7 Minuty
CGI podsyca plotki o nowym Rogue, a Nissan pozostaje cicho
Nissan oficjalnie nie zaprezentował jeszcze czwartej generacji modelu Rogue (T34), jednak światy cyfrowej grafiki i nieoficjalnych przecieków już wypełniają tę lukę odważnymi wizualizacjami CGI. Segment kompaktowych crossoverów robi się coraz gorętszy — zwłaszcza w kontekście elektryfikowanego RAV4 2026 od Toyoty — więc entuzjaści, dziennikarze i konkurenci uważnie obserwują, jakie kroki podejmie Nissan.
Co obecnie dzieje się w Nissan
Marka jest aktywna na kilku frontach równocześnie. Nissan niedawno wprowadził model Sentra na rok 2026 — kompaktowy sedan, który nadal pozostaje zaskakująco przystępny cenowo, z cenami startującymi poniżej 24 000 USD, mimo ogólnych podwyżek MSRP w branży. Równocześnie projekty-kultury, takie jak R36 GT-R, wciąż są objęte niepewnością: Nissan obiecał powrót ikony GT-R, lecz nie zadeklarował jeszcze, czy następca będzie wyposażony wyłącznie w silnik spalinowy (ICE), w układ hybrydowy, czy stanie się w pełni elektryczny.

Poza tym w planach i działaniach Nissana widać coraz więcej przykładów tzw. badge engineeringu na rynkach globalnych: Australia otrzymała przebrandowany Mitsubishi Triton jako nowy Navara, a w Ameryce Północnej Mitsubishi Outlander PHEV będzie oferowany pod nazwą Nissan Rogue Plug-in Hybrid — de facto Outlander z emblemami Nissana i zmienionym przednim grillem. Takie ruchy mają sens krótkoterminowy z punktu widzenia kosztów i dostępności modeli, ale wzbudzają pytania o długoterminową tożsamość modelu Rogue oraz strategię elektryfikacji Nissana.
Wizja CGI: co wykreował kelsonik
Cyfrowy artysta Nikita Chuicko, znany w sieci jako kelsonik, wykorzystał najnowsze zdjęcia szpiegowskie i poskładał je w wizję produkcyjnego Rogua T34. Jego propozycja czerpie stylistyczne odniesienia z modeli Murano i Pathfinder — widoczna jest elegantsza, bardziej rzeźbiona sylwetka kompaktowego crossovera — a także wprowadza współczesne detale, takie jak zmodyfikowane wzory felg przeznaczone na rynki międzynarodowe. Cyfrowy koncept sugeruje również rozwiązania tylnej części nadwozia, które niektórym czytelnikom mogą przypominać ostatnie projekty Toyoty, więc podobieństwa stylistyczne należy traktować z ostrożnością i świadomością modnych obecnie trendów w designie SUV-ów.

Design, układy napędowe i pozycjonowanie rynkowe
Wizualizacje CGI przedstawiają Rogua zaprojektowanego tak, by pogodzić bardziej sportową stylistykę z praktycznością rodzinną, w tym opcją trzech rzędów siedzeń na rynkach, gdzie nadal funkcjonuje nazwa X-Trail. Poniżej rozwinięcie kluczowych zagadnień, które mają znaczenie dla klientów i analityków rynku aut kompaktowych:
- Język projektowania: przednia część i linia boczna inspirowane Murano i Pathfinderem, z ostrzejszymi przetłoczeniami i silniejszym akcentem na rzeźbę nadwozia, co ma poprawić aerodynamikę i nowoczesny wygląd.
- Felgi i wykończenia: nowe wzory felg ze stopów lekkich w większych rozmiarach, które odmładzają sylwetkę i lepiej wpasowują się w oczekiwania klientów szukających stylu i możliwości personalizacji.
- Oczekiwania w zakresie układów napędowych: najbardziej prawdopodobne jest, że Nissan zaoferuje warianty z silnikiem benzynowym, hybrydowe oraz — możliwe — plug-in hybrid (PHEV). W idealnym scenariuszu oferta elektryfikowanych jednostek pojawi się już od premiery, aby Rogue nie musiał w znacznej mierze polegać na platformach i rozwiązaniach zapożyczonych bezpośrednio od innych marek koncernu.
Obserwatorzy branżowi wyrażają nadzieję, że Nissan nie będzie nadmiernie opierać się na badge engineering w dłuższej perspektywie i zamiast tego wkomponuje napędy ze wsparciem elektryfikacji w gamę Rogua od momentu jego wejścia na rynek. To będzie kluczowe, aby móc konkurować z rywalami takimi jak Toyota RAV4 (w tym wersje elektryfikowane), Honda CR-V, Hyundai Tucson, Mazda CX-5, Subaru Forester, Chevrolet Equinox, Kia Sportage czy modele Jeepa (Compass/Cherokee). W praktyce oznacza to konieczność dopracowania rozwiązań zasilania, osiągów, zasięgu w wariantach PHEV i doświadczenia użytkownika w zakresie technologii pokładowych.

