8 Minuty
Ford Racing Teases an All-New Production Road Car
Ford był ostatnio wyjątkowo otwarty w kwestii przenoszenia swojego doświadczenia torowego na drogi publiczne. W centrum plotek znalazła się obietnica Ford Racing dotycząca „całkowicie nowego, produkcyjnego samochodu drogowego Ford Racing”, który ma zostać zaprezentowany wyłącznie na Detroit Auto Show 2026 w połowie stycznia. Mark Rushbrook, globalny dyrektor Ford Racing, jasno określił projekt jako coś więcej niż koncepcję — zasugerował, że może to być model przygotowany do produkcji o ekstremalnej wydajności, a nie jednorazowy pokazowy egzemplarz.
Takie sformułowanie natychmiast rodzi jedno oczywiste pytanie wśród fanów motoryzacji: czy wraca Ford GT? Marka nie korzystała z nazwy GT od czasu zakończenia produkcji drugiej generacji w grudniu 2022 roku, po 1 350 wyprodukowanych egzemplarzach. Biorąc pod uwagę historię Forda, polegającą na łączeniu technologii wyścigowych z samochodami-flagowcami, sygnały wskazują, że w Dearborn może powstawać coś istotnego.

What the teaser tells us — and what it doesn’t
Rushbrook stwierdził, że samochód będzie „dowodem na to, jak głęboko integrujemy nasze innowacje wyścigowe z pojazdami, którymi jeździcie na co dzień.” To wskazuje na rzeczywisty zamiar produkcyjny i wyraźne DNA wyścigowe, choć jednocześnie pozostawia otwarte kwestie techniczne. Ford może zaprezentować flagowy model oparty na czystym silniku spalinowym, hybrydowy supersamochód lub nowatorskie, zelektryfikowane rozwiązanie łączące mocny silnik spalinowy z wsparciem akumulatorowym — wszystkie te kierunki są realnymi opcjami dla współczesnego następcy GT.
Historycznie Ford GT służył jako wizytówka inżynierii osiągów. Druga generacja GT była coupe z silnikiem umieszczonym za kabiną, wyposażona w efektowne drzwi typu butterfly, konstrukcję z włókien węglowych oraz aerodynamikę zaczerpniętą z wyścigów. Najważniejsze cechy tamtego okresu obejmowały:
- Silnik: 3,5-litrowe, podwójnie doładowane V6 zamiast tradycyjnego V8
- Moc: do około 660 bhp w późniejszych wersjach
- Osiągi: 0-60 mph (0–96 km/h) w ok. 2,9 sekundy i prędkość maksymalna rzędu 216 mph (około 347 km/h)
- Produkcja: ograniczona seria 1 350 sztuk zakończona w grudniu 2022

Speculation: hybrid powertrain and ~1,000 hp potential
Jeżeli Ford będzie podążać za obecnymi trendami w branży motoryzacyjnej, częściowa elektryfikacja wydaje się rozsądną opcją. Hybrydyzacja umożliwia producentom osiąganie wyjątkowo wysokich wartości mocy w „pikach”, jednocześnie lepiej kontrolując emisje i zachowując użyteczność na co dzień — to atrakcyjna droga dla modelu typu halo. Dzięki wykorzystaniu momentu obrotowego z silników elektrycznych (tzw. torque fill) oraz wydajnego, wysokoobrotowego zespołu spalinowego, osiągnięcie około 1 000 koni mechanicznych (około 740 kW) w samochodzie produkcyjnym staje się technicznie możliwe, bez konieczności kompromisów w zakresie zasięgu czy zgodności z przepisami globalnymi.
Aspekty techniczne, które warto obserwować przed i podczas Detroit Auto Show 2026, obejmują:
- Potwierdzenie realnego zamiaru produkcyjnego, a nie tylko studyjnego konceptu
- Układ napędowy: czy będzie to czyste ICE (internal combustion engine), układ hybrydowy, czy hybryda typu plug-in
- Przewidywana wielkość produkcji oraz strategia cenowa — ograniczona seria kolekcjonerska czy jednak szersza dostępność
- Chassis i filozofia aerodynamiczna zainspirowana doświadczeniem Ford Racing oraz adaptacja rozwiązań torowych do użytku drogowego

Market positioning and why a new GT makes sense
Marki luksusowe i sportowe intensyfikują inwestycje w modele halo, by wyostrzyć swoją tożsamość w czasach, gdy rynek zdominowany jest przez SUV-y i samochody użytkowe. Dla Forda powrót GT (lub wprowadzenie pokrewnego supersamochodu produkcyjnego) mógłby spełnić kilka istotnych celów: pokazać transfer technologii wyścigowej do samochodów drogowych, przyciągnąć uwagę do innych produktów performance (takich jak Mustang czy odmiany F-150 Raptor/Lightning) oraz stworzyć pożądany, kolekcjonerski model, który podniesie globalny prestiż marki.
Rynkowe uzasadnienie takiego kroku jest złożone. Po pierwsze, konsumenci i kolekcjonerzy coraz częściej oceniają marki przez pryzmat ich flagowych projektów — halo cars kształtują wizerunek i napędzają aspiracje. Po drugie, regulacje dotyczące emisji i nadchodzące normy dotyczące wydajności zmuszają producentów do innowacji; hybrydowy supersamochód może zaoferować kompromis między ekstremalnymi osiągami a zgodnością z prawem. Po trzecie, w segmencie samochodów o wysokich osiągach istotna jest ekskluzywność: ograniczona produkcja i precyzyjne pozycjonowanie cenowe zwiększają popyt i wartość rezydualną.
Jeżeli Ford zdecyduje się na produkcyjny supersamochód w stylu GT z asystą hybrydową, będzie to zgodne zarówno z praktycznymi ograniczeniami regulacyjnymi, jak i z oczekiwaniami kolekcjonerów oraz nabywców ceniących osiągi. Można też przewidzieć, że zastosowane technologie (np. adaptacyjne zawieszenie wyścigowe, aktywna aerodynamika, układy odzyskiwania energii) zostaną później wykorzystane w bardziej masowych modelach marki, stanowiąc realny transfer know‑how z toru na drogę.

