6 Minuty
Automatyczne hamowanie awaryjne (AEB) to system bezpieczeństwa, który potrafi zapobiec zderzeniu zanim kierowca zdąży zareagować. Coraz częściej montowany w nowych samochodach, AEB zmienia statystyki wypadków — od redukcji kolizji tylno-naprzemiennych po ochronę pieszych i rowerzystów.
Czym jest AEB i jak działa?
AEB to zestaw czujników i algorytmów, które wykrywają przeszkody przed pojazdem i oceniają ryzyko kolizji. W pierwszym kroku system zwykle ostrzega kierowcę — dźwiękiem, sygnałem świetlnym lub komunikatem na desce rozdzielczej. Gdy reakcja człowieka nie następuje lub jest niewystarczająca, AEB przejmuje kontrolę i automatycznie uruchamia hamulce.
Istnieją różne klasy systemów: od prostych rozwiązań przeznaczonych do jazdy miejskiej przy niskich prędkościach, po zaawansowane zestawy zdolne działać przy wyższych prędkościach i rozpoznawać pieszych oraz rowerzystów. Najlepsze systemy, testowane w protokołach takich jak Euro NCAP, łączą sensory (radar, kamery) oraz zaawansowane oprogramowanie przewidujące trajektorię ruchu obiektu.

Skuteczność potwierdzona badaniami
Dowody na efektywność AEB są przekonujące. Analizy Euro NCAP i Australijskiego NCAP z 2015 roku wykazały, że montaż AEB w samochodach wiązał się z 38% spadkiem w realnych kolizjach tylno-naprzemiennych. Badanie z University of Adelaide, obejmujące 104 zderzenia, sugerowało, że AEB mogłoby zmniejszyć liczbę wypadków śmiertelnych o 20–25% i obniżyć prawdopodobieństwo obrażeń o 25–30%.
Thatcham Research szacuje, że w Wielkiej Brytanii w ciągu następnych 10 lat AEB potencjalnie może uratować około 1100 istnień ludzkich i zapobiec 122 860 obrażeniom. To wystawia AEB w rzędach najważniejszych innowacji w bezpieczeństwie drogowym — porównywalnych, według ekspertów, z wprowadzeniem pasów bezpieczeństwa.
Krótka historia: od City Safety do dzisiejszych systemów
Pionierem rozwiązań AEB była firma Volvo, która w 2008 roku wprowadziła system City Safety w modelu XC60. Pierwsza generacja działała w bardzo ograniczonym zakresie prędkości — od nieco ponad 2 mph do około 19 mph — i miała na celu zapobieganie niskoprędkościowym stłuczkom miejskim oraz ograniczanie urazów takich jak ból kręgosłupa.
Nawet przy tych ograniczeniach Thatcham odnotował istotny efekt: porównanie XC60 z podobnymi SUV-ami pozbawionymi AEB wykazało 23% spadek liczby wypadków. Od tamtej pory technologia przeszła ogromną ewolucję: LIDAR ustąpił pola radarowi i kamerom, oprogramowanie uległo udoskonaleniu, a systemy zaczęły działać znacznie skuteczniej przy wyższych prędkościach.
.avif)
Jakie sensory wykorzystuje AEB?
Radar
Radar potrafi szybko określić pozycję i prędkość obiektu oraz jest odporny na złe warunki atmosferyczne. Dzięki niemu samochód „wie”, gdzie znajduje się przeszkoda i jak szybko się zbliża.
Kamera
Kamera klasyfikuje obiekty: potrafi rozróżnić samochód, pieszego lub rower. Kamery słabiej radzą sobie przy złej widoczności, ale za to dostarczają danych niezbędnych do rozpoznawania sytuacji.
LIDAR
LIDAR — choć stosunkowo droższy — oferuje precyzyjne mapowanie 3D otoczenia. W praktyce producenci łączą technologie, aby rekompensować wzajemne ograniczenia i osiągnąć niezawodność działania.

