4 Minuty
Ferrari 812 Competizione A od Novitec przyciąga spojrzenia
Novitec po raz kolejny podkreślił charakter Ferrari 812 Competizione A — nie przez gruntowną przeróbkę, lecz poprzez uwydatnienie tego, co już czyni go wyjątkowym. Nowe zdjęcia tego rzadkiego, limonkowozielonego 812 pojawiły się w sieci, a połączenie uderzającego koloru, dyskretnych modyfikacji i agresywnego brzmienia V12 sprawia, że samochód doskonale nadaje się zarówno na konkursy, jak i na dni torowe.
Projekt i efekt wizualny
Pierwsze, co rzuca się w oczy, to intensywny zielony lakier dominujący na tej 812 Competizione A. Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy kolor pochodzi z opcji oferowanych przez Maranello, czy jest to indywidualne malowanie, choć pewne sygnały wskazują, że mogło chodzić o specyfikację fabryczną. Czarne akcenty i selektywne żółte detale dodają kontrastu i głębi, podnosząc wizualną prezencję samochodu bez konieczności stosowania obszernych elementów aerodynamicznych.
Zdjęcie: Instagram | novitecgroup
W przeciwieństwie do wielu projektów tunerów, Novitec nie zamontował dużego bodykitu w tym egzemplarzu. Podejście polega na dopracowaniu, a nie na całkowitej przemianie — subtelne ulepszenia szanują oryginalne linie Ferrari, jednocześnie poprawiając postawę i brzmienie.
Felgi, zawieszenie i wydech
Jednym z najbardziej widocznych elementów pochodzących z rynku aftermarket są felgi. Ten 812 stoi na felgach Novitec NF11 z wzorem Y-spoke wykończonych na czarno, co świetnie współgra z limonkowym lakierem i ciemnymi akcentami. Sprężyny obniżające zmniejszają prześwit i wyostrzają sylwetkę samochodu, poprawiając proporcje wizualne i odczucie prowadzenia. Nowy układ wydechowy dopełnia trójkę modyfikacji: luźniej „oddychający" V12, wzmocnione brzmienie i umiarkowany wzrost mocy.

Dane techniczne pojazdu
Silnik i moc
Ferrari 812 Competizione A napędza 6,5-litrowy, wolnossący silnik V12 o mocy 818 bhp (830 PS / 610 kW) i momencie obrotowym 510 lb-ft (692 Nm). Jednostka może osiągać 9 500 obr./min — pułap obrotów, który definiuje charakter inżynierii wolnossącego V12 od Ferrari.
Osiągi
W wersji fabrycznej 812 Competizione A przyspiesza od 0 do 62 mph (0–100 km/h) w około 2,85 s, osiąga 124 mph (200 km/h) w około 7,5 s i ma prędkość maksymalną powyżej 211 mph (340 km/h). Po montażu wydechu i modyfikacji zawieszenia od Novitec można spodziewać się zbliżonych osiągów na prostej, przy jeszcze bardziej poruszającym brzmieniu silnika i możliwym, niewielkim wzroście mocy na wale.
Pozycjonowanie na rynku i atrakcyjność
812 Competizione A należy do najbardziej ekskluzywnych modeli Ferrari z silnikiem przedśrodkowym, skierowanych do kolekcjonerów i purystów jazdy, którzy cenią sobie wolnossącą moc i wysokie obroty. Prace Novitec odpowiadają na oczekiwania tej grupy: właściciele szukający lepszej estetyki, wzmocnionego brzmienia i bardziej wyostrzonej sylwetki bez kompromisów dla inżynierii fabrycznej. Nie jest jasne, czy ten egzemplarz to realizacja na zlecenie, pokaz marketingowy, czy samochód na sprzedaż — sprawdza się jednak w każdej z tych ról.

Jak się prezentuje na tle innych
W porównaniu z mocno podkręconymi Ferrari, które otrzymują pełne zestawy aero i ekstremalne przyrosty mocy, ta 812 Competizione A po tuningu Novitec to powściągliwy, gustownie wykonany pakiet. Konkuruję raczej z warsztatami zajmującymi się wysokiej klasy personalizacją koncentrującą się na felgach, zawieszeniu i wydechu, zamiast na dramatycznych zmianach nadwozia. Na rynku, gdzie niektórzy tunerzy goną za imponującymi liczbami mocy, subtelność sama w sobie jest deklaracją.

Podsumowanie
Novitec ma na koncie ulepszanie samochodów egzotycznych z wyczuciem balansu, a ta limonkowa 812 Competizione A jest mocnym przykładem. Dzięki felgom NF11, sprężynom obniżającym i spersonalizowanemu wydechowi samochód zachowuje inżynierię Ferrari, jednocześnie wzmacniając jego obecność wizualną i akustyczną. Dla entuzjastów ceniących charakter wolnossącego V12, rzadką, fabryczną specyfikację i subtelną personalizację aftermarketową, ten egzemplarz jest przekonującą propozycją.
Źródło: autoevolution

Komentarze