Jak nowy Rogue mógłby się prezentować na tle konkurencji
Jeżeli Nissan pójdzie za wskazówkami z CGI i połączy odświeżone nadwozie z konkurencyjnie skomponowaną ofertą hybrydową lub PHEV, T34 Rogue ma realną szansę odzyskać widoczność w segmencie kompaktowych SUV-ów. Na to, czy model będzie atrakcyjny dla klientów i skuteczny rynkowo, wpływać będą przede wszystkim następujące czynniki:
- Cena i relacja wyposażenie/wartość: Nissan zyskał reputację marki oferującej konkurencyjną dostępność i przystępność cenową; kontynuacja tej strategii przy jednoczesnym wprowadzeniu bardziej efektywnych napędów będzie istotna dla sukcesu rynkowego.
- Efektywność paliwowa i zasięg elektryczny: zwłaszcza dla wersji hybrydowych i PHEV kluczowe będą parametry zużycia paliwa oraz realny zasięg w trybie elektrycznym; klienci spodziewają się co najmniej kilkudziesięciu kilometrów na baterii w PHEV przy miejskiej eksploatacji.
- Technologia wnętrza i systemy bezpieczeństwa: zaawansowane asystenty kierowcy (np. rozwinięte wersje ProPILOT, adaptacyjne systemy tempomatu, automatyczne hamowanie awaryjne), integracja smartfonów, nowoczesne systemy infotainment i estetycznie wykonane wnętrze będą ważne, by zrównać się lub przewyższyć konkurencję.
Technicznie warto też rozważyć, że Nissan może wykorzystać modułowe platformy alianse Renault–Nissan–Mitsubishi (np. warianty architektury CMF) do optymalizacji kosztów i czasu wprowadzenia na rynek, ale decyzja o korzystaniu z własnej platformy z natywną integracją napędów hybrydowych lub elektrycznych zwiększyłaby szanse na wyraźniejsze odróżnienie produktu. Ponadto, w kontekście napędów elektryfikowanych, Nissan ma w portfolio technologie takie jak e-4ORCE (system napędu AWD z wektorowaniem momentu) — ich adaptacja do Rogua mogłaby poprawić dynamikę jazdy i osiągi w wersjach z napędem na cztery koła.

Na chwilę obecną rendery kelsonika dają przekonujący pogląd na to, jak ostrzejszy i bardziej wyrafinowany Rogue mógłby wyglądać. Pytanie, czy Nissan pójdzie dokładnie tą drogą — lub czy zaskoczy odmienną stylistyką oraz pełnym pakietem układów napędowych — pozostaje otwarte, zwłaszcza w miarę zbliżania się do roku 2027, kiedy to pojawić się mogą oficjalne zapowiedzi i premiery.
Najważniejsze wnioski i punkty do obserwacji:
- Rogue czwartej generacji (T34) nie jest jeszcze oficjalny — to CGI i koncepcje kształtują dyskusję.
- Nissan musi wyważyć dostępność cenową i postęp w elektryfikacji całej gamy, żeby utrzymać konkurencyjność na rynku SUV-ów kompaktowych.
- Presja konkurencyjna rośnie za sprawą elektryfikacji konkurentów, takich jak Toyota RAV4, oraz stale doskonalonych modeli od Hondy, Hyundai, Mazdy czy Subaru.
Dodając kilka praktycznych uwag: jeśli Nissan zaoferuje Rogua z opcją PHEV o zasięgu elektrycznym rzędu 40–60 km (realny zasięg miejski przy umiarkowanym zużyciu), to model ten będzie atrakcyjny dla klientów szukających kompromisu między zasięgiem a kosztami użytkowania. Alternatywnie, solidna hybryda typu self-charging z niskim zużyciem paliwa i dopracowanym systemem odzyskiwania energii mogłaby przemówić do masowego nabywcy. Równocześnie dobrze zaprojektowany pakiet technologiczny (aktualne systemy bezpieczeństwa, duży ekran dotykowy, aktualizacje OTA) zwiększy postrzeganą wartość i konkurencyjność w segmencie.
Co o tym sądzisz? Czy Nissan dostarczy w pełni zintegrowanego, elektryfikowanego Rogua, który będzie realnym challengerem dla liderów segmentu, czy też wybierze bardziej konserwatywne odświeżenia i przebrandowane rozwiązania na wybranych rynkach? Twoja opinia może pomóc zrozumieć, co klienci oczekują od następnej generacji Rogua.
Źródło: autoevolution
Zostaw komentarz