8 Minuty
Wizualizacje CGI przekształcają Mercedesa S‑Class 2027
Renderingi o wyglądzie fotograficznym opublikowane przez cyfrowego artystę @kelsonik nadały odświeżonemu Mercedesowi S‑Class na rok 2027 ciemniejszy, bardziej sportowy charakter. Obrazy przedstawiają wariant z pakietem shadowline — czyli błyszczące, czarne wykończenia i przyciemniane akcenty — oraz dwie różne stylistyki felg, dzięki którym miłośnicy marki mogą zdecydować, który wygląd najlepiej pasuje do flagowej limuzyny. Efekt to dyskretna, luksusowa interpretacja mid‑cycle faceliftu Mercedesa, którą wielu uzna za bardziej spójną niż oficjalna wersja produkcyjna.
.avif)
Co się zmieniło na zewnątrz?
Zmiany wizualne w odświeżonym S‑Classie skupiają się przede wszystkim na wyrazistszym oświetleniu i bardziej zdecydowanym przednim pasie. W projekcie zauważalne są elementy, które mają wzmocnić prestiż i jednocześnie nadać autu dynamiki. Wyróżnić można następujące elementy:
- Reflektory LED z motywem gwiazdy oraz przeprojektowane lampy tylne podkreślające trójwymiarowy motyw
- Większy, bardziej dominujący grill czerpiący inspiracje z Vision Iconic Concept
- Przeprofilowane zderzaki przedni i tylny, typowe dla odświeżenia środkowego cyklu życia modelu
W tych CGI modyfikacjach przeważa teatralna estetyka: przyciemnione elementy wykończenia, obcisłe obramowania szyb oraz alternatywne wzory felg nadają luksusowej limuzynie zdecydowanie bardziej sportową sylwetkę w porównaniu do standardowego facelifta. Takie podejście ma na celu zilustrowanie, jak drobne zmiany detali — czarne listwy, matowe lub błyszczące akcenty — mogą przełożyć się na percepcję samochodu jako bardziej agresywnego i „stealthowego”.
Dodatkowo, projektant CGI zadbał o proporcje: powiększony grill nie tylko zwiększa wizualną masywność przodu, lecz również nawiązuje do bieżących trendów designu klasy premium, gdzie dominują pionowe oraz sześciokątne formy. W praktyce takie zmiany mogą wpływać na aerodynamikę i chłodzenie układu, lecz w renderingu priorytetem była estetyka, a nie realne oceny inżynieryjne. Niemniej, wiele z tych elementów — zwłaszcza osłony i listwy — można wprowadzić do produkcji seryjnej lub jako akcesoria dealerskie bez potrzeby głębokiej przebudowy konstrukcji.
Warianty felg i wykończenia
Grafiki przedstawiają dwie różne konfiguracje kół: jeden agresywny, wieloramienny wzór o ciemnym wykończeniu oraz bardziej klasyczny, polerowany projekt z większą ilością powierzchni odsłoniętej. Taka dywersyfikacja ma duże znaczenie marketingowe — pozwala podkreślić, że S‑Class może być zarówno stonowaną limuzyną, jak i sportowo zorientowanym samochodem reprezentacyjnym. W praktyce producenci często oferują kilka pakietów stylistycznych, a renderingi służą za inspirację dla klientów i tunerów poszukujących własnej estetyki.

