5 Minuty
Sieć automatycznych urządzeń nadzorujących ruch drogowy w Polsce rozwija się dynamicznie. W ramach projektu realizowanego przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD) i finansowanego między innymi z Krajowego Planu Odbudowy powstanie docelowo 43 odcinkowych pomiarów prędkości, 70 nowych fotoradarów oraz 15 systemów rejestrujących przejazd na czerwonym świetle. Do połowy roku na drogach pojawi się 32 nowych odcinkowych pomiarów prędkości i kilkadziesiąt fotoradarów — obecnie działa już jedna czwarta z nich.
Stan obecny: gdzie już mierzą średnią prędkość?
Do systemu CANARD dołączono 11 nowych odcinkowych pomiarów prędkości, które weszły do eksploatacji głównie w styczniu 2026 r. Urządzenia zainstalowano m.in. na następujących odcinkach:
- S7 (Tarczyn Południe — Mszczonowska),
- S17 (Garwolin Zachód — Garwolin Południe),
- A4 (Opole Zachód — MOP Prószków),
- S8 (Opacz — Puchały),
- A4 (Kąty Wrocławskie — Pietrzykowice),
- A8 (Wrocław Północ — Wrocław Lotnisko),
- S8 (Ostrów Mazowiecka),
- S2 (Warszawa Wilanów — Lubelska),
- S7 (Radom Północ — Wolanów),
- S8 (obwodnica Nadarzyna) oraz A2 (Mińsk Mazowiecki — Janów).
Pozostałe 32 instalacje są w trakcie realizacji i mają być odebrane do końca drugiego kwartału. Nakłady na montaż tych systemów wynoszą około 85 mln zł. Po zakończeniu projektu w systemie CANARD będzie działać 114 odcinków z pomiarem średniej prędkości obejmujących łącznie około 670 km dróg.

Fotoradary: gdzie już działają i jakie będą następne?
GITD uruchomił dotąd 14 z planowanych 70 nowych fotoradarów. Urządzenia zaczęły rejestrować wykroczenia m.in. w miejscowościach takich jak Bilsko, Grobniki, Kołbaskowo, Łagów, Jawornik-Rudniki, Ostrowiec czy Tarnowskie Góry. Do lipca kolejne 56 urządzeń ma zacząć pracę. Koszt montażu planowanych fotoradarów to ok. 16,8 mln zł.
Najwięcej nowych fotoradarów trafi do województw: wielkopolskiego (11), dolnośląskiego (10) oraz mazowieckiego (8). Lokalizacje wytypowano we współpracy z GDDKiA i Policją, ze szczególnym uwzględnieniem miejsc o podwyższonym ryzyku wypadków związanych z nadmierną prędkością.
Systemy monitorujące przejazd na czerwonym świetle
Elementem projektu są także urządzenia rejestrujące przejazd na czerwonym świetle. Zostaną zamontowane w 10 lokalizacjach (m.in. Nekla, Tczew, Malbork, Wolsztyn, Czeladź) oraz dodatkowo 5 systemów na przejazdach kolejowo-drogowych (m.in. Wymysłów DK-15, Barwałd Dolny DK-52). Urządzenia mają być gotowe do końca sierpnia 2026 r., a pierwszy system zostanie odebrany jeszcze przed końcem lutego. Koszt instalacji systemów na przejazdach kolejowych to blisko 2 mln zł, a urządzeń na skrzyżowaniach — ponad 10,8 mln zł. Całkowity koszt projektu przekracza 160 mln zł.
Dlaczego to ważne dla kierowców i rynku motoryzacyjnego?
Rozszerzenie sieci nadzoru może wpływać na zachowania kierowców, ubezpieczenia komunikacyjne oraz preferencje zakupowe. Polscy kierowcy coraz częściej wybierają samochody wyposażone w systemy wspomagające kierowcę (ADAS): automatyczne tempomaty, rozpoznawanie znaków, asystent pasa ruchu czy inteligentne ograniczniki prędkości. To także sygnał dla rynku — producenci i dealerzy w Polsce (i w regionie, np. w Lietuva) mogą podkreślać obecność tych funkcji w ofercie modelowej.

Wpływ na ofertę samochodów i porównania rynkowe
W kontekście polskiego rynku samochodowego warto zauważyć, że presja na bezpieczeństwo i zgodność z przepisami sprzyja popularności modeli z zaawansowanymi systemami bezpieczeństwa. Dla kierowców w Polsce, a także dla vairuotojams Lietuvoje (kierowców na Litwie), istotne są takie parametry jak precyzja systemów hamowania, skuteczność ABS/ESC oraz dane o spalaniu, zwłaszcza gdy ceny nowych aut w Polsce są porównywalne do trendów w Europie. W miastach takich jak Vilniuje czy Kaune rosną podobne inwestycje w infrastrukturę nadzorczą — w ten sposób regiony wymieniają doświadczenia w grupie państw bałtycko‑środkowoeuropejskich.
Specyfikacje i preferencje kierowców
Dla polskich klientów ważne są osiągi (moc i moment obrotowy), zużycie paliwa oraz koszty serwisu. Modele z niższym zużyciem i lepszą homologacją emisji często lepiej wpisują się w ofertę ubezpieczeń i politykę flot. Systemy odcinkowego pomiaru prędkości sprzyjają także wyborowi aut z adaptacyjnym tempomatem i precyzyjnym systemem GPS, co przekłada się na płynniejszą jazdę i mniejsze ryzyko mandatów.
Podsumowanie
Rozbudowa systemów nadzoru drogowego w Polsce to inwestycja w bezpieczeństwo, która wpływa również na rynek motoryzacyjny: zmienia preferencje kupujących i podnosi poprzeczkę dla producentów. Kierowcy w Polsce i regionie (w tym w Lietuva, Vilniuje czy Kaune) powinni być świadomi nowych lokalizacji urządzeń rejestrujących i dostosować styl jazdy — a sprzedawcy aut powinni akcentować wyposażenie z zakresu ADAS i bezpieczeństwa.
Źródło: auto-swiat
Zostaw komentarz