Lepsze oprogramowanie i mocniejsze hamowanie
Współczesne systemy AEB to nie tylko lepsze czujniki, lecz także zaawansowane algorytmy przewidywania trajektorii oraz szybsza reakcja układu hamulcowego. Wczesne systemy osiągały siłę hamowania rzędu 0,5–0,6G; najnowsze potrafią wygenerować nawet około 1G, co znacznie zwiększa szansę uniknięcia kolizji lub ograniczenia jej skutków.
Ochrona pieszych i rowerzystów
Jednym z kluczowych postępów jest zdolność rozpoznawania i reagowania na „wrażliwych użytkowników drogi”. W połączeniu radar–kamera systemy potrafią rozpoznać, czy przed maską pojazdu znajduje się samochód, osoba czy rowerzysta, i odpowiednio dostosować reakcję. Euro NCAP wprowadził testy wykrywania pieszych już w 2016 r., a od 2018 r. ocenia także reakcję na rowerzystów. Od 2019 roku brak kamerowego AEB stał się przeszkodą do uzyskania pięciu gwiazdek w ocenie Euro NCAP.

Dlaczego AEB nie jest standardem w każdym aucie?
Skąd więc różnice w dostępności technologii? Część wyjaśnienia tkwi w kosztach i strategii marketingowej. Gotowe moduły AEB oferowane przez dostawców mogą być stosunkowo tanie — szacunkowo od kilkudziesięciu funtów za podstawowe rozwiązanie LIDAR po kilkaset za radar z kamerami — jednak producenci często traktują AEB jako opcję wyposażenia, a nie element standardowy.
Co więcej, kupujący samochody często wybierają widoczne i atrakcyjne dodatki: duże felgi, systemy infotainment czy panoramiczne dachy. Statystyki pokazują, że na rynku nowych aut z AEB oferowanym jako opcja, jedynie około 1,6% kupujących decyduje się ją dopłacić. To z kolei ogranicza presję rynkową, by montować system seryjnie — stąd interwencje regulacyjne.
Regulacje: obowiązek od połowy 2022 r.
Reakcją na niskie tempo przyjmowania AEB przez rynek była decyzja Komisji Europejskiej: od połowy 2022 r. nowe samochody sprzedawane w UE muszą być wyposażone w szereg systemów wspomagających, w tym AEB z wykrywaniem pieszych i rowerzystów, inteligentne ograniczenie prędkości i systemy wspomagające utrzymanie pasa ruchu. To ważny krok ku powszechnej ochronie użytkowników dróg.
Expert Insight
„AEB to nie tylko technologia — to zmiana paradygmatu w projektowaniu bezpieczeństwa pojazdów. Integracja sensorów i uczenia maszynowego pozwala przewidywać zdarzenia zamiast tylko na nie reagować” — mówi dr Marta Lewandowska, inżynier systemów pojazdowych. „W praktyce oznacza to, że samochody potrafią dziś podjąć decyzję w ułamku sekundy, co w wielu sytuacjach decyduje o tym, czy dojdzie do zderzenia.”

Powiązane technologie i przyszłe kierunki
AEB rozwija się równolegle z systemami pokrewnymi: adaptacyjnym tempomatem (ACC), asystentami pasa ruchu, inteligentnym ograniczeniem prędkości i systemami wspomagającymi parkowanie. W dalszej perspektywie lepsza współpraca między pojazdami (V2V) oraz komunikacja pojazd‑infrastruktura (V2I) mogą dodatkowo zwiększyć skuteczność automatycznych systemów bezpieczeństwa.
Równie istotne będą postępy w sztucznej inteligencji i przetwarzaniu obrazu: lepsze modele predykcyjne, dodatkowe kamery i czujniki ukryte w strukturze pojazdu sprawią, że AEB stanie się bardziej niezawodny nawet w trudnych warunkach pogodowych i o ograniczonej widoczności.
Wnioski
Automatyczne hamowanie awaryjne to sprawdzona technologia, która realnie zmniejsza liczbę wypadków i urazów. Dzięki postępowi w sensorach i oprogramowaniu AEB rozszerza zakres ochrony — od miejskich stłuczek po przewidywanie zachowań pieszych i rowerzystów. Wejście obowiązkowych regulacji na rynku europejskim przyspieszy powszechne wdrożenie tej technologii, ale ostatecznie to decyzje projektantów, producentów i nabywców zadecydują, jak szybko AEB stanie się standardem w globalnej flocie samochodów.
Zostaw komentarz