraz potencjalnie nietypowa architektura drzwi (tylnie zawiasowane drzwi), które razem tworzą unikatowy pakiet dla wymagających klientów.

What to expect next
Ferrari zaplanowało oficjalną prezentację w maju. Można się spodziewać, że wersja produkcyjna porzuci sztuczne tylne dopinka i dopracuje radykalne wnętrze, aby uczynić je gotowym do codziennej eksploatacji na drogach publicznych. Kluczowe elementy, na które powinni zwracać uwagę kupujący i entuzjaści, to oficjalne dane z testów zasięgu, wartości mocy i momentu obrotowego, prędkości ładowania oraz sposób, w jaki Ferrari zestroi aktywne zawieszenie, by sprostać oczekiwaniom związanym z charakterystyką marki.
„Czy uznasz testowy mule za zabawny czy imponujący, dowody są jasne: Ferrari poważnie traktuje budowę elektrycznego grand tourera, który łączy osiągi z funkcjonalnością.”
Śledź zapowiedziane majowe odsłonięcie, gdzie Luce powinna przejść z zamaskowanego prototypu do kolejnego rozdziału w zdigitalizowanej, elektryfikowanej historii Ferrari.
Źródło: autoevolution
Zostaw komentarz