Kiedy powrócą Mazda2 i CX-3: nowe generacje po 2027

Mazda zapowiada kolejne generacje Mazda2 i CX-3, choć ich premiery najprawdopodobniej nie nastąpią przed 2027 rokiem. Modele mają dzielić platformę i czerpać z koncepcji X-Coupe, ale nie wrócą do USA.

Komentarze
Kiedy powrócą Mazda2 i CX-3: nowe generacje po 2027

3 Minuty

Najtańsze modele Mazdy mogły zniknąć z amerykańskich salonów, ale ich historia w segmencie samochodów kompaktowych jeszcze się nie kończy. Mazda2 i CX-3 wciąż są dostępne na wybranych rynkach, a według australijskiego kierownictwa firmy mogą pozostać na scenie jeszcze przez jakiś czas.

W wywiadzie dla serwisu Drive szef Mazdy w Australii, Vinesh Bhindi, powiedział, że powstaną nowe generacje obu kompaktowych modeli, nawet jeśli ich premiery nie nastąpią szybko. Marka, wyjaśnił, realizuje wyraźną listę priorytetów, a następny CX-5 znajduje się znacznie wyżej na tej agendzie. To nie oznacza, że mniejsze auta zostały zapomniane. Po prostu muszą poczekać na swoją kolej.

Rzeczywistość jest prosta. Mazda nie dysponuje nieograniczonymi zasobami badawczo-rozwojowymi, co Bhindi jasno podkreślił. Odświeżenie wszystkich modeli naraz nie jest realistyczne, zwłaszcza gdy firma musi godzić globalne planowanie produktów, napięte budżety i dążenie do bardziej zaawansowanych platform. Na razie obowiązuje cierpliwość.

Nie oczekuj też szybkiej premiery. Nowa Mazda2 lub CX-3 raczej nie pojawi się przed 2027 rokiem, co pokazuje, jak daleko w planach rozwoju znajdują się te modele. Mimo to fakt, że Mazda w ogóle rozważa ich następców, świadczy, że te nazwy nie zmierzają ku wyginięciu.

Jak mogą wyglądać kolejne Mazda2 i CX-3

Gdy te zastępcze modele w końcu się pojawią, oczekuje się, że znów będą dzielić jedną platformę, podobnie jak obecne wersje. Stylistyka powinna czerpać z koncepcji X-Coupe Mazdy, kompaktowego pięciodrzwiowego hatchbacka, który pokazał bardziej rzeźbiarską ewolucję języka projektowego Kodo.

Kabina konceptu szła w innym kierunku niż technologicznie przeładowane wnętrza, które teraz zalewają rynek. Miała układ skoncentrowany na kierowcy, kierownicę z płaskim spodem i brak ogromnego centralnego ekranu dominującego na desce rozdzielczej. Innymi słowy, wydawała się celowa, uporządkowana i nieco bardziej zabawna niż wiele współczesnych małych samochodów.

Takie podejście pasuje Mazdzie. Marka od dawna preferuje bardziej dojrzały, zorientowany na kierowcę charakter, nawet w swoich najmniejszych modelach. Jeśli kolejne Mazda2 i CX-3 pójdą tą samą drogą, mogą zaoferować coś odświeżająco innego w segmencie, który często wydaje się zafiksowany na gadżetach i uniwersalnym designie.

Na razie jednak historia dotyczy głównie tego, czego Mazda nie robi. Producent nie planuje przywrócić tych modeli w Stanach Zjednoczonych, więc tamtejsi nabywcy będą musieli szukać alternatyw. W innych regionach jednak kompaktowe propozycje marki nadal mają rację bytu. Jeśli harmonogram Mazdy zostanie utrzymany, mogą pozostać na rynku na tyle długo, by powrócić z prawdziwym, godnym następcą.

Zostaw komentarz

Komentarze