Wnętrze: więcej ekranów, większa obecność technologii
Jeżeli uważasz, że wnętrze przed faceliftem już mocno eksponowało ekrany, Mercedes poszedł jeszcze dalej. Zmodernizowana kabina stawia na cyfrowe powierzchnie i interakcje: projekt pokazuje, jak luksus może być definiowany poprzez technologię i integrację multimediów. Główne założenia designerskie obejmują:
- Dodatkowy ekran po stronie pasażera
- Główne, poziome wyświetlenie systemu infotainment ustawione w orientacji horyzontalnej
- Zaktualizowany cyfrowy zestaw wskaźników o tableto‑podobnym wyglądzie
Powierzchnie deski rozdzielczej zostały przeprofilowane, żeby pomieścić te ekrany, a konsola środkowa i kierownica otrzymały subtelne, ale istotne poprawki ergonomiczne. W efekcie kabina zyskuje na „tech‑forward” charakterze — co będzie atrakcyjne dla nabywców oczekujących cyfrowego luksusu na poziomie flagowej limuzyny. Dla entuzjastów minimalistycznych wnętrz intensywna obecność ekranów może jednak wydawać się przesadna.
W praktyce większa ilość ekranów niesie ze sobą także wyzwania: zarządzanie ergonomią interfejsów, czytelność w różnych warunkach oświetleniowych, oraz integracja systemów bezpieczeństwa i asystentów jazdy. Mercedes zwykle równoważy to zaawansowanymi algorytmami personalizacji i adaptacyjnymi trybami wyświetlania, które pozwalają użytkownikom zdefiniować stopień intruzji informacji. Z punktu widzenia serwisowego, większa elektronika może zwiększyć koszty napraw i obsługi, ale jednocześnie podnosi postrzeganą wartość auta.
Projekt renderingu sugeruje też dbałość o materiały — przeszycia, wstawki z metalu i możliwe opcje z forniru lub innych luksusowych wykończeń — które współgrają z nowymi ekranami, tworząc spójny, premium‑owy charakter wnętrza. To ważny element w segmencie samochodów luksusowych, gdzie detal i jakość wykonania wpływają na decyzję zakupową klienta.
Układy napędowe i strategia rynkowa
Mercedes sygnalizuje, że następna generacja S‑Class będzie oferowana zarówno w wariantach z silnikami spalinowymi, jak i w wersjach elektrycznych. To odzwierciedla szerszy trend w branży motoryzacyjnej: równoległe utrzymywanie rozwiązań ICE oraz przyspieszone inwestycje w auta elektryczne (BEV). W rozmowach branżowych i analizach rynkowych pojawiają się przypuszczenia, że wersje elektryczne S‑Class mogą w praktyce zastąpić nieco ekscentryczny model EQS, konsolidując luksusową ofertę Mercedesa — ciszej pracujące, zeroemisyjne modele S zajmowałyby pozycję technologicznego i ekologicznego flagowca, podczas gdy sub‑marka EQ skupiłaby się na innych segmentach.
Główny cel takiej strategii to uproszczenie wyboru dla klientów i uniknięcie kanibalizacji ofert wewnątrz marki. Zamiast konkurowania między kilkoma luksusowymi EV‑ami, Mercedes może skoncentrować zasoby i marketing na jednej linii, która wyraźnie sygnalizuje „elektrycznego flagowca”.
W praktyce spodziewajmy się, że znajdą się tam dobrze znane rodziny jednostek napędowych: łagodnie hybrydowe (mild‑hybrid) rzędowe sześciocylindrowe silniki, wydajne konfiguracje V8 oraz warianty plug‑in hybrid (PHEV), a obok nich co najmniej jeden lub kilka w pełni elektrycznych modeli S. Takie zróżnicowanie pozwala dotrzeć do różnych grup klientów — od tradycjonalistów preferujących dźwięk i kulturę pracy silnika benzynowego, po nabywców świadomych ekologicznie, oczekujących zasięgu i płynności jazdy typowej dla EV.
Technologiczne aspekty, które mogą wyróżniać elektryczne S‑Classy, to zaawansowane zarządzanie baterią (np. szybkie ładowanie, chłodzenie cieczą), mocniejsze systemy odzyskiwania energii, oraz integracja z sieciami smart‑grid i usługami cyfrowymi producenta. Mercedes może także zaprezentować zróżnicowane tryby jazdy i adaptacyjne systemy zawieszenia, które jeszcze precyzyjniej dostosują charakter auta do preferencji kierowcy i warunków drogowych.
Jak realistyczne są te modyfikacje CGI?
Z punktu widzenia inżynieryjnego zmiany widoczne na renderach są w dużej mierze kosmetyczne i wykonalne bez zaawansowanych prac konstrukcyjnych. Pakiety Shadowline, alternatywne felgi oraz niektóre elementy listw i trimów są standardowo oferowane jako wyposażenie dodatkowe u dealera lub dostępne w aftermarketze. Oznacza to, że choć renderingi są czysto cyfrową wizją, większość wizualnych wskazówek mogłaby zostać odwzorowana w rzeczywistości przy stosunkowo umiarkowanym koszcie.

Należy jednak pamiętać o kilku aspektach praktycznych:
- Niektóre komponenty, jak powiększony grill lub przeprojektowane zderzaki, mogą wymagać homologacji i testów zderzeniowych, jeśli mają wpływać na strukturę bezpieczeństwa pojazdu.
- Zmiana wykończeń i przyciemnianie elementów może wpływać na korozję lub trwałość powłok lakierniczych, dlatego warto stosować sprawdzone materiały i metody montażu.
- Większa ilość ekranów i elektroniki zwiększa skomplikowanie systemu oraz potencjalne koszty serwisowania; producenci często rozwiązują to przez modularność i łatwą wymianę komponentów.
Podsumowując: wizualne modyfikacje widoczne w CGI są w większości realistyczne i możliwe do wdrożenia jako pakiety dealerskie lub opcje aftermarketowe, chociaż ostateczne wprowadzenie ich do produkcji seryjnej wymagałoby analizy kosztów, ergonomii i zgodności regulacyjnej.

Najważniejsze wnioski:
- Renderingi w stylu fotograficznym przygotowane przez @kelsonik pokazują alternatywną estetykę dla S‑Class 2027
- Prezentowane są dwie opcje felg, które odpowiadają różnym gustom kierowców
- Duży grill i charakterystyczne, „gwiazdowe” oświetlenie definiują facelifting
- Wnętrze staje się jeszcze bardziej zdominowane przez ekrany i cyfrowe interfejsy
„Metamorfoza CGI przemienia S‑Class z dystyngowanego w wyraźnie nowoczesny” — napisał jeden z obserwatorów w mediach społecznościowych. Czy preferujesz powściągliwą elegancję, czy mroczniejszy, bardziej agresywny styl, Mercedes daje dziś na tyle dużo opcji konfiguracyjnych, że obie grupy klientów mogą znaleźć coś dla siebie.
Ostateczne spojrzenie
Te renderingi wywołują wartościową dyskusję na temat tego, jak daleko może sięgać facelifting, nie zrażając tradycyjnej klienteli S‑Class. Rzeczywisty model S‑Class 2027 jest już bardziej wyrazisty niż jego poprzednik; wersja CGI jedynie przesuwa narrację wizualną dalej, akcentując sportowe i luksusowe elementy w sposób bardziej teatralny. W praktycznym kontekście, producenci samochodów często balansują między innowacją a zachowaniem dziedzictwa marki — a CGI działa tu jak poligon eksperymentów, gdzie sprawdza się reakcje publiczności na odważniejsze rozwiązania.
Na koniec pytanie dla czytelników: którą wizję wolisz — seryjną, subtelną wersję po facelifcie, czy shadowline w interpretacji CGI? Głosowanie między umiarkowaną elegancją a dramatycznym stylem to dziś nie tylko wybór estetyczny, ale i sygnał, jaką tożsamość ma reprezentować współczesna limuzyna klasy premium.
Źródło: autoevolution
Zostaw komentarz