3 Minuty
Fang Cheng Bao od BYD przyciągnął uwagę w Pekinie od chwili, gdy zdjęto płachty. Dotychczas postrzegana jako marka skoncentrowana na SUV-ach, pojawiła się na Salonie Samochodowym w Pekinie 2026 z czymś znacznie bardziej nieoczekiwanym: swoimi pierwszymi sedanami i efektownym supersamochodem Formula X, który skradł uwagę jeszcze zanim ktokolwiek zdążył mrugnąć.
Największym tematem rozmów był Formula X, dwudrzwiowy kabriolet, który wygląda, jakby powstał, by kwestionować konwencje tak samo jak przepływ powietrza. Kontynuuje projektowego ducha koncepcyjnego Fang Cheng Bao Super 9 i opiera się na tym, co marka nazywa Estetyką Żywego Metalu. Proporcje są niskie i napięte, z sylwetką opartą na złotej proporcji i przykucniętą, leopardopodobną postawą, która nadaje mu prawdziwą prezencję.
Z przodu Formula X ma ostre, agresywne światła, które marka nazywa Ostre Leopardzie Oko. Nadwozie leży wyjątkowo blisko nawierzchni, otoczone rozbudowanym pakietem aerodynamicznym z 19 oddzielnymi wlotami powietrza. Z tyłu projekt staje się jeszcze bardziej teatralny, z tylnymi lampami Infinite Ring, aktywnym elektrycznym spojlerem i głęboko wyprofilowanymi dyfuzorami za tylnymi kołami.

Za pokazem kryje się także konkret. Fang Cheng Bao twierdzi, że samochód ma nadwozie wykonane w całości z włókna węglowego, co pomaga ograniczyć masę. Drzwi to kolejny element przyciągający uwagę; marka opisuje je jako łączące ruch skrzydła mewy i mechanizm nożycowy. Brzmi to dramatycznie, i takie właśnie jest.
W środku Formula X oparto na tym, co Fang Cheng Bao nazywa kokpitem bojowym. Kabina ciasno otacza kierowcę i łączy szare oraz zielone odcienie, nadając bardziej motorsportowy charakter. Fizyczne przyciski wciąż są częścią układu, a samochód otrzymuje chowane koło kierownicy, zintegrowane kubełkowe fotele i czteropunktowe pasy rajdowe. To nie jest miękko obłe luksusowe wnętrze. To spektakl nastawiony na osiągi.
Fang Cheng Bao informuje, że Formula X ma trafić do produkcji seryjnej i na rynek w przyszłym roku, co sprawia, że debiut w Pekinie wygląda mniej jak jednorazowe odsłonięcie samochodu koncepcyjnego, a bardziej jak deklaracja zamiarów. Marka wyraźnie sprawdza, jak daleko może się posunąć poza swoje terenowe korzenie.

Ta zmiana stała się jeszcze bardziej widoczna przy oficjalnym debiucie sedana serii S od Fang Cheng Bao, co oznacza pierwsze poważne posunięcie marki w kierunku innego typu nadwozia. Dla nazwy zbudowanej wokół surowych, gotowych na przygody pojazdów, to znacząca zmiana kursu.
Czas też jest wymowny. Sprzedaż Fang Cheng Bao osiągnęła 50 868 egzemplarzy w grudniu ubiegłego roku, a w pierwszych trzech miesiącach tego roku miesięczna sprzedaż wzrosła o ponad 200 procent w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej. Dynamika szybko rośnie, a BYD wydaje się zdeterminowane, by marka nie pozostała długo zaszufladkowana jako jednowymiarowa.
Zostaw komentarz