4 Minuty
BYD ogłosiło system autonomicznego wspomagania jazdy God’s Eye, który firma chce wprowadzić we wszystkich swoich modelach — od budżetowych po flagowe. To ruch, który może przedefiniować dostępność zaawansowanych systemów ADAS (Advanced Driver Assistance Systems) oraz przyspieszyć adaptację sztucznej inteligencji i sensorów w motoryzacji.
Czym jest God’s Eye i jak działa?
God’s Eye to zintegrowane rozwiązanie ADAS, łączące autorski układ scalony (SoC) BYD z platformami obliczeniowymi dostarczonymi przez NVIDIA i Horizon Robotics. System wykorzystuje sensor fusion — połączenie kamer, radarów i algorytmów computer vision — aby realizować funkcje wspomagania kierowcy na różnych poziomach zaawansowania.
Wyobraź sobie samochód kompaktowy z wydajnym chipsetem przeznaczonym do interpretacji obrazu i decyzji w czasie rzeczywistym: to właśnie obiecuje BYD. Dzięki optymalizacji kosztów in-house, firma twierdzi, że ADAS stanie się dostępny nawet w autach za mniej niż 10 000 USD.

Trójstopniowa strategia: A, B i C
BYD zaprojektowało God’s Eye w trzech wariantach, dopasowanych do segmentu rynkowego:
- God’s Eye A — wersja premium, przewidziana dla luksusowych modeli (np. Yangwang U9), z rozszerzonym zestawem sensorów i zaawansowanymi funkcjami autonomicznymi.
- God’s Eye B — konkurent dla aut klasy średniej, celujący w rynek pojazdów od marek takich jak Nio, Xpeng czy Li Auto.
- God’s Eye C — największa rewolucja: tani wariant przewidziany dla modelu Seagull, który startuje od ok. 69 800 yuanów (~9 555 USD). To poziom cenowy dotąd niemal pozbawiony zaawansowanego ADAS.
Historycznie BYD oferowało Level 2 w autach zaczynających się od ~216 000 yuanów (~30 000 USD). Teraz pojawienie się God’s Eye C w segmencie entry-level może obniżyć barierę wejścia dla autonomicznych funkcji w skali globalnej.

Dlaczego to ważne dla rynku i technologii?
Połączenie własnego SoC z platformami NVIDIA i Horizon Robotics daje BYD kontrolę nad kosztami oraz elastyczność w rozwoju algorytmów sztucznej inteligencji. W praktyce oznacza to szybsze wdrażanie aktualizacji OTA, lepsze zarządzanie mocą obliczeniową i efektywniejsze wykorzystanie kamer oraz radarów.
Dla konsumentów to niższe ceny i większy dostęp do funkcji takich jak adaptacyjny tempomat, asystent pasa ruchu czy automatyczne hamowanie awaryjne. Dla konkurentów — presja na obniżenie kosztów i przyspieszenie inwestycji w sensorykę i navigation systems (GNSS, nawigacja satelitarna).

Globalne ambicje i bariery regulacyjne
Choć początkowo God’s Eye ma trafić na rynek chiński, BYD planuje ekspansję do Azji Południowo-Wschodniej (m.in. Tajlandia) oraz dalej — do Europy i Ameryk. W 2024 roku ponad 10% sprzedaży BYD pochodziło z eksportu, a rynki takie jak Europa, Ameryka Łacińska i ASEAN są na celowniku producenta.
Jednak globalna adopcja napotka przeszkody: europejskie i niektóre regionalne regulacje dotyczące poziomu autonomii, testów i homologacji mogą spowolnić wprowadzenie pełnych funkcji God’s Eye. BYD będzie musiało dostosować zestaw funkcji do lokalnych wymogów bezpieczeństwa i certyfikacji.

Współprace i realne zastosowania
Partnerstwo BYD z firmami takimi jak NVIDIA i Horizon Robotics oraz komercyjne umowy, np. z platformą ride-hailingową Grab (50 000 EV w flocie na SEA), tworzą pole do szybkiego zastosowania God’s Eye w flotach taksówkarskich i usługach transportowych. To praktyczny poligon do testów realnych scenariuszy i optymalizacji algorytmów.

Co dalej?
God’s Eye może przyspieszyć popularyzację technologii ADAS i sztucznej inteligencji w samochodach masowych. Kluczowe będzie jednak połączenie innowacji technologicznych z transparentnymi testami bezpieczeństwa i zgodnością prawną na rynkach międzynarodowych.
Zostaw komentarz