Xpeng rozważa zakup fabryki Volkswagena na rynku europejskim

Xpeng rozważa przejęcie fabryki Volkswagena lub budowę własnej w Europie, aby zlokalizować produkcję samochodów elektrycznych. Firma prowadzi rozmowy z producentami; lokalna produkcja zmniejszy cła, poprawi logistykę i wizerunek.

Komentarze
Xpeng rozważa zakup fabryki Volkswagena na rynku europejskim

5 Minuty

Xpeng nie testuje już Europy z pobocza. Szuka głębszej obecności, a to może oznaczać przejęcie fabryki Volkswagena, gdy chiński producent samochodów elektrycznych zwiększa swoje ambicje w całym regionie.

Na szczycie Financial Times Future of the Car Elvis Cheng, dyrektor zarządzający Xpeng na północno-wschodnią Europę, powiedział, że spółka prowadzi rozmowy z Volkswagenem i innymi producentami samochodów na temat zabezpieczenia mocy produkcyjnych w Europie. Najbardziej oczywistą opcją jest ewentualny zakup istniejącego zakładu, choć Xpeng jest też gotowy zbudować nową fabrykę, jeśli nie uda się znaleźć odpowiedniej lokalizacji.

To ma znaczenie, ponieważ obecna struktura produkcyjna Xpeng w Europie zaczyna być ciasna. Marka już produkuje modele G6 i G9 w fabryce Magna Steyr w Austrii, gdzie montaż ruszył we wrześniu 2025 roku jako sposób na złagodzenie skutków wysokich ceł Unii Europejskiej na EV wyprodukowane w Chinach. Jednak produkcja kontraktowa ma swoje ograniczenia, a Cheng wskazał, że dostępne moce tam zaczynają się kurczyć. Xpeng zakończył też w styczniu próbne wytwarzanie elektrycznego sedana P7+ z rocznika 2026 na austriackim zakładzie, dodając kolejny model do już intensywnej operacji.

Stare fabryki, nowe wymagania samochodów elektrycznych

Znalezienie miejsca to jedno. Znalezienie odpowiedniego miejsca to co innego. Cheng zasugerował, że nie każda europejska fabryka nadaje się do przyszłych produktów Xpeng i określił zakłady Volkswagena jako nieco przestarzałe. Ta uwaga wiele mówi o wyzwaniu stojącym przed tradycyjnymi producentami: wiele starszych obiektów powstało w zupełnie innej epoce produkcji samochodów, na długo przed tym, jak modele z dużą ilością oprogramowania stały się nowym polem walki branży.

Mimo to Volkswagen ma coś, czego Xpeng chce i potrzebuje. Moc produkcyjną. Niemiecki gigant motoryzacyjny restrukturyzuje swoje europejskie operacje, ponieważ słabszy popyt i ostra konkurencja ściskają marże. Firma planuje zmniejszyć roczną zdolność produkcyjną o około 750 000 pojazdów do 2030 roku i podobno rozważa kolejne redukcje rzędu 500 000 jednostek w całej Europie, zwłaszcza w niewykorzystanych zakładach. Mówiąc wprost, Volkswagen ma fabryki, które mogą już nie pasować do jego własnych planów, ale mogą stać się cennymi aktywami dla szybko rozwijającej się marki EV, chętnej do lokalizacji produkcji.

CEO Volkswagena Oliver Blume zasugerował ostatnio taką możliwość, mówiąc, że firma rozważa, czy jej chińscy partnerzy mogliby skorzystać z części nadwyżkowych mocy produkcyjnych w Europie. Xpeng byłby oczywistym kandydatem. Obie firmy są już powiązane strategicznym sojuszem, który stopniowo się rozwija od czasu, gdy Volkswagen zainwestował około 642 milionów euro w 2023 roku za udział wynoszący około 5 procent w Xpeng.

Zainteresowanie Xpeng fabryką w Europie nie pojawia się w próżni. Jego działalność zagraniczna nabiera tempa, a liczby to potwierdzają. Firma wyeksportowała rekordowe 6 006 pojazdów w kwietniu, o 62,24 procent więcej niż rok wcześniej i o 27,65 procent więcej niż w marcu. W ciągu pierwszych czterech miesięcy roku eksport osiągnął 17 563 sztuki, co oznacza wzrost o 55,19 procent rok do roku.

Taki wzrost zmienia dyskusję. Eksport kilku tysięcy samochodów to jedno. Budowanie długoterminowego biznesu w Europie to zupełnie inna sprawa. Lokalna produkcja może pomóc w kwestii ceł, logistyki, czasu dostaw i presji politycznej. Może też sprawić, że marka będzie postrzegana jako bardziej zaangażowana na rynku, co ma znaczenie, gdy europejscy nabywcy wciąż uczą się, które chińskie firmy EV prawdopodobnie pozostaną.

Xpeng nie jest jedyny w poszukiwaniu nieużywanych przestrzeni fabrycznych. W miarę jak chińscy producenci samochodów wchodzą na rynki zagraniczne, wykorzystywanie niewykorzystanej bazy produkcyjnej partnera staje się powszechną strategią. Wiceprezes wykonawczy BYD, Stella Li, powiedziała na tym samym szczycie, że BYD również prowadzi rozmowy ze Stellantis i innymi europejskimi producentami, koncentrując się na niewykorzystanych zakładach w regionie.

Stellantis już poczynił kroki w tym kierunku z Leapmotor. Obie grupy niedawno przedstawiły plany rozbudowy produkcji w zakładzie w Saragossie w Hiszpanii, gdzie spodziewane jest wytwarzanie nowego elektrycznego SUV-a Opla i modelu Leapmotor B10. Zamierzają też przenieść własność fabryki Stellantis w madryckim Villaverde na hiszpańską spółkę zależną Leapmotor International, torując drogę do montażu kolejnych modeli Leapmotor tamże.

Ten szerszy trend robi się trudno przeoczyć. Europejscy producenci samochodów mają fabryki z wolnymi mocami. Chińskie firmy EV mają produkty, impet i potrzebę budowania bliżej klientów. Gdzieś na tym styku zaczynają się kształtować umowy.

Dla Xpeng pytanie jest teraz proste: wynająć więcej przestrzeni, zbudować od podstaw, czy wejść na rynek europejski kupując istniejącą fabrykę. Jeśli Volkswagen jest poważny w kwestii ograniczania starych mocy, a Xpeng jest poważny w zamiarze zostania istotnym graczem w Europie, to może być jedna z bardziej znaczących umów w branży EV w tym roku.

Zostaw komentarz

Komentarze