6 Minuty
Czy nazwa Lancer wróci jako elektryczny crossover?
Mitsubishi może szykować zaskakujący powrót znaku Lancer — ale nie w formie kompaktowego sedana sportowego, który pamiętają miłośnicy marki. Krążące w sieci plotki i fotorealistyczne rendery CGI sugerują, że model Mitsubishi Lancer na rok 2027 mógłby pojawić się jako elektryczny, kompaktowy crossover oparty na nadchodzącym, trzeciej generacji crossovera Nissan Leaf. Gdyby to się potwierdziło, byłoby to kolejne zastosowanie tzw. badge engineering w ramach sojuszu Renault–Nissan–Mitsubishi oraz wyraźny sygnał, jak marka dostosowuje gamę produktów do rosnącego globalnego popytu na samochody elektryczne (EV).
Dlaczego Lancer mógłby przekształcić się w CUV
Przeglądając dziś konfigurator Mitsubishi na rynku północnoamerykańskim, łatwo zauważyć skromne portfolio: odświeżony Eclipse Cross 2026, starzejący się Outlander Sport oraz obecny Outlander wraz z Outlanderem PHEV. Brakuje Miragе, brakuje klasycznego Lancera. W obliczu ciągłego wzrostu popytu na crossovery i jednoczesnego spadku popularności sedanów na wielu rynkach, przywrócenie nazwy Lancer jako rodzinnego CUV byłoby rozsądnym posunięciem z punktu widzenia sprzedaży — nawet jeśli część purystów, kojarzących Lancer z sukcesami motorsportowymi, poczuje rozczarowanie. Decyzja taka odzwierciedla też szeroki trend w branży motoryzacyjnej: producenci migracją do segmentu SUV/CUV adaptują znane nazwiska, żeby skapitalizować rozpoznawalność marki i uprościć koszty inżynieryjne.
![]() | ![]() |
Badge engineering: pragmatyczna strategia
W Europie Mitsubishi od dawna polega na modelach zarezerwowanych i przekształconych przez partnerów: Colt to przemianowany Renault Clio, ASX jest oparty na Renault Captur, a zapowiedziany Eclipse Cross Electric ma swoje korzenie w Scenic E-Tech. Obecne plotki wskazują, że kolejnym ruchem może być Lancer oparty na Leafzie, przeznaczony m.in. na rynek USA, podczas gdy Mitsubishi z kolei miałoby wnieść do sojuszu swoją architekturę pickupów Triton/L200 używaną w przyszłej Navarze Nissana. Takie wzajemne dublowanie platform (badge engineering) to pragmatyczna metoda redukcji kosztów badań i rozwoju, skrócenia czasu wdrożenia produktu na rynek oraz spójnego oferowania technologii EV w różnych kanałach sprzedaży.
CGI: zapowiedzi i kto za nimi stoi
Duża część obecnej dyskusji wynika z prac wirtuozów cyfrowych, takich jak artysta Andrei Avarvarii, znany w internecie z realistycznych koncepcji samochodowych i fotorealistycznych renderów. Jego hipotetyczne wizje Lancera na rok 2027 przekształcają sylwetkę nowego crossovera Leaf, reinterpretując ją za pomocą cech stylistycznych charakterystycznych dla Mitsubishi — co daje wczesny wgląd w to, jak mogłaby wyglądać wersja „rebadged” na długo przed oficjalną zapowiedzią. Warto zaznaczyć, że rendery CGI, choć pomocne w wyobrażeniu produktu, pozostają spekulatywne i nie zastąpią oficjalnych danych producenta.

Oczekiwane specyfikacje, zasięg i ceny (wczęsne szacunki)
Choć Mitsubishi udostępniło jedynie tajemniczy teaser potwierdzający nadchodzący elektryczny SUV, wycieki i branżowe plotki pozwalają na wstępną projekcję, co model oparty na Leafzie mógłby oferować. Poniższe punkty opierają się na analizie architektury trzeciej generacji Nissan Leaf, dotychczasowych trendów rynkowych oraz prognoz dotyczących dostępnych pakietów baterii i konfiguracji napędowych.
- Szacowany zasięg: około 300 mil (blisko 480 km) w konfiguracji z jednym silnikiem — wartość orientacyjna i może się różnić w zależności od ostatecznej pojemności baterii, masy pojazdu i warunków eksploatacji.
- Układ napędowy: napęd na przednie koła z jednym silnikiem elektrycznym (wersja spekulatywna). Możliwość pojawienia się wariantu AWD z dwoma silnikami jako opcja lub specjalna wersja performance.
