7 Minuty
Ram zwiększa produkcję HEMI w miarę wzrostu popytu
Dyrektor generalny Ram, Tim Kuniskis, poinformował, że Stellantis przygotowuje się do znaczącego zwiększenia produkcji trzeciej generacji silników HEMI V8 po tym, jak zakład Saltillo North Engine Plant w Meksyku dostarczył w ubiegłym roku około 30 000 jednostek HEMI. Sama ta liczba wyglądała imponująco, jednak Kuniskis dodał, że Stellantis North America ma w 2025 roku do zrealizowania około 50 000 oczekujących zamówień na HEMI — a producent samochodów obecnie planuje wyprodukować znacznie ponad 100 000 jednostek w miarę rosnącego popytu. Te plany obejmują nie tylko zwiększenie mocy produkcyjnych, lecz także optymalizację łańcucha dostaw, zabezpieczenie komponentów (takich jak głowice cylindrów, wały korbowe i systemy zasilania) oraz harmonogramów montażowych, aby uniknąć opóźnień przy jednoczesnym utrzymaniu jakości.
Produkcja nadmiarowa może trafić do zakładów w USA
Aby sprostać temu skokowi popytu, Stellantis rozważa przeniesienie części montażu HEMI z Saltillo do kompleksów silnikowych w Stanach Zjednoczonych. Najbardziej prawdopodobnym kandydatem jest zakład Dundee Engine Plant w Michigan: dysponuje on otwartą przestrzenią produkcyjną i elastycznością potrzebną do przejęcia produkcji nadmiarowej. Konwersja linii wymaga odpowiedniego planowania — retooling, szkolenia personelu i dostosowanie logistyki dostaw — ale przewaga Dundee polega na możliwości szybkiego skalowania i integracji z istniejącymi łańcuchami dostaw w Ameryce Północnej. Stellantis prowadzi także fabryki w Kokomo — znaną z 2.0‑litrowego turbodoładowanego rzędowego czterocylindrowego silnika używanego w Jeep Grand Cherokee — oraz w Trenton, gdzie powstaje 3.6‑litrowy Pentastar V6. Obecnie Dundee produkuje układ napędowy 1.6‑litrowego turbodoładowanego hybrydowego silnika dla nowego Jeep Cherokee, lecz jego układ fabryczny sprawia, że przełączenie się na montaż HEMI jest praktyczną opcją. Przy tym scenariuszu ważne będą kwestie logistyczne, takie jak dostępność kanałów dostaw części, koordynacja z dostawcami oraz zarządzanie zapasami, aby uniknąć przerw produkcyjnych.

Równoważenie produkcji HEMI i Hurricane
Kuniskis wyjaśnił, że Saltillo musi znaleźć właściwą proporcję produkcji pomiędzy oszczędnym paliwowo rzędowym sześciocylindrowym Hurricane 3.0 litra a bardziej charakterystycznymi, wolnossącymi HEMI o pojemnościach 5.7 i 6.4 litra. Szacuje on, że rodzina HEMI może stanowić około 35% całkowitej produkcji silników w miarę przestawiania linii. Na papierze rzędowy Hurricane jest efektywnym i rozsądnym wyborem z punktu widzenia emisji i zużycia paliwa, a jego konstrukcja pozwala na lepszą integrację z rozwiązaniami hybrydowymi i mild‑hybrid. Jednak wielu nabywców nadal skłania się ku emocjonalnemu przyciąganiu oraz wyraźnej osobowości V8 HEMI — charakterystycznemu dźwiękowi, momentowi obrotowemu przy niskich obrotach i tradycji marki. Z punktu widzenia inżynieryjnego, równoważenie tych dwóch linii produkcyjnych wymaga adaptacyjnego harmonogramowania, elastycznych modułów montażowych i gruntownej analizy kosztów produkcji na jednostkę, aby zapewnić rentowność i spełnienie regulacji emisji.
Dlaczego kupujący wciąż wybierają silniki HEMI V8
Zakup nowego pickupa lub samochodu użytkowego o podwyższonych osiągach rzadko jest decyzją wyłącznie logiczną. Silniki HEMI oferują nie tylko dużą siłę napędową na niskich obrotach i niepowtarzalne brzmienie V8, ale także pewien prestiż kulturowy, który ma znaczenie dla wielu klientów Ramu. Nawet gdy producenci coraz intensywniej promują mniejsze, turbodoładowane jednostki i rozwiązania hybrydowe w celu poprawy efektywności paliwowej, HEMI pozostaje istotnym czynnikiem napędzającym sprzedaż w gamie Ram. Dla części klientów wybór HEMI oznacza też wyższą wartość rezydualną, większą atrakcyjność na rynku wtórnym oraz potencjał do tuningu i aftermarketowych modyfikacji — co dodatkowo wpływa na decyzję zakupową.
Strefa osiągów: Ram 1500 SRT TRX 2027
Stellantis przywrócił nawet 6.2‑litrowy silnik Hellcat V8 do najnowszej odsłony modelu Ram 1500 TRX. Wskrzeszony jako 2027 Ram 1500 SRT TRX, Hellcat powraca z deklarowaną mocą 777 koni mechanicznych przy zasilaniu paliwem premium oraz imponującym momentem obrotowym rzędu 680 lb‑ft (ok. 922 Nm), dzięki układowi dolotowemu o podwójnej ścieżce, który poprawia przepływ powietrza o około 18% w porównaniu z poprzednią jednostką. Taka konfiguracja, powiązana z agresywną charakterystyką przełożeń skrzyni biegów i układem przeniesienia napędu, pozwala TRX osiągać 0–60 mph (97 km/h) w przybliżeniu w 3,5 sekundy. Dodatkowo zastosowanie zaawansowanego osprzętu (od lepszego chłodzenia po wzmocnione elementy układu napędowego) podkreśla, że jest to samochód zoptymalizowany pod kątem maksymalnych osiągów, z naciskiem na trwałość przy dużych obciążeniach.