'Our vision for Ford Racing is not just a concept; it's a tangible reality,' Rushbrook said — a line that many interpret as signal flare for a GT successor.
Czy Ford rzeczywiście przywróci nazwę GT i dostarczy hybrydowy supersamochód o mocy rzędu 1 000 KM? Odpowiedzi należy oczekiwać podczas Detroit Auto Show 2026 — i przez kolejne miesiące możemy spodziewać się gorącej debaty wśród entuzjastów motoryzacji.
Jakie podejście byłoby według Ciebie lepsze: powrót do lekkich, torowo zorientowanych rozwiązań z naciskiem na minimalizację masy i czystość przełożeń, czy odejście w stronę zelektryfikowanego układu napędowego, który pozwoli ścigać się wynikami mocy i spełniać surowsze normy emisji? Obie ścieżki mają swoje zalety — lekka konstrukcja sprzyja prowadzeniu i czuciu toru, podczas gdy hybrydyzacja zapewnia ogromny moment obrotowy i możliwość osiągania szczytowej mocy przy jednoczesnym obniżeniu emisji.
Techniczna analiza: jeśli celem jest osiągnięcie ~1 000 KM w samochodzie produkcyjnym, realne rozwiązania obejmują konfiguracje hybrydowe typu series-parallel z kilkaosobowym układem silników elektrycznych przy osi przedniej lub osi tylnej, współpracujących z wysokoobrotowym silnikiem spalinowym z turbodoładowaniem. System zarządzania energią musiałby składać się z zaawansowanej elektroniki, odzyskiwania energii przy hamowaniu (KERS), oraz zdolności szybkiego doładowania akumulatora podczas okrążeń na torze. Tego typu rozwiązania stosowane są już przez niektórych producentów hypercarów i samochodów GT w ograniczonych seriach, dlatego wdrożenie ich w produkcyjnym modelu Forda byłoby zarówno ambitne, jak i osiągalne.
W kontekście konstrukcji nadwozia i podwozia, Ford Racing może skorzystać z doświadczeń z włókien węglowych i struktur monocoque, łącząc je z adaptacyjnymi elementami aerodynamicznymi, które działają w różnych trybach jazdy (jazda miejska, tryb sportowy, tryb torowy). To pozwoliłoby uzyskać kompromis między codzienną użytecznością a ekstremalną przyczepnością i stabilnością przy wysokich prędkościach. Doświadczenia zdobyte podczas programów wyścigowych — w tym symulacje CFD i testy w tunelu aerodynamicznym — będą kluczowe dla osiągnięcia pożądanego balansu między dociskiem a oporem aerodynamicznym.
Jeśli chodzi o układ jezdny, spodziewać się można zaawansowanych rozwiązań: aktywne stabilizatory, indywidualnie sterowane amortyzatory, systemy wektorowania momentu napędowego oraz ekstremalnie wydajne hamulce ceramiczne zaprojektowane z myślą o intensywnym użytkowaniu torowym. Takie wyposażenie zapewni nie tylko doskonałe osiągi w warunkach wyścigowych, ale również bezpieczeństwo i powtarzalność czasów przejazdów — elementy istotne dla kupujących, którzy choćby okazjonalnie będą korzystać z samochodu na zamkniętym torze.
Wreszcie, aspekt biznesowy: strategia sprzedaży i wycena takiego modelu będą decydujące dla jego odbioru rynkowego. Ograniczona produkcja, numerowane egzemplarze, opcje personalizacji oraz pakiety serwisowe dedykowane kolekcjonerom to standardowe metody podnoszenia atrakcyjności i wartości rezydujalnej. Wysoka cena jednostkowa może być uzasadniona unikalnością technologii oraz prestiżem związanym z nazwą GT lub inną rozpoznawalną emblematyką Ford Racing.
Podsumowując, zapowiedź Ford Racing otwiera fascynującą perspektywę: możliwy powrót ikonografii GT w nowej, technologicznie zaawansowanej odsłonie. Detroit Auto Show 2026 może stać się miejscem, gdzie zobaczymy koncepcję hybrydowego supersamochodu produkcyjnego łączącego technologię wyścigową z wymaganiami rynku i przepisów. Do tego czasu pozostaje śledzić doniesienia, oficjalne komunikaty i pierwsze zdjęcia, które pozwolą zweryfikować, czy mamy do czynienia z kolejnym spektakularnym powrotem legendy, czy raczej z odważnym, acz ewolucyjnym krokiem w portfolio Forda.
Źródło: autoevolution
Zostaw komentarz