8 Minuty
Ford notuje rekordową stratę 8,2 mld USD, dział EV w centrum uwagi
Ford Motor Company odnotował słabe wyniki w 2025 roku, zapisując stratę netto w wysokości 8,2 mld USD — to największy roczny ubytek środków od czasu kryzysu finansowego w 2008 roku. Znaczna część tej straty wynika z działalności związanej z samochodami elektrycznymi (EV), która sama w sobie odpowiadała za około 4,8 mld USD ujemnego wyniku w ubiegłym roku. Taka skala strat w segmencie EV podkreśla, jak szybko i głęboko zmieniające się warunki rynkowe i regulacyjne mogą uszczuplić rentowność nawet dużych, ustabilizowanych producentów samochodów.
Przyczyny strat są wielowymiarowe: od kosztów rozwoju i produkcji nowych platform elektrycznych, przez problemy z łańcuchem dostaw i rosnące ceny surowców baterii, aż po gwałtowne zmiany popytu spowodowane korektami incentive’ów podatkowych i konkurencją cenową. W rezultacie Ford musiał podjąć decyzje strategiczne, które mają ograniczyć dalsze ubytki finansowe i przywrócić konkurencyjność oferty EV.
Co poszło nie tak w elektrycznej ofensywie Forda
Ostatnie perturbacje na rynku pojazdów elektrycznych w USA obnażyły słabości w ambitnych planach elektryfikacji. Zmiany w federalnych zachętach do zakupu EV i modyfikacje zasad dotyczących kredytu podatkowego w wysokości 7 500 USD osłabiły popyt konsumencki i zmniejszyły konkurencyjność kilku modeli Forda pod względem ceny końcowej. Dodatkowo, tempo obniżania kosztu pakietów baterii nie nadążało za zakładanymi prognozami marży, co przełożyło się na niższą rentowność pojazdów niż wcześniej oczekiwano.
Ford, jako jeden z weteranów przemysłu motoryzacyjnego w USA, był jednym z pierwszych tradycyjnych producentów, które postawiły znaczące zakłady na samochody elektryczne. W tej strategii oznaczało to duże wydatki kapitałowe na budowę nowych linii produkcyjnych, rozwój własnych systemów baterii i oprogramowania oraz inwestycje w sieć ładowania i serwisowania. Kiedy warunki rynkowe i regulacyjne uległy zmianie szybciej, niż przewidziano w modelach finansowych, efekt okazał się być znaczący.

W grudniu firma ogłosiła korektę strategiczną, w tym wstrzymanie produkcji popularnego pickupa F-150 Lightning — gest zarówno symboliczny, jak i praktyczny, będący wycofaniem się z jednego z najbardziej rozpoznawalnych programów elektrycznych Forda. Decyzja ta miała na celu ograniczenie kosztów operacyjnych i przeadresowanie zasobów na projekty o większym potencjale rentowności. W krótkim terminie wiąże się to jednak z utratą części obecnych klientów i koniecznością zarządzania zapasami oraz siecią dostawców.
Kluczowe dane
- Całkowita strata netto (2025): 8,2 mld USD
- Strata działu EV (2025): ~4,8 mld USD
- Prognozowana dodatkowa strata w 2026: 4,0–4,5 mld USD
- Oczekiwane osiągnięcie progu rentowności: nie wcześniej niż 2029 rok
Nowy kierunek: tańsze EV i nacisk na autonomię
W obliczu coraz węższych marż i słabszych zachęt podatkowych Ford, podobnie jak konkurent General Motors, zmienia priorytety. Dwie główne osie tej korekty to: agresywne redukowanie kosztów i skupienie na zaawansowanych systemach wspomagania kierowcy oraz możliwościach autonomicznych. Strategia zakłada przyspieszenie działań, które mogą obniżyć koszty jednostkowe produkcji i skrócić drogę do rentowności w segmencie EV.
Głównym projektem podkreślonym w komunikatach jest planowany samochód elektryczny z docelową ceną około 30 000 USD i funkcją określaną jako "eyes-off" — zdolnością do jazdy bez stałego patrzenia na drogę przez kierowcę, planowaną do wprowadzenia w 2028 roku. Jeżeli osiągnięty zostanie cel cenowy i funkcjonalny, technologia ta mogłaby zmienić oczekiwania rynku względem przystępnych cenowo EV i przyczynić się do masowej adopcji. W praktyce jednak realizacja takich założeń wymaga istotnych oszczędności w kosztach materiałowych, montażu i oprogramowaniu, a także certyfikacji i zgodności z regulacjami bezpieczeństwa, co stanowi istotne wyzwanie operacyjne.
Aby osiągnąć cenę 30 000 USD, Ford będzie musiał działać na wielu frontach: negocjować niższe ceny komponentów (zwłaszcza ogniw i elementów napędowych), standaryzować platformy (platform sharing), zwiększać skalę produkcji i poprawiać efektywność linii montażowych. Kluczowe będą też optymalizacje w zarządzaniu łańcuchem dostaw, przyjęcie tańszych architektur elektronicznych oraz szerokie wykorzystanie aktualizacji over-the-air (OTA) zamiast kosztownych modyfikacji fizycznych.
Co ważne, funkcja "eyes-off" mieści się w spektrum systemów zautomatyzowanego prowadzenia od poziomu zaawansowanego wspomagania (Level 2/2+) do wczesnych wdrożeń poziomu 3. Jej wdrożenie będzie wymagać nie tylko rozwoju czujników (kamery, radar, lidar w zależności od architektury), ale też solidnego oprogramowania percepcyjnego, redundancji układów bezpieczeństwa i wszechstronnych testów w różnych warunkach drogowych. Są to elementy kosztowne i czasochłonne, jednak kluczowe dla uzyskania przewagi konkurencyjnej w segmencie pojazdów dla szerokiego rynku.