- Silnik: 6.2‑litrowy doładowany superchargerem V8 Hellcat
- Moc: 777 hp
- Moment obrotowy: ~680 lb‑ft (922 Nm)
- Przyspieszenie 0–60 mph: ~3,5 sekundy
- Opcjonalne systemy wnętrza: ekran dotykowy pasażera 10,25 cala
- Szacowane MSRP na start: 99 995 USD (2027, zgodnie z zapowiedzią)
Spalanie i kompromisy w warunkach rzeczywistych
Jak poprzednio, Ram TRX zużywa dużo paliwa. Współczynnik zużycia dla modelu TRX 2024 w cyklu mieszanym plasuje się w okolicach 12 mpg (około 19,6 L/100 km), a oczekuje się, że wersja 2027 pozostanie podobnie żarłoczna. Dla porównania, Ford F‑150 Raptor R — inna koncepcja wysokowydajnego pickupa — także osiąga około 12 mpg z 5.2‑litrowym, doładowanym sprężarką silnikiem Predator V8. Te samochody są projektowane przede wszystkim z myślą o osiągach i zdolnościach użytkowych, a efektywność paliwowa schodzi na dalszy plan. W praktyce oznacza to, że klienci kupujący TRX i podobne maszyny akceptują kompromis w postaci wyższego zużycia paliwa na rzecz przyspieszenia, zdolności holowania i wizerunku.

Implikacje rynkowe
Decyzja Stellantis o zwiększeniu skali produkcji HEMI — oraz rozważenie przesunięcia części mocy produkcyjnych do zakładów w USA — jest sygnałem ufności, że popyt na silniki V8 o dużej pojemności utrzyma się mimo zaostrzających się norm emisji i zmieniających się preferencji konsumentów. Dla marki Ram utrzymanie dostępności HEMI jest istotne nie tylko ze względów sprzedażowych, ale także w kontekście wizerunkowym: silniki te podtrzymują reputację firmy jako producenta mocnych, charakterystycznych pick-upów i aut o wysokich osiągach. Stabilna dostępność HEMI napędza także sprzedaż wariantów premium, jak TRX, oraz samochodów cięższych (heavy‑duty) wyposażonych w większe HEMI. W dłuższej perspektywie decyzja o alokacji mocy produkcyjnej między Saltillo, Dundee i innymi fabrykami wpłynie na ceny, dostępność modeli na placach dealerskich oraz strategię marketingową Stellantis.
W skrócie: spodziewaj się większej liczby oznaczeń HEMI na placach dealerskich w najbliższym czasie, ale także dalszego żonglowania zasobami „za kulisami”, gdy Stellantis będzie równoważyć efektywność (rzędowy Hurricane) i emocjonalny urok dużych V8. Działania te będą obejmować monitoring popytu, elastyczne planowanie produkcji, inwestycje w narzędzia i szkolenia oraz strategiczne zarządzanie zapasami części zamiennych i komponentów krytycznych.
Kluczowe wnioski: Stellantis planuje znaczące zwiększenie produkcji trzeciej generacji silników HEMI w odpowiedzi na silne zamówienia, a zakłady w USA — najprawdopodobniej Dundee — są przygotowane, by przejąć dodatkowy montaż w celu zaspokojenia popytu w Ameryce Północnej. W praktyce oznacza to inwestycje w linie produkcyjne, logistykę dostaw oraz dbałość o balans między HEMI i bardziej oszczędnymi jednostkami Hurricane, przy jednoczesnym zachowaniu pozycji rynkowej Ram jako marki oferującej potężne silniki V8.
Źródło: autoevolution
Zostaw komentarz