- Zakres cen: oczekiwany poziom startowy w okolicach 35 000 USD, a wersje lepiej wyposażone mogą sięgać około 41 000 USD przed uwzględnieniem lokalnych zachęt i dopłat. Finalne ceny będą zależeć od wyposażenia, baterii i polityki cenowej Mitsubishi na poszczególnych rynkach.
- Przypuszczalne wersje wyposażenia: Mitsubishi może wykorzystać znajome nazewnictwo typu ES, SE i SEL, aby zachować ciągłość z istniejącą gamą i ułatwić klientom porównanie poziomów wyposażenia.
Te liczby to przemyślane przypuszczenia oparte na specyfikacji technicznej architektury Leaf oraz pierwszych sygnałach z rynku. Rzeczywiste parametry, w tym pojemność akumulatora, moc silnika, prędkość ładowania oraz dostępne funkcje bezpieczeństwa, zostaną potwierdzone dopiero po oficjalnych komunikatach Mitsubishi i Nissana. Warto też pamiętać o wpływie lokalnych regulacji i zachęt fiskalnych na finalną ofertę cenową.
Projektowanie i pozycjonowanie rynkowe
Lancer będący pochodną Leaf-a znalazłby się bezpośrednio w segmencie kompaktowych elektrycznych crossoverów — pojazdów praktycznych, przyjaznych rodzinie i skierowanych do szerokiej grupy odbiorców, a nie wyłącznie do entuzjastów motoryzacji. Mitsubishi prawdopodobnie skupi się na oferowaniu korzystnego stosunku ceny do wyposażenia, standardowych systemów bezpieczeństwa aktywnego oraz znanych stopni wyposażenia, zamiast akcentować dziedzictwo sportowe. Jednocześnie nazwa Lancer wciąż ma dużą wartość emocjonalną; zachowanie stylistycznych akcentów i zaoferowanie specjalnej wersji Ralliart z większymi osiągami mogłoby zaspokoić część fanów i wykorzystać nostalgię jako przewagę marketingową. W projekcie nadwozia można się spodziewać kompromisu pomiędzy aerodynamiczną sylwetką charakterystyczną dla EV a praktycznymi rozwiązaniami typowymi dla crossoverów — wyższą pozycją siedzeń, łatwiejszym dostępem bagażnika i większą przestrzenią wewnętrzną.
Co to oznacza dla Mitsubishi i nabywców
Dla Mitsubishi transformacja klasycznych nazw w kierunku crossoverów elektrycznych to szybka droga do unowocześnienia katalogu bez konieczności opracowywania każdego modelu od podstaw. Taka strategia redukuje koszty R&D, skraca czas wprowadzenia na rynek i pozwala korzystać ze sprawdzonej technologii partnera (Nissana). Dla nabywców wada może polegać na utracie unikatowości modeli — rebadged samochód bywa postrzegany jako mniej oryginalny — lecz korzyścią jest dostęp do dojrzałej technologii EV, lepsza opłacalność i szersza sieć serwisowa oraz komponenty, których niezawodność została już częściowo zweryfikowana. Z punktu widzenia rynku, Lancer jako crossover mógłby umocnić pozycję Mitsubishi w segmencie kompaktowych SUV-ów elektrycznych, o ile marka zachowa konkurencyjne ceny i atrakcyjne pakiety wyposażenia.
Szybkie podsumowanie najważniejszych punktów
- Przywrócenie ikonicznej nazwy Lancer, lecz w formie crossovera elektrycznego — zmiana pozycjonowania modelu.
- Według doniesień, auto ma bazować na następnej generacji crossovera Nissan Leaf, co jest przykładem współdzielenia platform w sojuszu.
- Oczekiwany zasięg około 300 mil (ok. 480 km) w optymalnej konfiguracji oraz przedział cenowy szacowany na 35 000–41 000 USD, choć wartości te są wstępne.
- Jak dotąd oficjalne potwierdzenie ogranicza się do enigmatycznego teaseru; konkretne specyfikacje i terminy produkcji pozostają niejasne.
Na tę chwilę traktujmy renderingi i ujawnione spekulacje jako wczesny przegląd możliwości, a nie ostateczną obietnicę. Strategia Mitsubishi ewoluuje, a pytanie pozostaje otwarte: czy odrodzony Lancer zadowoli dotychczasowych fanów, czy raczej poszerzy ofertę marki, przyciągając nowych klientów zainteresowanych samochodami elektrycznymi? Dla wielu wybór będzie prosty: sentymentalny powrót sedana Lancer versus praktyczny, nowoczesny crossover elektryczny z marką Lancer. Która opcja jest dla Ciebie bardziej atrakcyjna?
Źródło: autoevolution


Zostaw komentarz