Presja międzynarodowa ze strony chińskich producentów
Problemy Forda pogłębia rosnąca rywalizacja na rynkach międzynarodowych. Chińskie firmy motoryzacyjne, takie jak BYD, skorzystały z kombinacji wsparcia państwowego, efektu skali oraz zoptymalizowanych kosztów produkcji, aby zaoferować pojazdy elektryczne w bardzo konkurencyjnych cenach. Modele o niskim koszcie produkcji oraz szerokie portfolio od miejskich samochodów po SUV-y pozwoliły niektórym producentom chińskim dynamicznie zwiększać udziały rynkowe na różnych kontynentach.
Choć bezpośredni import chińskich EV do USA nadal napotyka na bariery regulacyjne i polityczne, presja cenowa i obecność na innych rynkach (w tym w Kanadzie, która niedawno zatwierdziła importy) oraz agresywne strategia cenowa pomogły BYD prześcignąć Forda pod względem globalnej sprzedaży w 2025 roku. To przesunięcie sił rynkowych pokazuje, że producenci zewnętrzni mogą wpływać na globalne oczekiwania cenowe i technologiczne, nawet jeśli nie są jeszcze dominującymi graczami na wszystkich rynkach lokalnych.
Równocześnie pojawiają się doniesienia o rozmowach Forda z chińskim koncernem Geely w sprawie współpracy, której celem miałoby być zmniejszenie luki cenowej i technologicznej. Partnerstwa tego typu mogą oznaczać dostęp do tańszych komponentów, wspólnych platform i szybszej integracji oprogramowania — jednak niosą ze sobą również ryzyko polityczne i kwestie ochrony własności intelektualnej, które wymagają starannych negocjacji.
"Dostosowujemy nasze ambicje w zakresie EV do realiów rynkowych, jednocześnie kontynuując prace nad przystępnymi cenowo pojazdami zdolnymi do jazdy autonomicznej" — streszczał sytuację jeden z przedstawicieli firmy w wewnętrznym briefingu.

Implikacje rynkowe i na co zwracać uwagę
Dla klientów, inwestorów i obserwatorów branży istnieje kilka istotnych trendów i czynników, które warto monitorować. Zmiany te będą miały wpływ na ofertę produktową, strukturę kosztów oraz tempo przejścia konsumentów na pojazdy elektryczne.
- Spodziewaj się dalszej konsolidacji modeli EV i szerokiego wykorzystania dzielenia platform (platform sharing) w celu obniżenia kosztów jednostkowych. Firmy będą upraszczać portfolio, aby skupić się na najbardziej rentownych segmentach.
- Obserwuj program EV za 30 000 USD oraz deklarowaną funkcję "eyes-off" — jeśli Ford (i inni producenci) zdołają zrealizować te założenia, może to zrewidować oczekiwania cenowe i tempo adopcji w segmencie masowym.
- Monitoruj partnerstwa i inwestycje z producentami azjatyckimi; mogą one zapewnić szybki dostęp do tańszych komponentów, sprawdzonych rozwiązań baterii i zaawansowanego oprogramowania sterującego pojazdem.
Poza tym warto zwrócić uwagę na kilka drugorzędnych, lecz ważnych aspektów: rozwój infrastruktury ładowania (szybkie ładowanie, standaryzacja), koszty surowców (kobalt, nikiel, lit) oraz zmiany prawne dotyczące certyfikacji autonomicznych funkcji jazdy. Wszystkie te czynniki wpływają na kalkulacje marżowe i mogą przyspieszyć albo opóźnić powrót do rentowności.
Inwestorzy powinni także monitorować tempo restrukturyzacji kosztów w Fordzie: redukcje kosztów stałych, renegocjacje umów z dostawcami, optymalizacje produkcyjne oraz potencjalne zamknięcia lub przekształcenia zakładów. Z perspektywy technologicznej kluczowe będzie tempo wdrażania efektywnych systemów zarządzania energią i oprogramowania do zarządzania flotą, co może istotnie obniżyć całkowity koszt posiadania pojazdu elektrycznego (TCO) i zwiększyć jego atrakcyjność dla klientów instytucjonalnych oraz prywatnych.
Straty Forda w 2025 roku pokazują, jak dynamicznie mogą zmieniać się kalkulacje opłacalności EV. Następne posunięcia producenta — cięcie kosztów, ponowne przystosowanie fabryk i dostarczenie naprawdę przystępnego cenowo EV z zaawansowanymi funkcjami wspomagania kierowcy — zadecydują, czy firma odzyska impet w konkurencji z globalnie finansowanymi rywalami.
Podsumowując: Ford stoi na rozdrożu. Przestawienie strategii na niższe koszty produkcji, efektywne wykorzystanie skali, selektywną współpracę międzynarodową oraz szybkie, ale bezpieczne wdrożenie funkcji autonomicznych może pozwolić firmie powrócić do konkurencyjnej pozycji. Jednak sukces będzie zależał od zdolności do szybkiego wykonania tych zmian przy jednoczesnym zachowaniu jakości i bezpieczeństwa produktów, a także od umiejętnego zarządzania relacjami z regulatorami oraz partnerami handlowymi.
Źródło: smarti
Zostaw komentarz